Do przestępstw miało dochodzić na przełomie czerwca i lipca 2024 roku podczas obozu sportowego zorganizowanego przez klub z Krakowa. Pokrzywdzone były dwie małoletnie uczestniczki wyjazdu.
Jak poinformował w piątek Rafał Kawalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, postępowanie obejmowało przesłuchania pokrzywdzonych z udziałem psychologa, zeznania świadków oraz badania zabezpieczonych śladów biologicznych.
Podejrzany trafił do aresztu
Mężczyzna usłyszał zarzuty w październiku ubiegłego roku. Wówczas sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
– Przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, w których przedstawił swoją linię obrony – przekazał Rafał Kawalec.
W maju tego roku Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia.
Wyrok zapadł w środę przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Krowodrzy. Sąd uznał mężczyznę za winnego zarzucanych mu czynów, modyfikując ich opis i przyjmując, że zostały popełnione w ramach ciągu przestępstw.
Zakaz pracy z dziećmi i zadośćuczynienie
Oskarżony został skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Na poczet kary sąd zaliczył mu okres zatrzymania w tej sprawie.
Orzekł także pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk oraz wykonywania zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem i opieką nad małoletnimi. Mężczyzna przez pięć lat nie będzie mógł również kontaktować się z pokrzywdzonymi.
Sąd zasądził ponadto zadośćuczynienie dla pokrzywdzonych i zobowiązał skazanego do podjęcia terapii.
Ze względu na dobro dziewczynek prokuratura nie ujawnia dodatkowych informacji dotyczących szczegółów sprawy ani treści zarzutów.
Wyrok jest nieprawomocny.

Komentarze