Na boisku w Różance spotkały się wicelider Eko z trzecim zespołem po ośmiu kolejkach, Granicą Dorohusk. Obie ekipy miały na koncie po 17 punktów oraz lewitowały się identycznym bilansem zwycięstw, remisów i porażek. Eko i Granica wygrały po pięć meczów, dwa zremisowały i raz przegrały. Gospodarze musieli uznać wyższość Brata Siennica Nadolna w meczu przed własną publicznością, w ramach siódmej kolejki. Z kolei zespół z Dorohuska potknął się piątej serii gier, kiedy to na wyjeździe stracił komplet punktów w starciu z rezerwami Chełmianki (1:2).
Mecz w Różance spokojnie możemy określić spotkaniem na szczycie w dziewiątej serii. Gospodarze pokazali Granicy miejsce w szeregu. Już do przerwy drużyna prowadzona przez Kamil Karwatiuka prowadziła 3:0 i praktycznie było już po meczu.
Po zmianie stron miejscowi dorzucili kolejne trafienia, ostatecznie wygrywając aż 7:1.
- Nasz bramkarz jest niepocieszony, chciał zachować czyste konto. Bramkę straciliśmy w ostatniej minucie meczu - mówi trener Eko Różanka Karwatiuk.
- Pojechaliśmy bez pięciu zawodników z podstawowego składu, czterech było kontuzjowanych, jeden pauzował za żółte kartki. Trener mógł dokonać tylko dwóch zmian, tak nas było mało. Dodatkowo, już po kwadransie gry nasz podstawowy obrońca, Jakub Jarosz, doznał urazu i musiał opuścić boisko. Posypała nam się linia obrony. Nie ustrzegliśmy się błędów w tej formacji. Zagraliśmy tragiczny mecz. Nie zmienia to jednak faktu, że rywal wygrał zasłużenie - mówi Zbigniew Oleszczuk, kierownik beniaminka z Dorohuska.
- Zwycięstwo cieszy, jego rozmiary, już niekoniecznie. Doskonale wiedzieliśmy, jak gra Granica, byliśmy przygotowani w grze obronnej. A mimo to, straciliśmy bramkę i wygraliśmy za nisko. Nasze zwycięstwo powinno być w rozmiarach dwucyfrowych, zawiodła skuteczność. Z drugiej strony, ważne jest, że po porażce i remisie ponownie wróciliśmy do wygrywania - analizuje Karwatiuk.
Eko Różanka - Granica Dorohusk 7:1 (3:0)
Bramki: Knap (27, 70), Czuj (31), Staszczak (42), Gołąb (64), Błaszczuk (z karnego 76), Lejko (87) - Ziarkowski (90).
Różanka: Blachani - Naumiuk, Kwiatkowski (75 Kapluk), Piotrowski, Kawiak (65 Vaitsekhovich), Błaszczuk, Sztejno, Czuj (60 Gołąb), Staszczak (65 Bliźniuk), Perdun (75 Tołpyho), Knap (75 Lejko).
Granica: Bielecki - Martyn, Luchowski (46 Czuluk), Jarosz (15 Prucnal), Stańczykowski, Kamola, Mazurek, Rossa, Semeniuk, Kopeć, Ziarkowski.
Ogniwo tak jak Eko
Lider Ogniwo Wierzbica skopiowało wyczyn Eko Różanka i wysoko pokonało Brat Siennica Nadolna, także 7:1. Pięć bramek dla drużyny trenera Karola Bujaka zdobył Szymon Sitarczuk.
- Najpiękniejszy był czwarty gol Szymona, strzelony przewrotką. Pięć bramek nasz zawodnik zdobył po raz pierwszy. Gratulujemy mu takiego wyczynu. Słabo weszliśmy w ten mecz, na szczęście szybko opanowaliśmy sytuację i już do przerwy prowadziliśmy 2:1 - mówi Marcin Wawruszak, kierownik Ogniwa.
- Słabo zagraliśmy końcówkę pierwszej połowy i początek drugiej. Bardzo szybko zrobił się wynik 1:3, a następnie 1:4 i było po meczu. Mogliśmy przegrać jeszcze wyżej - mówi szkoleniowiec Brata Andrzej Ignaciuk.
Była potrzebna karetka
W meczu Kłosa Gmina Chełm z Ruchem Izbica górą byli goście, którzy wygrali 3:0. Gospodarze przystąpili do tego spotkania z nowym trenerem Sławomirem Wyrostkiem. Zastąpił na trenerskiej ławce dotychczasowego szkoleniowca Michała Antoniaka. Chełmski klub i trener zakończyli bowiem współpracę.
W obecnym sezonie drużyna z Gminy Chełm nie radzi sobie najlepiej. Kłos do weekendowej kolejki miał na koncie jedno zwycięstwo, remis i sześć porażek. Zdobyte tylko cztery punkty dają drużynie ostatnie miejsce.
Kłos nie poprawił swojej pozycji po spotkaniu z Ruchem. Gospodarze stracili komplet punktów, jak też Emila Poznańskiego. Piłkarz doznał poważnej kontuzji i został przetransportowany karetką do szpitala. Mecz przerwano na ponad pół godziny.
