Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowy system w lubelskim szpitalu. Pacjenci skarżą się na kolejki i problemy z dokumentacją

Pięć godzin na Izbie Przyjęć, ponowne wpisywanie danych i trudności z wystawianiem dokumentów – tak początki pracy z nowym systemem informatycznym w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 przy ul. Staszica w Lublinie opisują pacjenci. Dyrekcja przyznaje, że niektóre czynności mogą zajmować personelowi więcej czasu.
Nowy system w lubelskim szpitalu. Pacjenci skarżą się na kolejki i problemy z dokumentacją

Autor: DW (archiwum)

Nowy system informatyczny działa w USK nr 1 w Lublinie od 1 października 2026 roku. Zastąpił dotychczasowe oprogramowanie, z którego korzystał personel szpitala. Zmiana miała usprawnić obsługę spraw medycznych i administracyjnych, ale jej początkom towarzyszą problemy, które odczuwają zarówno pacjenci, jak i pracownicy placówki.

Jedna z pacjentek, która niedawno trafiła na Izbę Przyjęć, zauważyła, że personel rejestracji musiał od nowa wprowadzać dane osób, które wcześniej korzystały już z usług szpitala.

– Zobaczyłam kartki na poczekalni, na których było napisane, że obsługa prosi o wyrozumiałość, ponieważ wprowadzono nowy system, który nie współgra ze starym. Na przykład, jeżeli ktoś był już wcześniej, jego dane nie były automatycznie pobierane. Panie z rejestracji musiały od nowa wszystko wpisywać – relacjonuje.

Jak dodaje, pracownice starały się opanować sytuację, ale same miały trudności z obsługą nowego oprogramowania.

– Widziałam, że dużo czasu muszą spędzić nad tym nowym systemem. Same zastanawiały się, o co chodzi – opowiada pacjentka.

Problemy miały pojawiać się również podczas pracy lekarzy. Kobieta zauważyła trudności przy przygotowywaniu karty informacyjnej i wystawianiu recepty.

– Wszystko trwa dłużej, a pacjent czeka – opowiada. Sama spędziła na Izbie Przyjęć pięć godzin, mimo że nie było tam wielu osób.

W podobnym czasie do Redakcji trafił również krytyczny komentarz innego czytelnika. Wskazuje on na problemy z rejestracją, długie kolejki i odwoływane operacje planowe. 

„Ta sytuacja nadal trwa, a dyrekcja nabiera wody w usta i zgania to na ZUS, choć sytuacja wynika ze złej organizacji i złego planowania wdrożenia systemu informatycznego w całym szpitalu” – ocenia czytelnik.

Zapytaliśmy władze szpitala o działanie nowego rozwiązania i zgłaszane trudności.

 „Wymiana systemu informatycznego, mając na uwadze skalę działalności szpitala, jest skomplikowanym przedsięwzięciem organizacyjnym i technologicznym, realizowanym przy zachowaniu ciągłości pracy szpitala” – informuje dyrekcja USK nr 1.

Dyrekcja: niektóre czynności mogą trwać dłużej

„W początkowym okresie pracy nowego systemu informatycznego obsługa niektórych funkcjonalności może zajmować personelowi szpitala więcej czasu” – przekazuje dyrekcja. Wyjaśnia, że wynika to z wdrażania nowych rozwiązań i zdobywania przez pracowników praktycznych umiejętności w ich obsłudze.

Szpital zapewnia jednak, że nie stwierdzono awarii, które uniemożliwiałyby wystawianie dokumentacji medycznej. Ponadto personel miał zostać przygotowany do pracy z nowym oprogramowaniem. Przed uruchomieniem systemu przeprowadzono szkolenia stacjonarne i online. Pracownicy otrzymali również materiały instruktażowe oraz bezpośrednie wsparcie wdrożeniowe, które miało pomóc w szybkim rozwiązywaniu problemów.

Szpital zwraca też uwagę na inne utrudnienia. 

„W pierwszych dniach po uruchomieniu nowego systemu informatycznego pojawiły się również planowe prace konserwacyjne w systemach Centrum e-Zdrowia, jak również ograniczenia w dostępie do portalu eZUS, co stanowiło dodatkowe utrudnienie w procesie wdrażania nowego systemu. Należy podkreślić, że okoliczności te pozostawały całkowicie niezależne od szpitala, a ich wystąpienie w początkowym okresie funkcjonowania nowego systemu informatycznego dodatkowo komplikowało proces jego uruchomienia i stabilizacji” – informuje dyrekcja.

USK1 zaznacza również, że czas spędzony na Izbie Przyjęć zależy od wielu czynników, nie tylko od działania systemu. Znaczenie mają stan zdrowia pacjenta, konieczność wykonania badań, oczekiwanie na wyniki, konsultacje specjalistyczne i dostępność lekarzy. Dla pacjentów najważniejsze jest to, by zmiana oprogramowania nie oznaczała dodatkowych godzin spędzonych w szpitalu. Dotychczasowe trudności mają być jedynie sytuacją przejściową.  

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama