Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wirtualne tory, realne sytuacje. W Lublinie maszyniści szkolą się na nowoczesnym symulatorze

Wygląda jak prawdziwa kabina pociągu, a za oknem można zobaczyć niemal 145 kilometrów wirtualnej trasy z Dęblina do Chełma. W Lublinie działa zmodernizowany symulator elektrycznego zespołu trakcyjnego EN57AL. Maszyniści mogą na nim ćwiczyć nie tylko codzienną jazdę, ale również sytuacje, których każdy z nich wolałby nigdy nie spotkać na prawdziwej trasie.
Źródło: POLREGIO
Wirtualne tory, realne sytuacje. W Lublinie maszyniści szkolą się na nowoczesnym symulatorze

Autor: POLREGIO

Symulator znajduje się w ośrodku szkolenia Lubelskiego Zakładu POLREGIO. Pod koniec września zakończyła się jego modernizacja. Wymieniono oprogramowanie oraz elektroniczne podzespoły, a urządzenie ponownie rozpoczęło pracę.

To prawdziwa kabina pociągu

Symulator nie jest jedynie komputerową wizualizacją. Został zbudowany na bazie autentycznej kabiny wycofanego z ruchu pojazdu EN57AL-2108.

Do Lublina trafiły oryginalne elementy wyposażenia, które następnie zamontowano wewnątrz kabiny. Pulpit sterowniczy, radiotelefon, wyświetlacze czy komputery pokładowe są tymi samymi urządzeniami, z którymi maszyniści spotykają się podczas pracy.

Dzięki temu ćwiczący nie tylko obserwuje wirtualną trasę. Korzysta również z prawdziwych nastawników i urządzeń sterujących. Reakcje sterowników, opór manetek i wskazania przyrządów mają odpowiadać tym, które występują w rzeczywistym pojeździe.

Dęblin–Chełm przeniesiony do świata wirtualnego

Trasa, na której odbywają się szkolenia, ma 145 kilometrów i odpowiada przebiegowi linii kolejowej nr 7 między Dęblinem a Chełmem.

W systemie odwzorowano m.in. układy torowe, rozjazdy, infrastrukturę stacyjną i mosty. Maszynista może więc poruszać się po trasie, którą zna z codziennej pracy.

Symulator wyposażono również w system bezpieczeństwa ETCS, czyli europejski system sterowania ruchem kolejowym. Dzięki temu można ćwiczyć także procedury związane z jego obsługą.

Instruktor może wywołać awarię albo mgłę

Najciekawsza część szkolenia zaczyna się jednak wtedy, gdy instruktor przestaje być „życzliwą pogodynką” i zaczyna komplikować życie maszyniście.

Stanowisko instruktora wyposażono w pięć monitorów. Pozwalają one obserwować m.in. sytuację w kabinie, stan techniczny pojazdu, widok z okna maszynisty, rozkład jazdy i sytuację na szlaku.

Warunki można zmieniać w czasie rzeczywistym. Maszynista może więc zostać postawiony przed koniecznością prowadzenia pociągu podczas ulewy, gęstej mgły, marznącego deszczu czy silnego wiatru.

Możliwe jest również wygenerowanie sytuacji awaryjnych. Na trasie mogą pojawić się piesi, zwierzęta lub samochody. System pozwala także symulować przeszkody na torach, problemy z siecią trakcyjną i torami czy awarie zasilania.

W takich warunkach instruktor może sprawdzić nie tylko umiejętności techniczne maszynisty, ale również jego czas reakcji, znajomość procedur i sposób postępowania w sytuacji zagrożenia.

POLREGIO

Każdy maszynista musi przejść szkolenie

Z symulatora korzystają wszyscy maszyniści zatrudnieni w lubelskim zakładzie POLREGIO. Urządzenie jest wykorzystywane podczas obowiązkowych, corocznych szkoleń okresowych.

To również ważne narzędzie dla osób przygotowujących się do egzaminu na świadectwo maszynisty.

Skala szkoleń jest niemała. W 2025 roku w lubelskim ośrodku przeszkolono 197 pracowników z Lublina i Białegostoku. W tym roku zaplanowano szkolenia dla kolejnych 201 osób.

Nowoczesny symulator pozwala więc ćwiczyć to, czego na prawdziwej kolei nie da się bezpiecznie przećwiczyć „na żywo”. Awaria, przeszkoda na torach czy nagłe pogorszenie pogody mogą zostać odtworzone bez ryzyka dla pasażerów. A kiedy podobna sytuacja rzeczywiście się wydarzy, maszynista ma już za sobą trening w wirtualnym świecie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama