Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pierwszy Marsz Równości przejdzie ulicami Lublina. Nie będzie zmiany terminu

W sobotę 13 października ulicami Lublina po raz pierwszy przejdzie Marsz Równości. Jego uczestnicy chcą wyrazić poparcie m.in. dla osób wykluczonych z powodu orientacji seksualnej, tożsamości płciowej czy pochodzenia etnicznego. Przeciwko inicjatywie protestują środowiska narodowe. Były też sugestie, by wydarzenie odbyło się po wyborach samorządowych.
Pierwszy Marsz Równości przejdzie ulicami Lublina. Nie będzie zmiany terminu
Parada Równości w Warszawie

Autor: Andrew J.Kurbiko

Pochód ma ruszyć o godz. 13 z pl. Zamkowego i przejść ulicami Kowalską, Lubartowską, Krakowskim Przedmieściem i Al. Racławickimi pod Centrum Spotkania Kultur. Trasa została zmieniona, bo według pierwszych informacji korowód z Krakowskiego Przedmieścia miał skręcić w ul. Chopina i ulicami Okopową i Zesłańców Sybiru dojść do Centrum Kultury.

– W CSK odbędą się wydarzenia towarzyszące marszowi. O godz. 15 odbędzie się debata „Rreligia a LGBT”, w której wezmą udział m. in. członkowie stowarzyszenia Wiara i Tęcza. O godz. 17 planujemy dyskusję o roli Konstytucji w życiu homoseksualnym Polek i Polaków. Uczestniczyć w niej będą zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Sylwia Spurek, sędzia Trybunału Konstytucyjnego Mirosław Wyrzykowski i prof. Monika Płatek. Na godz. 19 zapraszamy na pokaz filmu dokumentalnego „Artykuł osiemnasty” – mówi Bartosz Staszewski, współorganizator Marszu Równości w Lublinie.

Z organizacji wydarzenia wycofały się Komitet Obrony Demokracji i Ogólnopolski Strajk Kobiet. Powodem był termin marszu, który wypada tydzień przed wyborami samorządowymi. – Uznaliśmy, że będzie to miało wpływ na upolitycznienie marszu. Jedni mogą wykorzystać go do promocji, inni do ataków. Straci na tym idea marszu, bo zostanie zagubiona w przedwyborczych rozgrywkach – mówi nam Magdalena Bielska, przedstawicielka obu organizacji.

Z kolei według naszych informacji do organizatorów wpływały też sugestie od reprezentantów ugrupowań politycznych, by marsz odbył się po wyborach. – Były takie propozycje, ale termin ustaliliśmy już dawno. Mieliśmy pewne zobowiązania, ze względu na które zmiana daty nie była możliwa – tłumaczy Staszewski.

Przeciwko inicjatywie protestują środowiska narodowe. Na portalu społecznościowym Facebook powstało kilka wydarzeń wyrażających sprzeciw wobec marszu. Wszystkie były blokowane przez administratora serwisu. W internecie można jednak znaleźć komentarze nawołujące do zablokowania pochodu.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama