Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Tauron Liga

Mistrz, Wicemistrz... Mistrz? Bogdanka LUK Lublin zaczyna marsz po najwyższe laury

Wzmocniona jakością i głębią składu Bogdanka LUK Lublin rozpoczęła swój szósty sezon zmagań w siatkarskiej elicie. Władze klubu i zawodnicy mierzą w najwyższe laury, mając jednocześnie świadomość, że najpoważniejsi rywale również dokonali znaczących wzmocnień. Cel? Odzyskać mistrzostwo Polski i zakwalifikować się do Final Four Ligi Mistrzów.
Mistrz, Wicemistrz... Mistrz? Bogdanka LUK Lublin zaczyna marsz po najwyższe laury
Siatkarze Bogdanki LUK Lublin podczas wręczenia nagród i medali za zajęcia II miejsca w Bogdanka Volley Cup im. Tomasza Wójtowicza.

Autor: DW/archiwum

Mistrzostwo Polski w sezonie 2024/25, wicemistrzostwo rok później. Challenge Cup, Superpuchar i Puchar Polski oraz ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Dorobek lubelskiej drużyny może robić wrażenie szczególnie, że rozpoczynające się 16 października rozgrywki Tauron Ligi (nowy sponsor tytularny podpisał umowę z Polską Ligą Siatkówki do końca sezonu 2029/30), będą dopiero szóstym sezonem w najwyżej klasie rozgrywek Bogdanki LUK Lublin. Już teraz można postawić tezę, że Lublin jest jednym z najsilniejszych ośrodków siatkarskich w Polsce i wręcz obowiązkiem jest mierzyć jak najwyżej - nie tylko w rodzimej lidze, ale i w europejskich pucharach. 

Poprzednie rozgrywki pokazały, że poczucie siły jest jak najbardziej uzasadnione. Drużyna Stephane'a Antigi, mimo problemów kadrowych i zdrowotnych, dotarła do finału Plus Ligi, w którym dopiero po pięciu spotkaniach uznała wyższość Aluronu CMC Warty Zawiercie. W gablotach lubelskiego klubu pojawiły się dwa kolejne trofea, a pierwszy sezon w Lidze Mistrzów siatkarzy zakończył się dopiero na etapie ćwierćfinałów. 

Po takim sezonie ambicje naturalnie idą w górę. Podczas październikowej prezentacji nowych zawodników prezes Bogdanki LUK Krzysztof Skubiszewski nie pozostawił w tej kwestii wątpliwości. 

Będziemy starali się wygrać wszystko, co jest do wygrania w tym sezonie - powiedział Skubiszewski. 

Nieco bardziej precyzyjnie cele sportowe postawił wiceprezes klubu Maciej Krzaczek. W Tauron Lidze minimum stanowi ponowny awans do finału i walka o odzyskanie mistrzowskiego tytułu. Na europejskiej arenie lublinianie zamierzają pójść krok dalej niż w poprzednich rozgrywkach. 

Celem minimum będzie zakwalifikowanie się do Final Four Ligi Mistrzów - zadeklarował Krzaczek w rozmowie z Radiem Lublin. 

Japońska ofensywa transferowa

W działaniach lubelskiego klubu widoczna jest konsekwencja w rozwoju kadry. Trzon drużyny, z Wilfredo Leonem, Marcinem Komendą, Kewinem Sasakiem oraz Aleksem Grozdanowem na czele, pozostał bez zmian. Do zespołu dołączyło natomiast czterech nowych zawodników: Japończycy Ran Takahashi i Tomohiro Ogawa, francuski środkowy Mousse Gueye oraz powracający do Lublina po pięciu latach Paweł Rusin. 

Największe emocje wzbudza przyjście duetu reprezentantów Kraju Kwitnącej Wiśni. Takahashi, jeden z najbardziej rozpoznawalnych siatkarzy świata, przyjechał do Lublina jako świeżo upieczony mistrz Azji i MVP turnieju. Ogawa, to wielokrotnie nagradzany za grę w defensywie libero, który po raz pierwszy w swojej karierze opuścił rodzimą ligę. 

Ich pozyskanie może oznaczać zmianę w sposobie gry Bogdanki LUK. Drużyna, która dotychczas opierała swoją siłę na potencjale ofensywnym i skuteczności w polu zagrywki, zyskuje dodatkową jakość w przyjęciu i obronie. Takahashi i Ogawa mają nie tylko utrzymywać piłkę w grze, ale również stwarzać partnerom więcej dogodnych sytuacji do kończenia akcji. Głównym beneficjentem tej zmiany może okazać się Leon, który przy mniejszym zaangażowaniu w przyjęciu będzie mógł jeszcze bardziej skupić się na ataku. 

