Czas biegnie bardzo szybko i półmetek rundy jesiennej już za nami. Kibice w Łęcznej po poprzednim, nieudanym sezonie w obecnej kampanii mają dużo powodów do radości. Zespół dowodzony przez trenera Jurija Szatałowa regularnie punktuje w lidze i ma prawo myśleć o powrocie do Betclic I Ligi. W poprzedniej kolejce zielono-czarni pewnie pokonali na swoim stadionie Chojniczankę Chojnice. Gospodarze zaprezentowali bardzo solidną grę i wykorzystali błędy rywali wygrywając 3:1. Łyżką dziegciu w baryłce miodu pozostaje tylko stracony gol, bo po objęciu prowadzenie 3:0 Łęcznianie stracili koncentrację. Straconej bramki szczególnie może żałować bramkarz Górnika Adam Matysek, który przed przerwą obronił rzut karny i miał dużą szansę by zakończyć kolejny mecz z czystym kontem.
Nastroje w Łęcznej dopisują, a równie dobre są w szeregach GKS Tychy, z którym Górnik zagra w najbliższą niedzielę. Drugi ze spadkowiczów świetnie odnalazł się w realiach Betclic II Ligi. Tyszanie po 10. kolejkach są jedyną niepokonaną drużyną w lidze. To pokazuje jak dobrą jakościowo drużynę stworzył Rene Poms. W poprzedniej kolejce GKS pokonał na wyjeździe Hutnika Kraków 2:0. Górnik i GKS przed niedzielnym starciem mają na koncie po 20. oczek. Ranga spotkania jest więc bardzo wysoka, a mecz będzie mieć także dodatkowy smaczek.
Wizyta w Tychach będzie dla trenera Szatałowa powrotem na obiekt ostatniego klubu, jaki szkoleniowiec ten prowadził przed tegorocznym powrotem do Górnika. 63-letni dziś trener pracował w Tychach od 31 października 2016 do 10 października 2017, a więc niespełna rok. Po rozwiązaniu kontraktu z zespołem na długie lata pożegnał się z trenerką i dopiero za namową nowego prezesa Górnika – Grzegorza Szkutnika – zdecydował się na powrót do ukochanego zawodu.
Dla Szatałowa będzie to drugie starcie z ekipą z Tychów po powrocie do pracy. Poprzednie miało miejsce w Łęcznej, jeszcze w Betclic I Lidze. Górnik wygrał wówczas z GKS dowodzonym przez Łukasza Piszczka 1:0.
W ekipie gości żaden z zawodników nie pauzuje za kartki. Z kolei w Górniku pauza czeka napastnika Jindricha Novotnego. Czeski napastnik w starciu z Chojniczanką zobaczył czwartą w lidze żółtą kartkę i czeka go przymusowy odpoczynek od gry.
Początek niedzielnego spotkania zaplanowano na godzinę 12. Mecz będzie można obejrzeć na antenie TVP Sport i w internecie pod adresem sport.tvp.pl.

Komentarze