Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin: Ten odcinek ulicy jest w fatalnym stanie. Ale nieprędko go poprawią

Mimo próśb mieszkańców i nacisków ze strony radnych Ratusz nie odnowi na razie ul. Kunickiego od ul. Zemborzyckiej do ul. Tuwima. Tłumaczy, że koszty wyniosłyby ponad 3 mln zł i że miasta na razie nie stać na taki wydatek.
Lublin: Ten odcinek ulicy jest w fatalnym stanie. Ale nieprędko go poprawią
Ulica Kunickiego

Autor: Google Street View

O ile na większości ul. Kunickiego nawierzchnia jezdni jest we względnie dobrym stanie, o tyle najbardziej odległy od centrum odcinek wygląda bardzo źle. Chodniki są krzywe, a jezdnia wyboista.

Wszystko przez to, że ponad 700-metrowy odcinek (to prawie jedna czwarta długości ulicy) nie był objęty przebudową przeprowadzoną kilka lat temu między wiaduktem kolejowym a ul. Zemborzycką. Niejeden raz kierowcy prosili o wymianę nawierzchni jezdni, a piesi o poprawę bezpieczeństwa na przejściach, bo teraz muszą za jednym razem przekroczyć cztery pasy ruchu na dość ruchliwej drodze.

W tej sprawie wiele razy interweniowali też miejscy radni. Beata Stepaniuk-Kuśmierzak (PO) prosiła o wybudowanie na środku jezdni wysepek ułatwiających przejście przez ul. Kunickiego przy skrzyżowaniu z ul. Reja. Ratusz wymalował biało-czerwone pasy, ustawił fluorescencyjne znaki informujące o przejściu i poinformował radną, że na razie to musi wystarczyć.

O wyremontowanie fragmentu od Zemborzyckiej do Tuwima prosił też ostatnio radny Leszek Daniewski (PO). Ale też nic nie wskórał. – Koszt przebudowy ul. Kunickiego na wskazanym przez pana radnego odcinku szacowany jest na 3,3 mln zł – odpisał mu Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina. – Możliwość realizacji zadania będzie rozważana przy tworzeniu budżetu miasta na lata następne.

Ratusz oficjalnie przyznaje za to, że na przejściach powinny się pojawić wysepki dla pieszych. Tak, jak na wcześniej odnawianym odcinku, ale i do niego są zastrzeżenia. Chodzi o znajdujące się niedaleko kościoła przejścia dla pieszych przy skrzyżowaniu z ul. Matejki i Kraszewskiego. Pieszych jest tu sporo, a na jezdni nie ma wysepek ani sygnalizacji świetlnej. O budowę świateł przy Kraszewskiego dopominał się radny Piotr Gawryszczak (PiS), ale jemu także Ratusz odpisał, że nie ma na to pieniędzy.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama