Rywale z dołu
Po dziewięciu kolejkach Motor ma na koncie zaledwie sześć punktów. Trudno się dziwić, że od kilku tygodni znajduje się w strefie spadkowej. Trener Mariusz Misiura często mówił o trudnym terminarzu i to prawda, bo jego drużyna grała do tej pory mierzyła się przede wszystkim z rywalami, którzy obecnie zajmują miejsce w pierwszej dziesiątce. Ze ścisłej czołówki na ten moment zostają im tak naprawdę jedynie spotkania z: Lechem Poznań i Wisłą Kraków.
Skoro jednak wcześniej byli „mocarze” ligi, to teraz będzie okazja sprawdzić się z niżej notowanymi przeciwnikami. Po starciu z Radomiakiem, ekipa z Lublina podejmie w meczu przyjaźni Śląsk Wrocław. Później znowu u siebie zagra z Zagłębiem Lubin. Kolejni rywale? Cracovia (wyjazd), Wisła Płock (dom), Wieczysta Kraków (wyjazd) i dopiero pod koniec listopada teoretycznie najtrudniejszy przeciwnik – Wisła Kraków (wyjazd).
Patrząc obecnie w tabelę, większość drużyn powinna być w zasięgu drużyny trenera Misiury. Radomiak to obecnie piętnasty zespół w PKO BP Ekstraklasie, Śląsk jest siedemnasty, „Miedziowi” są na dziewiątej pozycji, „Pasy” zajmują jedenaste miejsce, „Nacfciarze” są „oczko” niżej, a Wieczysta po niedawnej wygranej podskoczyła nad strefę spadkową (czternasta lokata).
Terminarz najbliższych meczów Motoru
Radomiak Radom (wyjazd, 12 października, godz. 18) – 15 miejsce w tabeli
Śląsk Wrocław (dom, 17 października, 14.45) – 17 miejsce
Zagłębie Lubin (dom, 23 października, 18) – 9 miejsce
Cracovia (wyjazd, 30 października, 18) – 11 miejsce
Wisła Płock (dom, 6 listopada, 18) – 12 miejsce
Wieczysta Kraków (wyjazd, 20-22 listopada) – 14 miejsce
Najpierw Radom
Na pierwszy ogień pójdzie Radomiak. Co ciekawe, „Zieloni” w trakcie przerwy reprezentacyjnej zdecydowali się na zmianę trenera. Rafała Grzyba zastąpił doskonale znany w pracy z Lechią Gdańsk John Carver. Grzyb znalazł się w sztabie doświadczonego Anglika, tak samo, jak chociażby Adam Sadler, który ma w swoim CV mistrzostwo z Leicester City, które „Lisy” sensacyjnie wywalczyły w sezonie 2015/2016.
Carver w treningach nie miał do dyspozycji czterech reprezentantów, to: Abdoul Tapsoba (Burkina Faso), Che Nunnely (Surinam), Ronaldo Lumungo (Wyspy Świętego Tomasza i Książęcej) oraz Filip Koperski (kadra U-21).
– Pierwszy raz była taka przerwa, że musieliśmy czekać trzy tygodnie na mecz. Każdy tęsknił za ligowym graniem. Ten czas poświęciliśmy na rzeczy, które potrzebowały poprawy i mam nadzieję, żę to będzie widać w poniedziałek – mówi Karol Czubak, napastnik Motoru.
– Mieliśmy kilka rzeczy, które chcieliśmy poprawić, więc przerwa nam w tym pomogła. Za nami jest nie najciekawsza seria, bo długo czekamy na zwycięstwo, a musieliśmy trzy tygodnie czekać na kolejne spotkanie. Chodzi o mniejsze rzeczy, trochę w defensywie, trochę w ofensywie, skupialiśmy się na kilku aspektach. Trenowaliśmy normalnie, ciut ciężej, żeby utrzymać formę – dodaje czołowy napastnik PKO BP Ekstraklasy.

Komentarze