Autostrada A2 miała docelowo połączyć zachodnią granicę Polski z rejonem przejścia granicznego w Kukurykach. Z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury na interpelację posła Michała Moskala nr 19420 wynika jednak, że ostatni fragment trasy, od węzła Dobryń do granicy państwa, nie jest obecnie planowany.
Resort uzasadnia to organizacją ruchu na przejściu granicznym w Koroszczynie i Kukurykach. Terminal obsługuje ruch towarowy, a samochody ciężarowe mają docierać do granicy drogą celną i przez system parkingów buforowych. Z kolei kierowcy samochodów osobowych będą korzystać z drogi krajowej nr 2, prowadzącej do przejścia granicznego w Terespolu.
To zmiana wobec wcześniejszych zapowiedzi. Pod koniec czerwca 2026 r., przy okazji otwarcia autostrady do Białej Podlaskiej, GDDKiA informowała, że A2 zostanie docelowo doprowadzona do granicy w rejonie Kukuryk. Wcześniej realizację ostatniego odcinka uzależniano od sytuacji geopolitycznej. W odpowiedzi na interpelację resort nie wyjaśnił, kiedy i kto podjął decyzję o rezygnacji z tej części trasy.
Przetarg trwa, umowy nadal nie ma
Problemy dotyczą również odcinków, które mają powstać. Chodzi przede wszystkim o około 16-kilometrowy fragment między Białą Podlaską a Kijowcem. W czerwcu 2025 r. Ministerstwo Infrastruktury zapowiadało podpisanie umowy w IV kwartale 2025 r. i realizację inwestycji w latach 2026–2029. Obecny harmonogram zakłada roboty w latach 2027–2030, a oddanie trasy do ruchu w 2030 r.
Postępowanie przetargowe przeciąga się od wielu miesięcy. Oferty, które pierwotnie miały zostać złożone w czerwcu 2025 r., wpłynęły dopiero w grudniu. W maju 2026 r. Krajowa Izba Odwoławcza nakazała unieważnienie wyboru najkorzystniejszej oferty. Wśród stwierdzonych uchybień wskazała niedozwolone negocjacje dotyczące treści oferty.
Pod koniec lipca GDDKiA ponownie wybrała to samo konsorcjum, a 13 sierpnia skierowała dokumentację do obowiązkowej kontroli prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Kolejną komplikacją było rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Warszawie z 4 września 2026 r. W konsekwencji oferta konsorcjum ma zostać ponownie oceniona. Jak wynika z odpowiedzi resortu, termin podpisania umowy zależy od oceny dodatkowych wyjaśnień wykonawcy.
Opóźnia się również sąsiedni odcinek Kijowiec–Dobryń. Umowę o wartości 457,8 mln zł podpisano 10 czerwca 2026 r., choć pierwotnie planowano to zrobić w III kwartale 2025 r. Zakończenie robót przewidziano na 10 sierpnia 2029 r., zamiast wcześniej zapowiadanego 2028 r.
Koszty budowy rosną
Zmieniają się także szacunki kosztów. W czerwcu 2025 r. resort oceniał, że budowa A2 od węzła Siedlce Południe do węzła Dobryń będzie kosztować około 4,2 mld zł. W najnowszej odpowiedzi podano już około 4,5 mld zł.
Ministerstwo nie przedstawiło ostatecznego kosztu czterech umów dotyczących odcinka Siedlce–Biała Podlaska. Podało ich pierwotną wartość, wynoszącą około 2,07 mld zł, zaznaczając, że były zmieniane aneksami waloryzacyjnymi. Nie wskazało też, ile może kosztować waloryzacja związana z przedłużającym się przetargiem na odcinek Biała Podlaska–Kijowiec.
26 czerwca 2026 r. kierowcy zyskali ostatni fragment autostrady między Siedlcami a Białą Podlaską. Około 65-kilometrowa trasa kosztowała blisko 3 mld zł, z czego około 1,14 mld zł pochodziło z funduszy Unii Europejskiej. Otwarcie nastąpiło jednak pół roku później, niż zapowiadano w odpowiedzi na wcześniejszą interpelację.
Ciężarówki nadal jadą drogą krajową nr 2
Do czasu zakończenia budowy A2 samochody ciężarowe kierujące się do terminalu w Koroszczynie korzystają z DK2. Według Generalnego Pomiaru Ruchu z 2025 r. na odcinku między Białą Podlaską a Wólką Dobryńską, w kierunku granicy, przejeżdżało średnio 9859 pojazdów na dobę, w tym 2270 pojazdów ciężkich.
Resort przyznał, że GDDKiA nie dysponuje na tym odcinku infrastrukturą pomiarową pozwalającą ocenić, jak po otwarciu autostrady do Białej Podlaskiej zmieniło się natężenie ruchu. W odpowiedzi przywołano natomiast dane dotyczące spadku ruchu na DK92 na zachód od miasta, gdzie kierowcy przenieśli się na autostradę.
Poseł Michał Moskal krytykuje zarówno opóźnienia, jak i rezygnację z budowy ostatniego fragmentu A2.
– Cieszę się, że autostrada dotarła do Białej Podlaskiej, choć pół roku później, niż obiecywano. Ale na wschód od miasta jest już tylko gorzej. W odpowiedzi na moją interpelację rząd przyznał, że autostrady do granicy nie zbuduje, choć zaledwie trzy miesiące temu jego własna Generalna Dyrekcja zapewniała, że A2 dojdzie do Kukuryk – mówi poseł.
Zapowiada też, że będzie domagał się wyjaśnienia, kto i kiedy zdecydował o rezygnacji z odcinka do granicy, oraz przedstawienia wiążących terminów realizacji inwestycji.

Komentarze