Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W środę LOTTO AZS UMCS Lublin zagra u siebie z Energą Toruń

Dla LOTTO AZS UMCS Lublin to będzie wyjątkowy mecz, ponieważ rozegra pierwsze zawody bez Brooque Williams. Doświadczona rozgrywająca wspomogła lubelski zespół przez kilka tygodni, ale była zakontraktowana jedynie na umowie krótkoterminowej.
W środę LOTTO AZS UMCS Lublin zagra u siebie z Energą Toruń
Brooque Williams odeszła z LOTTO AZS UMCS Lublin

Autor: Eryk Rak/Facebook LOTTO AZS UMCS Lublin

- Ona ma już kilka propozycji chociażby z ligi francuskiej. Nie jesteśmy w stanie jej zatrzymać na dłużej głównie ze względów finansowych. Musimy dbać o budżet i wiemy jakie mamy problemy z poprzednich lat. Musimy zabezpieczyć budżet w taki sposób, aby dziewczyny, które są w klubie miały wypłaty na bieżąco. Nie będzie stać nas na zatrzymanie dwóch Amerykanek. Brooque jest świetną zawodniczką, bezproblemową, która daje dużo zespołowi. Będziemy budować się z nową zawodniczka i będziemy musieli sobie poradzić z tą zmianą – mówił niedawno Marek Lebiedziński.

Teraz ta zmiana stała się już faktem i Williams opuszcza lubelski zespół. W  jej miejsce przyjdzie Shyanne Sellers. Zanim jednak Amerykanka wdroży się w lubelski zespół, to minie kilka tygodni. A PGE Basket Liga Kobiet gna jak szalona. Już w środę akademiczki zmierzą się z Energą Toruń i będzie dla nich to okazja do rehabilitacji za porażkę z Contimaxem MOSiR Bochnia 93:100. - Pozwoliliśmy Contimaxowi grać jak lubią. Nie byliśmy w stanie utrzymać się w defensywie w grze 1x1. Chcieliśmy zamknąć trumnę, ale z pomocy nie było odpowiedniej pracy. W ofensywie graliśmy ciekawie, mieliśmy pomysł na mecz i go realizowaliśmy. Nie da się wygrać na wyjeździe tracąc 100 pkt w meczu. Ten zespół stać na dużo, ale zimny prysznic był nam potrzebny. Niektórzy stawiali nas w roli faworytów ligi, a przed nami ciężkie spotkania – powiedział klubowym mediom społecznościowym Marek Lebiedziński.

Contimax był trudnym przeciwnikiem, ale Energa Toruń wydaje się jeszcze bardziej wymagającym rywalem. Torunianki w tym sezonie jeszcze nie przegrały, a do sukcesów są prowadzone przez duet Jack Animam i Tamia Scott. Zwłaszcza postawa tej pierwszej, Filipinki najlepiej czującej się pod koszem, musi budzić szacunek. Animam w dwóch pierwszych spotkaniach zebrała aż 43 piłki. Scott natomiast w ostatniej kolejce, kiedy Energa pokonała MB Zagłębie Sosnowiec, zdobyła aż 29 pkt.

Środowy mecz w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli rozpocznie się o godz. 20. Transmisja będzie obecna na platformie emocje.tv.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama