- Ona ma już kilka propozycji chociażby z ligi francuskiej. Nie jesteśmy w stanie jej zatrzymać na dłużej głównie ze względów finansowych. Musimy dbać o budżet i wiemy jakie mamy problemy z poprzednich lat. Musimy zabezpieczyć budżet w taki sposób, aby dziewczyny, które są w klubie miały wypłaty na bieżąco. Nie będzie stać nas na zatrzymanie dwóch Amerykanek. Brooque jest świetną zawodniczką, bezproblemową, która daje dużo zespołowi. Będziemy budować się z nową zawodniczka i będziemy musieli sobie poradzić z tą zmianą – mówił niedawno Marek Lebiedziński.
Teraz ta zmiana stała się już faktem i Williams opuszcza lubelski zespół. W jej miejsce przyjdzie Shyanne Sellers. Zanim jednak Amerykanka wdroży się w lubelski zespół, to minie kilka tygodni. A PGE Basket Liga Kobiet gna jak szalona. Już w środę akademiczki zmierzą się z Energą Toruń i będzie dla nich to okazja do rehabilitacji za porażkę z Contimaxem MOSiR Bochnia 93:100. - Pozwoliliśmy Contimaxowi grać jak lubią. Nie byliśmy w stanie utrzymać się w defensywie w grze 1x1. Chcieliśmy zamknąć trumnę, ale z pomocy nie było odpowiedniej pracy. W ofensywie graliśmy ciekawie, mieliśmy pomysł na mecz i go realizowaliśmy. Nie da się wygrać na wyjeździe tracąc 100 pkt w meczu. Ten zespół stać na dużo, ale zimny prysznic był nam potrzebny. Niektórzy stawiali nas w roli faworytów ligi, a przed nami ciężkie spotkania – powiedział klubowym mediom społecznościowym Marek Lebiedziński.
Contimax był trudnym przeciwnikiem, ale Energa Toruń wydaje się jeszcze bardziej wymagającym rywalem. Torunianki w tym sezonie jeszcze nie przegrały, a do sukcesów są prowadzone przez duet Jack Animam i Tamia Scott. Zwłaszcza postawa tej pierwszej, Filipinki najlepiej czującej się pod koszem, musi budzić szacunek. Animam w dwóch pierwszych spotkaniach zebrała aż 43 piłki. Scott natomiast w ostatniej kolejce, kiedy Energa pokonała MB Zagłębie Sosnowiec, zdobyła aż 29 pkt.
Środowy mecz w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli rozpocznie się o godz. 20. Transmisja będzie obecna na platformie emocje.tv.

Komentarze