Lublinianie nie ukrywają, że był to jeden z głównych powodów sprowadzenia Japończyków. Obaj znają się doskonale z występów w Suntory Sunbirds Osaka i reprezentacji kraju, co powinno ułatwić im nie tylko aklimatyzację w nowym miejscu, ale również współpracę na parkiecie. 

Znaczenie pozyskania Takahashiego i Ogawy wykracza poza parkiet i ma niebanalne znaczenie marketingowe. Prezentacja zawodników nie przeszła bez echa w zagranicznych mediach. Podczas turnieju Bogdanka Volley Cup im. Tomasza Wójtowicza, w wywiadze dla Polsat Sport japoński dziennikarz Toshiki Tsutsumi przyznał, że obecność idoli fanów japońskiej siatkówki przysporzy klubowi dużej popularności w Azji, a sami kibice chętnie będą odwiedzali Lublin. Zyska więc nie tylko klub, ale też miasto. 

Nie mniej istotne, choć trochę mniej medialne, wydają się pozostałe transfery. Mousse Gueye ma zapewnić wysoką jakość na środku siatki po odejściu Fynniana McCarthy'ego. Paweł Rusin daje natomiast więcej możliwości w rotacji na przyjęciu, a w razie konieczności może również pełnić rolę libero. 

Trzon drużyny zostaje. Nie chcieliśmy zmieniać wygrywającego zespołu - tłumaczył jeszcze w maju Maciej Krzaczek, zapowiadając zmiany w kadrze.

Eksperci: Bogdanka przeprowadziła znakomite transfery

Transferowa ofensywa lubelskiego klubu spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem wśród siatkarskich ekspertów. Szczególnie wysoko oceniane jest zakontraktowanie japońskiego duetu, który ma nie tylko podnieść jakość drużyny, ale przede wszystkim wzmocnić jej defensywę. 

Kamil Drąg, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”, w czerwcowym komentarzu zwracał uwagę, że działacze wicemistrzów Polski wykazali się dużą rozwagą przy budowaniu zespołu. Takahashi i Ogawa potrafią bowiem przyjmować nawet najtrudniejsze zagrywki, dzięki czemu mogą znacząco odciążyć Wilfredo Leona. Dziennikarz pozytywnie ocenił również sprowadzenie Gueye, przekonując, że zastąpienie nim McCarthy'ego nie powinno oznaczać osłabienia środka siatki.

Z kolei Edyta Kowalczyk z „Przeglądu Sportowego” oceniła w programie „Misja Siatka”, że sprowadzenie Rana Takahashiego jest jednym z najgłośniejszych wydarzeń transferowych nie tylko w Polsce, ale również w Europie. Wskazywała przy tym na olbrzymią popularność zawodnika oraz rosnące zainteresowanie Bogdanką ze strony japońskich mediów.

Podobne zaskoczenie wyborem Lublina wyraził były reprezentant Polski Łukasz Kadziewicz, który spodziewał się raczej powrotu Takahashiego do ligi włoskiej. Sam fakt przekonania japońskiej gwiazdy do gry w PlusLidze uznał za duży sukces władz klubu.

Środowisko siatkarskie w Polsce jednoznacznie pozytywnie ocenia ruchy transferowe lublinian. Nie oznacza to jednak, że droga do odzyskania mistrzowskiego tytułu będzie szeroka i usłana różami. Bezpośredni konkurenci dysponują równie imponującymi składami, a o ostatecznym triumfie naprawdę mogą decydować detale. 

Najgroźniejsi rywale również się wzmocnili

Najpoważniejszym konkurentem Bogdanki pozostaje broniący tytułu Aluron CMC Warta Zawiercie. Mistrzowie Polski nie zamierzają poprzestawać na historycznym sukcesie i również przeprowadzili imponującą ofensywę transferową. Do zespołu Michała Winiarskiego dołączyli Tomasz Fornal, Jakub Kochanowski i Kamil Rychlicki. W połączeniu z obecnością Mateusza Bieńka, Bartosza Kwolka czy Aarona Russella daje to drużynę naszpikowaną reprezentantami i zawodnikami o dużym międzynarodowym doświadczeniu. Zawiercianie dysponują też mocną ławką, która może okazać się szczególnie ważna w decydujących tygodniach sezonu.

W wyścigu po złoto zamierza liczyć się także PGE Projekt Warszawa. Stołeczny klub, który w poprzednim sezonie wyeliminował Bogdankę z Ligi Mistrzów, będzie prowadzony przez Roberto Piazzę. Warszawianie pozyskali m.in. włoskiego atakującego Yuriego Romano, a ich przyjęcie wzmocnili Aleksander Śliwka i Bartosz Bednorz. Ambicji nie ukrywa też Asseco Resovia Rzeszów.

