Informacja o zdarzeniu do straży pożarnej w wpłynęła dzisiaj o godz. 12:10. Na miejsce skierowano 7 jednostek z okolicznych OSP, 4 wozy PSP w Parczewie, a także specjalną grupę poszukiwawczo-ratowniczą z Chełma. Akcją dowodzi z-ca komendanta wojewódzkiego PSP, st. bryg. Marek Chwalczuk.
- Trwa odgruzowywanie terenu. Mamy podejrzenie, że wewnątrz mogła znajdować się jedna osoba - informuje st. kpt. Aleksander Bożym, z-ca oficera prasowego PSP w Parczewie.
Ekplozja nie spowodawała uszkodzeń innych obiektów w sąsiedztwie. Strażacy na razie nie informują o tym, co mogło być przyczyną eksplozji. Na miejscu już policja, pracownicy zakładu energetycznego oraz nadzór budowlany.
Co doprowadziło do zniszczenia tego murowanego, parterowego domu? Jak przyznaje mł. asp. Ewelina Semeniuk z komendy policji w Parczewie, pierwsze zgłoszenie wskazywało na to, że "coś uderzyło w dom". - Nie znaleźliśmy żadnych śladów, które by to potwierdziły. Możliwość uderzenia z powietrza wykluczamy - powiedziała nam oficer prasowa KPP.
Aktualizacja: Na miejscu jest już około 14 wozów strażackich.
- Będziemy pracować do późnych godzin, musimy przekopać całe gruzowisko. Cały czas liczymy na to, że wewnątrz nikogo nie było - przyznaje st. bryg. Krzysztof Fila, rzecznik PSP w Parczewie.
Co mogło spowodować ten wybuch? Ani policja ani straż na razie żadnych przyczyn precyzyjnie nie wskazuje. Jedną z możliwość branych pod uwagę jest butla z gazem.



Komentarze