Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Łada ciągle na czele, Tur Milejów na dnie. Wyniki i tabela Macron IV ligi

Po dziesiątej kolejce Macron IV ligi nic się nie zmieniło w czołówce tabeli. Łada 1945 Biłgoraj utrzymała fotel lidera po zwycięstwie nad Turem Milejów 4:1. Jest za to nowa czerwona latarnia rozgrywek - właśnie z Milejowa.
Łada ciągle na czele, Tur Milejów na dnie. Wyniki i tabela Macron IV ligi
Drużyna Marcina Zająca nadal przewodzi tabeli Macron IV ligi

Autor: DW

Niewyobrażalne błędy Tura

Mecz w Biłgoraju rozpoczął się zgodnie z planem. Już po 18 minutach gospodarze prowadzili 2:0. Goście mieli swoje szanse, ale nie potrafili ich wykorzystać. Dopiero po wznowieniu gry kontaktowe trafienie zaliczył Jakub Cielebąk. 

Wydawało się, że drużyna z Milejowa pójdzie za ciosem, ale zamiast wyrównania, to miejscowi zamknęli spotkanie po golach: Miłosza Kutyły oraz Patryka Dorosza. I można powiedzieć, że pojedynek Zająców wygrał Marcin, który pokonał Tomasza.

– Wiedzieliśmy, że Tur to powtarzalna drużyna i to w dobrym znaczeniu tego słowa. To, że kiepsko punktują, jak na nich nie oznaczało łatwego meczu. Wcale taki nie był, bo mają sporo jakości i duży potencjał. My się jednak dobrze przygotowaliśmy. Rywale sporo kombinują przy stałych fragmentach, a my dobrze to zabezpieczyliśmy. Po bramce na 2:1 mieliśmy trudny okres, przetrwaliśmy go i kiedy weszli zawodnicy z ławki, to bardzo nam pomogli i dali drugie życie zespołowi. Po raz kolejny duże brawa dla drużyny i cieszymy się z miejsca, w którym jesteśmy – mówił po końcowym gwizdku na klubowym Facebooku Marcin Zając, trener lidera tabeli.

W dużo gorszym nastroju był szkoleniowiec rywali. Trudno się dziwić, bo ekipa z Milejowa po sobotniej porażce wylądowała na dnie tabeli Macron IV ligi. A to duża niespodzianka, bo w składzie nie brakuje przecież uznanych na tym poziomie nazwisk.

– Od początku czuliśmy, że jesteśmy w większości przy piłce, w pierwszej połowie dwie-trzy klarowne sytuacje. W drugiej bez tak klarownych, ale z boiska czuliśmy, że możemy złapać Ładę. Ten cały sezon popełniamy niewyobrażalne błędy w defensywie. W takiej lidze, taki zespół, jak Łada wykorzysta, to już nie jest drużyna, która zmarnuje takie sytuacje, gratulacje dla gospodarzy – mówi z kolei Tomasz Zając, grający trener Tura.

Posiłki się przydają

Rezerwy Avii Świdnik pokonały u siebie Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 1:0, a jedyną bramkę zdobył „zesłany” do rezerw Dawid Łącki. Co ciekawe, w pierwszym składzie żółto-niebieskich wystąpił również Rafał Kursa.

Górnik U-21 Łęczna skorzystał za to z pomocy czeskiego napastnika z pierwszego zespołu. Jindrich Novotny zaliczył dublet w spotkaniu z Orlętami Łuków, a zielono-czarni wygrali aż 4:1. Dzięki temu opuścili ostatnie miejsce w tabeli.

Pech Świdniczanki

Pewnie jeszcze przez kilka dni w brody będą sobie pluli piłkarze Świdniczanki. Na trudnym terenie w Janowie Lubelskim drużyna trenera Piotra Ciołkowskiego przegrywała 0:1, ale między 63, a 76 minutą zawodów odwróciła wynik. Wydawało się, że pojedzie do domu z pełną pulą. Niestety, w drugiej dodatkowej minucie gry Dawid Wąsowicz zaliczył „swojaka”, a „Świdnia” musiała się zadowolić tylko jednym „oczkiem”.

WYNIKI 10. KOLEJKI

Avia II Świdnik – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 1:0 (Łącki 30) 

Powiślak Końskowola – Victoria Łukowa 3:1 (Pryliński 62, Semeniuk 74, 87 – Balicki 56-z karnego)

Lewart Lubartów – Granit Bychawa 3:0 (Kalita 64,Kompanicki 65,Bednarczyk 72) 

Górnik U-21 Łęczna – Orlęta Łuków 4:1 (Novotny 5, 90, Brzyski 42, Kołodziejczak 55 – Gryglak 64)

MKS Ruch Ryki – Bug Hanna 0:1 (Borcon 15)

Lublinianka – Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:1 (Sobstyl 38, Kahsay 75, 85 – Kalinin 74)

Łada 1945 Biłgoraj – Tur Milejów 4:1 (Yanchuk 5, Goncharevich 18-z karnego, Kutyła 69, Dorosz 79 – Cielebąk 50) 

Janowianka Janów Lubelski – Świdniczanka 2:2 (Mistrzyk 54, Wąsowicz 90+2-samobójcza – Wąsowicz 63, Badzian 76)

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama