Były wójt Niedźwiady w powiecie lubartowskim stanowisko w samorządzie stracił w lipcu tego roku po prawomocnym skazaniu przez Sąd Okręgowy w Lublinie za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu (1,1 promila). Dodajmy, że zanim do tego doszło Marek Kubik zasłynął oryginalną formą obrony przed sądem, w którą zaangażowanych zostało większość lokalnych organizacji - strażacy, urzędnicy, księża, koła gospodyń itp. Pod laurkami świadczącymi o wybitnej uczciwości włodarza podpisali się nawet prominentni działacze PiS na czele ze starostą lubartowskim, Janem Sławeckim.
Co prawda w ostatnich wyborach Marek Kubik startował w własnego komitetu, ale w poprzednich reprezentował PiS. Jego cieple relacje z tą partią nigdy nie były tajemnicą. Na dożynkach w Niedźwiadzie wielokrotnie brylowali znani politycy tego ugrupowania, w tym popularni posłowie z Lubelszczyzny, a nawet przedstawiciele rządu.
Z Niedźwiady do Kocka
Tymczasem, po nieco dłuższych wakacjach, Marek Kubik znalazł nową pracę. Od 1 października jest prezesem miejskiej spółki, Zakładu Gospodarki Komunalnej w Kocku. Przedsiębiorstwo w całości należy do Miasta Kock, którym rządzi bezpartyjny burmistrz Tomasz Futera. Radę nadzorczą ZGK tworzą osoby związane z PiS. To Janusz Wawerski i Grzegorz Kuna - radni PiS w powiecie puławskim oraz Artur Jaśkowski, który w 2024 roku z listy PiS startował w wyborach do powiatu lubelskiego.
Kubik w ZGK zastąpił poprzedniego prezesa, Jarosława Ejsmonta. Ten wcześniej szefował Przedsiębiorstwem Usług Komunalnych w Radzyniu Podlaskim. Sama kocka spółka zajmuje się głównie gospodarką wodno-ściekową oraz odpadami.
Na jakie zarobki w Kocku może liczyć Marek Kubik? Jego poprzednik, Jarosław Ejsmont w tym roku, licząc od stycznia do końca września, zarobił w niej 100 920 zł, a więc około 11,2 tys. zł miesięcznie. To znacznie mniej, niż wynosi wynagrodzenie wójta Niedźwiady, które w 2025 roku wynosiło blisko 21,2 tys. zł miesięcznie.
Czy zatrudnienie osoby skazanej na stanowisko prezesa spółki jest legalne? To w dużej mierze zależy od rodzaju popełnionego przestępstwa. Osoby skazane np. za podrabianie dokumentów, czy oszustwa finansowe, zajmować takich posad nie mogą. Jazda pod wpływem alkoholu, jak twierdzą prawnicy, formalnie kandydatów do objęcia takiej funkcji jednak nie dyskwalifikuje.
O to czy był konkurs na to stanowisko, a także o powody samej zaminy prezesa zapytaliśmy Grzegorza Kunę. Ten komentarza nam jednak odmówił odsyłając nas do przewodniczącego RN, Janusza Wawerskiego. Ten z kolei, mimo kilku prób, telefonu w ogóle nie odbierał. Skontaktować nie udało nam się również z burmistrzem Kocka, który obecnie przebywa na urlopie.

Komentarze