O tym, że walka o krajowe trofea może być niezwykle wyrównana, przypomniała ostatnia próba generalna przed sezonem. W rozgrywanym w hali Globus Bogdanka Volley Cup gospodarze najpierw pewnie pokonali Fenerbahçe Stambuł 3:0, ale w niedzielnym finale przegrali z Projektem Warszawa 1:3.

Wyniku nie należy jednak traktować z przesadnym pesymizmem lub brać jako zły prognostyk, czy alarm na starcie sezonu. Lublinianie wystąpili bez Wilfredo Leona i Rana Takahashiego, a sztab szkoleniowy wciąż pracował nad zgraniem nowej drużyny. Na wyróżnienie zasłużyli jednak Marcin Komenda, Tomohiro Ogawa i Aleks Grozdanov, którzy otrzymali nagrody indywidualne dla najlepszych zawodników turnieju na swoich pozycjach.

Siła nazwisk, ale i znaki zapytania

Największym atutem Bogdanki LUK pozostaje ofensywa, która już w poprzednich sezonach należała do najmocniejszych w PlusLidze. Potężna zagrywka Wilfredo Leona, skuteczność Kewina Sasaka na prawym skrzydle oraz znakomite porozumienie Marcina Komendy ze środkowymi pozwalały lublinianom przejmować kontrolę nawet nad spotkaniami z najgroźniejszymi rywalami.

Transfery Takahashiego i Ogawy mają jednak sprawić, że drużyna przestanie być kojarzona przede wszystkim z siłą rażenia. Japończycy wnoszą jakość w przyjęciu i obronie, a umiejętność utrzymywania trudnych piłek w grze powinna zapewnić lublinianom więcej okazji do wyprowadzania kontrataków.

Nie bez znaczenia pozostaje doświadczenie trzonu zespołu. Komenda, Leon, Sasak i Grozdanov mają za sobą wspólne sezony oraz rywalizację o najważniejsze krajowe trofea. W odróżnieniu od drużyn przechodzących gruntowną przebudowę Bogdanka nie musi więc budować zespołu od podstaw. Co więcej, trener Stéphane Antiga zyskał większą swobodę rotacji, szczególnie na przyjęciu. Do dyspozycji Francuza pozostaje aż pięciu zawodników na tej pozycji.

Nie wszystkie problemy udało się jednak rozwiązać samymi transferami. Największym znakiem zapytania pozostaje zdrowie zawodników. W poprzednim sezonie kontuzje Kewina Sasaka i Mateusza Malinowskiego doprowadziły do sytuacji, w której zespół okresowo nie mógł skorzystać z żadnego nominalnego atakującego. Niemal całe rozgrywki stracił także Mikołaj Sawicki. Choć Antiga zapewnia, że klub wyciągnął wnioski z tych doświadczeń i zmodyfikował organizację treningów, utrzymanie liderów w pełnej dyspozycji będzie jednym z najważniejszych warunków walki o najwyższe cele.

Pewne wątpliwości budzi również konstrukcja kadry. Lublinianie zdecydowali się na zatrudnienie tylko jednego nominalnego libero. W przypadku niedyspozycji Ogawy jego obowiązki będzie musiał przejąć jeden z przyjmujących. Dodatkowe ograniczenia wynikają z przepisów PlusLigi, dopuszczających jednoczesną obecność na boisku maksymalnie trzech zagranicznych siatkarzy. Oznacza to, że Antiga nie będzie mógł równocześnie korzystać z obu Japończyków oraz Aleksa Grozdanova i Moussé Gueye. Konieczne stanie się zatem umiejętne dobieranie ustawień, a w niektórych wariantach także większe wykorzystanie polskich rezerwowych.

Ostatnim przeciwnikiem przed startem sezonu jest czas. Znaczna część zawodników uczestniczyła latem w rozgrywkach międzynarodowych, więc do zespołu dołączyła znacznie później. Pierwszym wyzwaniem sztabu była zatem regeneracja zawodników, co naturalnie zmniejszyło niezbędną przestrzeń do zgrania zespołu. 

Antiga ma poprowadzić Bogdankę po odzyskanie tytułu 

Za realizację mistrzowskich ambicji odpowiada Stéphane Antiga, jeden z najbardziej rozpoznawalnych trenerów pracujących w PlusLidze. Francuz doskonale zna polską siatkówkę zarówno z czasów kariery zawodniczej, jak i szkoleniowej. Jako selekcjoner reprezentacji Polski poprowadził biało-czerwonych do mistrzostwa świata w 2014 roku.

Przed sezonem 2025/2026 zastąpił na ławce trenerskiej Massimo Bottiego, który doprowadził lubelski zespół do historycznego mistrzostwa Polski. W pierwszym roku pracy Antiga wywalczył z Bogdanką Superpuchar i Puchar Polski, a także dotarł do finału PlusLigi.