Wygrana za sześć punktów
W spotkaniu o sześć punktów Hetman Żółkiewka pokonał beniaminka Orła Srebrzyszcze 6:0. Wygrywając drużyna trenera Piotra Kapłona zrównała się dorobkiem punktowym z rywalem przeskakując go w tabeli.
- Nadal mamy braki kadrowe. W tym meczu zabrakło sześciu piłkarzy. Niektórzy już wrócili, tak jak mający doświadczenie gry w III lidze Damian Koprucha. Ten zawodnik robi różnicę. Gdybym dysponował kompletem graczy, z zespołem walczyłbym o czub tabeli. Tymczasem mamy skład taki, jaki mamy. Plasujemy się w środku stawki. Komplet punktów cieszy - mówi trener Hetmana Żółkiewka Piotr Kapłon.
Vitrum rozgromił GKS
Vitrum Wola Uhruska przejdzie do historii jako twórca najwyższego zwycięstwa w dziewiątej kolejce. Gospodarze wygrali aż 9:1.
- Rywal praktycznie nam się nie postawił. Po pół godzinie gry było już 5:0 i praktycznie po meczu. Przy takim wyniku emocje siadły, co jest zrozumiałe. Wysoka wygrana cieszy - mówi szkoleniowiec Vitrumu Łukasz Drzewicki.
Dwa gole ustawiły mecz
Frassati Fajsławice pokonał na wyjeździe Unię Rejowiec 5:2. Goście bardzo szybko strzelili dwa gole, co miało wpływ na przebieg spotkania.
- Jesteśmy w dołku, przegraliśmy trzeci mecz z rzędu. Dwie szybko stracone bramki ustawiły mecz. W końcówce zdobyliśmy dwie bramki, tak na pocieszenie - mówi kierownik Unii Adrian Pastuszak.
- Nie był to dla nas łatwy mecz. Graliśmy na małym boisku. Mądrze broniliśmy się. Szybko zdobyte dwie bramki ustawiły ten mecz. Wygraliśmy zasłużenie - mówi trener Frassatiego Rafał Robak.
Lepsze rezerwy Chełmianki
Rezerwy Chełmianki pokonały Włodawiankę 3:1. Goście kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Bartosza Staszewskiego.
- Z powodu chorób pojechaliśmy do Chełma w zaledwie 13-osobowym składzie. W zespole gospodarzy zagrało ośmiu piłkarzy z szerokiej kadry pierwszego zespołu Chełmianki. Już po pierwszej połowie przegrywaliśmy 0:3, po zmianie stron doszła jeszcze czerwona kartka dla Bartka Staszewskiego i było już po meczu - mówi Antoni Kruk, kierownik Włodawianki.
- Udział ośmiu zawodników z szerokiego składu w meczu wynikał z cyklu treningowego. Daliśmy pograć piłkarzom, którzy w pierwszej drużynie grają mniej. Odnieśliśmy w pełni zasłużone zwycięstwo, choć po zmianach graczy z pierwszego zespołu tempo gry nieco siadło - mówi Paweł Fornal, szkoleniowiec Chełmianki II Chełm.
Pozostałe mecze 9. kolejki:
Ogniwo Wierzbica - Brat Siennica Nadolna 7:1 (Sitarczuk 37, 44, 48, 67, 69, Pilipczuk 52, Knot 83 - Aleksander Urbański 5)
Kłos Gmina Chełm - Ruch Izbica 0:3 (Buk 50, 90 + 32, Jakóbczak 59)
Hetman Żółkiewka - Orzeł Srebrzyszcze 6:0 (Sawicki 2, 71, 79, 85, Wikira 26, Witkowski 90)
Vitrum Wola Uhruska - GKS Łopiennik 9:1 (Barczuk 5, 22, D. Dąbrowski I 9, 16, 36, Motyl samobójcza 31, Łubkowski 48, Oszwa 54, 67 - Kondraciuk 90)
Unia Rejowiec - Frassati Fajsławice 2:5 (Głowacki z karnego 80, Włodarczyk 86 - Kurkiewicz z karnego 5, 10, Dzida 60, Chruściel 72, Suszek 83)
Chełmianka II Chełm - Włodawianka Włodawa 3:1 (Idziak 8, K. Grzywaczewski 17, Kucharczyk 44 - Andrusenko 57)
Czerwona kartka: Bartosz Staszewski (Włodawianka) w 74 min, za drugą żółtą.
1. Ogniwo 9 22 34-8
2. Różanka 9 20 31-13
3. Chełmianka II 9 17 20-11
4. Granica 9 17 25-21
5. Ruch 9 16 22-15
6. Frassati 9 15 26-18
7. Włodawianka 9 13 25-18
8. Vitrum 9 11 22-21
9. Hetman 9 10 18-30
10. Brat 9 10 18-27
11. Orzeł 9 10 13-32
12. Rejowiec 9 6 14-25
13. Łopiennik 9 6 17-34
14. Kłos 9 4 13-25
17 października: Ruch - Hetman (15) * Chełmianka II - Vitrum (17:30).
18 października: Frassati - Ogniwo (11) * Łopiennik - Kłos (15) * Włodawianka - Brat (15) * Granica - Rejowiec (15) * Orzeł - Różanka (16).

Komentarze