W tym tygodniu skontaktował się z nami Czytelnik w sprawie samochodu, który blokuje przejazd na ulicy Stolarskiej w Lublinie. Czytelnik stwierdził, że samochód marki Ford stoi w tym miejscu już od kilku lat. Mało tego, auto utrudnia nie tylko przejazd, ale jest również problematyczne dla pieszych, ponieważ stoi częściowo na chodniku. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie ze Strażą Miejską, aby spytać się czy służby mogą odholować pojazd.
- 3 marca wpłynęło zgłoszenie od mieszkańca, że na ulicy Stolarskiej jest pozostawiony samochód, który nie jest użytkowany - przekazał nam Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie. - Tam na miejscu czynności podjął dzielnicowy straży miejskiej. Dzielnicowi zajmują się u nas kwestią samochodów, które potocznie nazywane są wrostami, czyli pojazdów, których stan wskazuje na to, że nie są używane. Starał się dotrzeć do właściciela, bo zawsze w pierwszej kolejności staramy się dotrzeć do właściciela, aby spowodować zabranie przez właściciela. W tym przypadku nie było możliwości nawiązania kontaktu z właścicielem pojazdu, w związku z czym w maju bieżącego roku, dokładnie 7 maja, przesłaliśmy pismo o wydanie zgody na odholowanie pojazdu do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Z chwilą, kiedy uzyskamy zgodę z zarządu na odholowanie pojazdu, ten pojazd zostanie przez nas odholowany - dodaje Gogola.
Odholowanie tylko za zgodą
Okazuje się, że aby odholować nieużywany pojazd Straż Miejska musi uzyskać zgodę z ZDiTM. Mało tego wniosek o taką zgodę Straż Miejska może złożyć, tylko w przypadku, gdy samochód stoi na drodze publicznej.
- Pojazdy możemy odholować tylko i wyłącznie z dróg publicznych, ale po uzyskaniu zgody zarządcy drogi, czyli w momencie, kiedy dostaniemy zgodę od zarządcy drogi, taki pojazd zostanie odholowany - informuje Gogola.
W tym roku Straż Miejska doprowadziła do usunięcia z ulic Lublina blisko 170 pojazdów.
- W tym roku uzyskaliśmy 14 zgód na odholowanie pojazdów i 14 pojazdów zostało odholowanych z dróg publicznych, natomiast dzielnicowi straży miejskiej dotarli do 155 kierowców, właścicieli pojazdów, które były nieużywane i 155 pojazdów w tym roku zostało zebranych przez właścicieli. Czyli w bieżącym roku spowodowaliśmy usunięcie z ulic Lublina dokładnie 169 pojazdów - przekazała nam Robert Gogola.
Co więc w przypadku, gdy pojazd nie stoi na drodze publicznej, a dajmy na to wewnętrznej? Wtedy Straż Miejska nie może zrobić praktycznie nic. Jedyną pomocą jaką służby mogą udzielić jest próba dotarcia do właściciela pojazdu.
AKTUALIZACJA
Na nasze pytanie dotyczące porzuconego samochodu odpowiedział również Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego:
- W tym przypadku, po otrzymaniu zgłoszenia od Straży Miejskiej rozpoczęto standardową procedurę postępowania w sprawie pojazdów nieużytkowanych. W pierwszej kolejności ustalono dane ostatniego odnotowanego właściciela pojazdu, następnie podjęto kroki w celu ustalenia jego aktualnego adresu zamieszkania, celem skierowania wezwania do usunięcia pojazdu.
Każdorazowo w przypadku ustalenia właściciela w pierwszej kolejności informowany jest on o konieczności usunięcia pojazdu. Samo oczekiwanie na zwrot ewentualnie nieodebranej korespondencji może potrwać ok. miesiąc.
W przypadku wystąpienia przez ZDiTM z wnioskiem o usunięcie pojazdu w trybie art. 50a ustawy Prawo o ruchu drogowym, zgłoszenia rozpatrywane są w kolejności wpływu z uwzględnieniem stanu pojazdów. Priorytetowo usuwane są pojazdy zdewastowane i zagrażające bezpieczeństwu.
Ponadto wskazać należy, że utrudnianie ruchu jest podstawą do usunięcia pojazdu na mocy art. 130a ustawy Prawo o ruchu drogowym. W takich przypadkach dyspozycję wydają uprawnione podmioty, w tym Straż Miejska i Policja - informuje Monika Fisz, rzecznik prasowy ZDiTM.



Komentarze