Francuski szkoleniowiec przekonuje, że nowa drużyna ma potencjał większy niż przed rokiem. W sierpniowym wywiadzie dla oficjalnego serwisu ligi podkreślał, że transfery powinny zwiększyć możliwości zespołu, ale zwracał jednocześnie uwagę na rosnącą siłę konkurencji.

Ważną częścią jego pracy będzie odpowiednie zarządzanie szerokim składem. Antiga musi pogodzić aspiracje zawodników walczących o miejsce w podstawowej szóstce, uwzględnić ograniczenia dotyczące obcokrajowców i zadbać o zdrowie liderów. Przy kalendarzu obejmującym rozgrywki Tauron Ligi, Pucharu Polski i Ligi Mistrzów może to okazać się równie istotne jak przygotowanie odpowiedniej taktyki na poszczególnych rywali.

Na podbój Europy

Jeszcze ambitniej przedstawiają się cele Bogdanki LUK na arenie międzynarodowej. W poprzednim sezonie lubelski zespół wygrał grupę Ligi Mistrzów, ale w ćwierćfinale musiał uznać wyższość... PGE Projektu Warszawa. Tym razem władze klubu nie zamierzają zadowalać się powtórzeniem tego wyniku.

Droga do czołowej czwórki Europy nie będzie jednak łatwa. Bogdanka LUK trafiła do grupy E, w której zmierzy się z włoską Raną Verona, francuskim Tours VB oraz drużyną wyłonioną w kwalifikacjach. Szczególnie wymagające zapowiadają się spotkania z zespołem z Werony, triumfatorem ostatniej edycji Pucharu Włoch.

W ocenie Antigi to właśnie bezpośrednia rywalizacja z Włochami może mieć decydujące znaczenie dla układu tabeli. Pierwszym zadaniem pozostaje wygranie grupy i bezpośredni awans do ćwierćfinału. Dopiero później rozpocznie się walka o osiągnięcie historycznego dla klubu wyniku. Przy obecnej sile europejskiej siatkówki już sam udział w Final Four byłby ogromnym sukcesem.

Przed Bogdanką LUK wiele miesięcy rywalizacji na kilku frontach. Na papierze zespół wygląda mocniej niż rok temu, ale o końcowym sukcesie zdecyduje nie tylko jakość poszczególnych zawodników. Równie ważne będą zdrowie, zgranie i umiejętność zarządzania składem w najtrudniejszych momentach.

Pierwszy sprawdzian siatkarze Bogdanki LUK Lublin mają już za sobą. W niedzielę, 18 października, wicemistrzowie Polski rozpoczęli sezon od wyjazdowego zwycięstwa nad ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 3:0. Udana inauguracja może napawać optymizmem, choć prawdziwa weryfikacja możliwości zespołu dopiero nadejdzie. Zarówno zawodników, jak i kibiców lubelskiej siatkówki czekają miesiące pełne emocji i rozbudzonych nadziei. Pod dachem Hali Globus im. Tomasza Wójtowicza znów zagoszczą emocje, które mogą ponieść ulubieńców lubelskich trybun po medale z najszlachetniejszego kruszcu.

Kadra Bogdanki LUK Lublin na sezon 2026/2027 Tauron Ligi

 

Atakujący

ZawodnikMeczePunktyPkt. z atakuSkut. ataku (%)AsyBlokiDebiut w PLS
Mateusz Malinowski4002694228447,2%3228829.10.2011
Kewin Sasak1931741146447,1%10017720.10.2018

 

Przyjmujący

ZawodnikMeczePunktySkut. atakuPrzyjęciaPrzyj. perfekcyjne (%)AsyDebiut w PLS
Wilfredo Leon69115251,7%161615,0%15220.09.2024
Ran Takahashi11560%1856%318.10.2026
Mikołaj Sawicki151139149,9%234016,4%19812.09.2020
Jakub Wachnik233182444,4%370520,0%15212.10.2013
Paweł Rusin7661042,0%119223,7%5403.10.2021

 

Środkowi

Zawodnik MeczePunktySkut. ataku (%)BlokiBloki/setAsyDebiut
Aleks Grozdanov7362160,1%1910,694313.09.2024
Mousse Gueye5146163,0%1060,544821.10.2023
Daenan Gyimah237462,0%250,38522.10.2025
Maciej Zając183265,9%50,20029.10.2023

 

Rozgrywający

ZawodnikMeczePunktyPunkty z atakuAsyBlokiDebiut
Marcin Komenda32760913310836814.11.2015
Rafał Prokopczuk30420211.09.2020

 

Libero

ZawodnikMeczePrzyjęciaPrzyjęcia perfekcyjneObronyDebiut w PLS
Tomohiro Ogawa11650%1218.10.2026
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama