Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mecz jak hołd dla legendy, w środę PGE MKS El-Volt Lublin zagra z Sośnicą Gliwice

W środę PGE MKS El-Volt Lublin podejmie w hali Globus Sośnicę Gliwice. Nie ma co jednak ukrywać, to spotkanie schodzi na dalszy tor, bo w poniedziałek zmarła klubowa legenda – Andrzej Drużkowski.
Mecz jak hołd dla legendy, w środę PGE MKS El-Volt Lublin zagra z Sośnicą Gliwice

Autor: Materiały prasowe LOTTO Superligi

Ten wielki szkoleniowiec dożył 77 lat. Był trenerem Montexu Lublin w latach 1994 - 2003. Zdobył z biało-zielonymi kolejno dziewięć tytułów mistrza Polski. To pod jego wodzą lubelski szczypiorniak wszedł na szczyty, o których wcześniej można było jedynie marzyć. Trener Drużkowski nie tylko zdobywał z seryjnie złote medale, ale przede wszystkim natchnął drużynę wiarą, że w Europie nie ma rywala nie do pokonania. Zwieńczeniem tej wielkiej pracy stał się historyczny sukces w 2001 roku, kiedy Montex Lublin wzniósł w górę Puchar EHF. 

Myśl o Andrzeju Drużkowskim na pewno będzie obecna wśród wszystkich kibiców, którzy w środowy wieczór odwiedzą halę Globus przy okazji rywalizacji z Sośnicą Gliwice. Drużyna z południa Polski zamyka ligową tabelę, a na swoim koncie ma niecodziennej minus 6 pkt. Jest to wynik problemów w procesie licencyjnym wynikających z niespełnienia wymogów finansowych. To może okazać się przysłowiowym gwoździem do trumny tego klubu, bo walka o utrzymanie się w LOTTO Superlidze może okazać się bardzo trudna.

Sośnica to jednak na pewno nie jest słaby przeciwnik. W ostatniej kolejce gliwiczanki bardzo ambitnie postawiły się KGHM MKS Zagłębie Lubin. W rywalizacji z mistrzyniami Polski Sośnica przegrała jedynie 22:27. - Dziewczyny pokazały w meczu z Zagłębiem, że jest się czego bać i nie będziemy oczywiście lekceważyć przeciwnika. Damy z siebie wszystko. Na pewno obejrzymy wideo z tego meczu, bo błędy się zdarzają i trzeba wyciągnąć wnioski. Mam nadzieję, że jak postawimy nasze warunki w obronie i zagramy dobrze w ataku, to weźmiemy te trzy punkty. Dziewczyny z Gliwic jednak na pewno się nie położą i będą walczyć. Taka jest piłka ręczna. Mam nadzieję, że będzie fajny mecz, ale oczywiście liczymy na zwycięstwo i damy z siebie wszystko – tłumaczy rozgrywająca zespołu z Lublina, Daria Przywara. - Zawodniczki Sośnicy rozegrały ostatnio fajne spotkanie z Zagłębiem Lubin. Na pewno nie przyjedzie tu rywal, który się przed nami położy. Będzie to mecz pełen walki, ale mam nadzieję, że ułożymy sobie to spotkanie od początku, będziemy je kontrolować i wyjdziemy z niego zwycięsko. Dziewczyny tam fajnie grają w bramce, na rozegraniach i skrzydłach. Musimy więc na pewno wyjść skoncentrowane i pokazać, że to my jesteśmy lepszą drużyną – dodaje bramkarka biało-zielonych, Paulina Wdowiak.

Środowy mecz będzie też szansą dla zawodniczek, które ze zrozumiałych względów dostały mniej minut w rywalizacji w ramach Ligi Europejskiej przeciwko KRASOŃ MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski. W tym gronie była m.in. Maria Prieto O’Mullony. Hiszpańska gwiazda jest już w normalnym treningu i w środę powinna otrzymać kilkanaście minut na poczucie rytmu meczowego. - Będziemy starali się wykorzystać to, że niektóre zawodniczki grały mniej. Na pewno z zespołem z Sośnicy pograją więcej. Jest nas 16, czy 17 w zespole. Te rotacje muszą być. Przychodzi następny mecz i kolejne spotkania. Dziewczyny niech dalej pracują. Każda swoją szansę dostanie – zapewnia trener Tetelewski.

Środowy mecz rozpocznie się o godz. 20.15. Transmisja będzie dostępna poprzez platformę internetową Emocje.tv.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama