Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Plan na Lubelski Marsz Równości. Organizatorzy zapraszają osoby spoza społeczności LGBTQ+

17 października ulicami miasta przejdzie 7. Lubelski Marsz Równości. W instytucjach kultury już odbywają się wydarzenia z cyklu Kultura dla Równości. - Na Marsz Równości może przyjść każdy. Nie trzeba należeć ani do społeczności LGBTQ+, ani do żadnej innej grupy mniejszościowej - mówią nam organizatorzy ze Stowarzyszenia Unia Równości.
Plan na Lubelski Marsz Równości. Organizatorzy zapraszają osoby spoza społeczności LGBTQ+

Autor: DW

W sobotę 17 października o godzinie 14.30 z placu przy ulicy Peowiaków 12 wyruszy 7. Lubelski Marsz Równości. Tegoroczne hasło brzmi: „Wolne z wolnymi. Równe z równymi”. Zaproszenie do wspólnego udziału za to: „Chodź z nami, bo Lublin jest wspólny”. 

Marsz Równości dla wszystkich

Rozmawiamy z Krystianem Kamińskim ze Stowarzyszenia Unia Równości. 

- Hasło „Wolne z wolnymi, równe z równymi” jest bezpośrednim nawiązaniem do historycznego motta Unii Lubelskiej: „Wolni z wolnymi, równi z równymi”. Sięgamy do jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Lublina, które ukształtowało tożsamość miasta jako miejsca dialogu, porozumienia i współpracy. Chcemy pokazać, że Lublin już wtedy nie bał się różnorodności, potrafił budować wspólnotę. Odwołujemy się do tych samych wartości, łączymy symbolicznie trzy unie: Unię Lubelską, Unię Europejską i Unię Równości, czyli nasze stowarzyszenie. Z kolei hasło „Chodź z nami, bo Lublin jest wspólny” jest zaproszeniem skierowanym do wszystkich mieszkańców. Lublin tworzą osoby LGBTQ+, społeczność ukraińska, studenci, seniorzy, dzieci, osoby z doświadczeniem migracji, ludzie mieszkający tutaj od pokoleń i ci, którzy przyjechali niedawno. To nasze wspólne miasto. I mimo różnic możemy w jego ramach współpracować, budując porozumienie - mówi członek zarządu Stowarzyszenia Unia Równości.

Na 7. Lubelski Marsz Równości zaprasza również mieszkańców Lublina i okolic, którzy nie należą ani do społeczności LGBTQ+, ani do żadnej innej grupy mniejszościowej.

- Na Marsz Równości może przyjść każdy. Równość nie jest wartością dotyczącą wyłącznie osób dyskryminowanych. Wolność i równość dotyczą nas wszystkich. Każdy powinien o nie dbać, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy sam będzie potrzebował ich ochrony. Nie zawsze oznacza to udział w marszu czy publicznej demonstracji. Czasami wystarczy drobny gest sprzeciwu, reakcja na niesprawiedliwość, powstrzymanie agresji wobec drugiego człowieka. To również jest działanie na rzecz równości. Właśnie dlatego zapraszamy wszystkich, którym bliskie są te wartości, niezależnie od ich tożsamości czy przynależności do jakiejkolwiek społeczności - stwierdza Krystian Kamiński, jeden z organizatorów 7. Lubelskiego Marszu Równości.

Kultura dla Równości

Od 9 do 20 października 2026 roku w lubelskich instytucjach kultury i przestrzeniach społecznych odbywają się wydarzenia z cyklu Kultura dla Równości. Program podejmuje tematy związane z doświadczeniami osób LGBTQ+, prawami człowieka i przeciwdziałaniem dyskryminacji, rozmowy o ich reprezentacji w popkulturze, stresie mniejszościowym, udziale w życiu publicznym, zajęcia dotyczące reagowania na wykluczenie. Wstęp na wydarzenia jest wolny. Część wymaga jednak wcześniejszych zapisów.

- W Centrum Kultury staramy się udostępniać nasze zasoby, zarówno lokalowe, techniczne, jak i merytoryczne, aby umożliwiać spotkania różnych środowisk. Chcemy dawać przestrzeń do działania organizacjom pozarządowym i grupom nieformalnym. Najpierw trzeba dostrzec, że istnieje temat wymagający dyskusji, a następnie stworzyć miejsce, w którym ta dyskusja może się odbyć. Uważamy, że instytucje kultury powinny zapewniać wszystkim grupom możliwość realizowania własnych ambicji i aspiracji. Dlatego wspieramy inicjatywy takie jak Kultura dla Równości. Chodzi nam o wszystkie grupy, które z różnych powodów są marginalizowane. Ich głos bywa pomijany, niezrozumiany lub niedopuszczany do publicznej dyskusji. Chcemy dawać im przestrzeń do wyrażania siebie - opowiada Paweł Hadrian, kierownik Pracowni ds. Europejskiej Stolicy Kultury w Centrum Kultury w Lublinie.

- Wszyscy jesteśmy mieszkańcami i mieszkankami Lublina. Działamy na rzecz miasta i jego mieszkańców. Dlatego takie miejsca jak Spójnik powinny wspierać inicjatywy takie jak Kultura dla Równości. Dzielić się wiedzą, doświadczeniem i przestrzenią, którą dysponujemy. Zależy nam na tym, aby wszyscy mieli równy dostęp do kultury, niezależnie od tego, kim są i jakie cele realizują. Żeby każdy czuł się w Spójniku dobrze i mógł realizować swoje plany. Bezpłatnie udostępniamy przestrzeń do działania. Organizowaliśmy już spotkania osób zajmujących się prawami zwierząt i ekologią. Korzystają z nas również grupy senioralne, tworzące amatorskie teatry. Naszą rolą jest zapewnienie im miejsca, wsparcie organizacyjne i pomoc w realizacji inicjatyw. Prowadzimy też dziesiątki warsztatów, podczas których pokazujemy, jak skuteczniej działać, dlaczego warto angażować się społecznie, jak zakładać fundacje i stowarzyszenia. Tłumaczymy również, jakie korzyści przynosi taka aktywność lokalnej społeczności. Spójnik ma być miejscem otwartym dla każdego, kto chce działać. Naszym zadaniem jest wspieranie tych osób i ułatwianie im realizacji pomysłów - dodaje Michał Sieńko z Fundacji Animatorów i Twórców Kultury TRACH i Spójnika-Centrum Wsparcia Aktywności Obywatelskiej.

- Tegoroczne hasło Marszu Równości nawiązuje do idei, która przyświecała naszej aplikacji o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. To „Re:union”, czyli budowanie wspólnoty i tworzenie czegoś razem. Myślę, że te wartości są już obecne w Lublinie. To również dziedzictwo Europejskiej Stolicy Młodzieży, której przyświecało hasło „Nic o nas bez nas”. Zdobycie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury i realizacja naszego programu są kontynuacją tych idei i celów. Cała aplikacja odwołuje się też do historii Unii Lubelskiej, kiedy „wolni z wolnymi, równi z równymi” dobrowolnie przystąpili do sojuszu. My również dobrowolnie stajemy ramię w ramię, aby wspólnie realizować program kulturalny, także z Unią Równości - deklaruje Małgorzata Drozd-Domaciuk z Instytucji Europejska Stolica Kultury Lublin 2029. 

Kultura jako azyl

- Nasze działania przez cały rok koncentrują się na szeroko pojętej równości i sprawiedliwości społecznej. Dlatego udział w Kulturze dla Równości był dla nas oczywistym wyborem. Chcieliśmy zaangażować się w wydarzenia towarzyszące Marszowi Równości i wesprzeć społeczność, do której sami należymy i na rzecz której działamy. Kultura kształtuje nasze myślenie o świecie, o sobie, innych ludziach. Buduje wrażliwość i poszerza horyzonty. Pozwala też spotkać się z drugim człowiekiem. Coraz bardziej brakuje miejsc, do których można po prostu przyjść, spędzić czas i nie wydawać pieniędzy. Kultura może być takim azylem. Przestrzenią, w której możemy pobyć razem i z większą uważnością spojrzeć na drugą osobę - mówi Magdalena Sobiesiak z Biblioteki Azyl Galerii Labirynt. 

Zaprasza na 18 października i godzinę 17.00 do Biblioteki Azyl na wydarzenie Slow Friending. 

- To spokojniejsza forma poznawania nowych osób, stanowiąca uzupełnienie popularnych spotkań typu Speed Friending. Chcemy stworzyć przestrzeń dla tych, którzy potrzebują więcej czasu, aby nawiązać kontakt i wejść w interakcję z drugim człowiekiem. Myślimy szczególnie o osobach neuroróżnorodnych, które stanowią jedną z naszych głównych grup odbiorców. Nie każdy czuje się komfortowo podczas szybkich spotkań i rozmów. U nas będzie można poznawać się bez pośpiechu, w spokojniejszych warunkach. To także okazja do nawiązania nowych znajomości i pogłębienia relacji po wydarzeniach Kultury dla Równości i samym Marszu Równości - relacjonuje przedstawicielka Biblioteki Azyl Galerii Labirynt.

Ważny patronat prezydenta Lublina

- Pomysł na Kulturę dla Równości zrodził się z obserwacji, że kultura potrafi jednoczyć ludzi. Ma niezwykłą zdolność pokazywania doświadczeń innych osób i tego, co na co dzień pozostaje niewidoczne. Chcieliśmy połączyć lubelskie instytucje kultury, organizacje pozarządowe i osoby artystyczne wokół wspólnego programu. Takiego, który skupiałby się na budowaniu wspólnoty, równości i pokazywaniu głosów niedostatecznie reprezentowanych w przestrzeni publicznej. W pewnym sensie inspiracją było również tegoroczne Biennale w Wenecji, które porusza podobne zagadnienia. Działamy lokalnie, ale wpisujemy się w szersze, światowe kierunki - deklaruje Krystian Kamiński z Stowarzyszenia Unia Równości.

Przekonuje, że podczas Kultury dla Równości każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie od wieku.

- Są projekcje filmowe dla dzieci w Pracowni Kultury MAKI, wydarzenia dla młodzieży, spotkania umożliwiające poznawanie nowych osób, między innymi w Bibliotece Azyl Galerii Labirynt, a także propozycje dla dorosłych. Jedną z nich będzie dialog publiczny zaplanowany na piątek, 16 października - wymienia Kamiński.

Patronat honorowy nad programem Kultury dla Równości sprawują Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu, Krzysztof Żuk, prezydent Lublina i Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej.

- Honorowy patronat prezydenta Lublina jest dla nas ważnym sygnałem. Pokazuje, że miasto dostrzega nasze działania i starania na rzecz budowania wspólnoty oraz łączenia ludzi. Czujemy, że nasza praca jest zauważana i uznawana za istotną 0 cieszy się przedstawiciel Stowarzyszenia Unia Równości.

- Chciałabym, żeby uczestnicy Kultury dla Równości przede wszystkim dobrze się bawili. Kultura jest przecież również rozrywką, a Marsz Równości to święto, celebracja i radość. Zależy mi, żeby tej radości było jak najwięcej. Jednocześnie chciałabym, aby po zakończeniu programu, 20 października, uczestnicy wynieśli z niego przekonanie, że różnorodność jest ciekawa. Że istnieje wiele sposobów doświadczania świata, innych niż nasz własny, i warto je poznawać. Chciałabym rozbudzić w ludziach ciekawość drugiego człowieka, sztuki i spotkań - precyzuje Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz, inna przedstawicielka Stowarzyszenia Unia Równości, organizatorka i pomysłodawczyni Kultury dla Równości. 

Organizatorzy liczą na frekwencję

7. Lubelskiemu Marszowi Równości towarzyszyć będzie Miasteczko Równości.

- Pojawią się tam organizacje pozarządowe zajmujące się prawami człowieka, równością i poradnictwem. Chcemy stworzyć przestrzeń, w której będzie można odpocząć, spotkać innych uczestników i nawiązać nowe znajomości. Drugą częścią miasteczka będzie kiermasz twórczości osób związanych z naszą społecznością. Będzie można zobaczyć i kupić przygotowane przez nie rękodzieło - przekazuje Kamiński.

- Planujemy kilkadziesiąt stanowisk - informuje Sienkiewicz-Prochowicz.

- Widzimy duże zainteresowanie tegorocznymi wydarzeniami i liczymy, że przełoży się ono również na frekwencję podczas Marszu Równości. Od początku zależało nam na stworzeniu programu, który będzie czymś więcej niż samym marszem. Chcieliśmy rozmawiać o równości, solidarności, budowaniu wspólnoty i prawach człowieka. Marsz organizujemy od wielu lat, natomiast Kultura dla Równości jest zupełnie nowym przedsięwzięciem w Lublinie. To program, który ma jednoczyć instytucje kultury, artystów i mieszkańców. Zamierzamy rozmawiać również o demokracji i wartościach, które naszym zdaniem są zagrożone. Widzimy, że ta inicjatywa przynosi efekty i przyciąga zainteresowanie - puentuje Kamiński ze Stowarzyszenia Unia Równości.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama