Niebezpieczne wpisy w mediach społecznościowych, zdjęcia z nożami i groźby. W ostatnich dniach służby w województwie lubelskim zajmowały się serią incydentów związanych z tzw. wyzwaniem internetowym „krwawy piątek”. Sprawy dotyczą m.in. Lublina, Chełma, Białej Podlaskiej, Puław, Parczewa, Lubartowa i Świdnika.
Jak poinformowała PAP nadkom. Anna Kamola, rzeczniczka lubelskiej policji, od czwartku do wtorku funkcjonariusze odnotowali 20 zdarzeń i zatrzymali 11 osób.
– Większość spraw dotyczy prezentowania w internecie zdjęć z niebezpiecznymi narzędziami, np. nożami – przekazała policjantka.
Wśród zatrzymanych przeważają osoby nieletnie. Najmłodsza ma 11 lat, najstarsza 21.
Prokuratura: to nie są niewinne żarty
Prokuratura Okręgowa w Lublinie informuje o działaniach dotyczących gróźb karalnych, nawoływania do popełnienia zbrodni, fałszywych alarmów bombowych oraz prezentowania niebezpiecznych narzędzi w mediach społecznościowych i na terenie placówek oświatowych.
Śledczy podkreślają, że zdecydowana większość osób podejrzewanych o udział w incydentach to polscy uczniowie i nieletni w wieku od 11 do 18 lat. Według prokuratury część z nich powielała niebezpieczne treści w sieci pod wpływem internetowego trendu.
W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi narodowości sprawców prokuratura zaznacza, że przypisywanie wszystkich takich zachowań jednej grupie jest niezgodne z ustaleniami.
– Z ustaleń śledztwa nie wynika, aby podejrzany kierował groźby bezpośrednio wobec osób polskiej narodowości – informuje prokuratura w odniesieniu do sprawy 21-letniego obywatela Ukrainy.
Chodzi o studenta kryminologii na KUL podejrzanego o przygotowywanie zabójstwa przypadkowej osoby z powodu nienawiści rasowej oraz chęć udziału w internetowym wyzwaniu „krwawy piątek”. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Prokuratura podkreśla, że każda forma nienawiści i nawoływania do przemocy jest traktowana poważnie, niezależnie od tego, kogo dotyczy.
Sprawy nieletnich trafią do sądów rodzinnych
W przypadku osób nieletnich materiały po przeprowadzeniu niezbędnych czynności procesowych są przekazywane do właściwych sądów rodzinnych i nieletnich. To one mogą zdecydować o zastosowaniu środków wychowawczych lub poprawczych.
Osoby pełnoletnie odpowiadają na zasadach określonych w Kodeksie karnym. W zależności od sprawy możliwe jest m.in. zastosowanie dozoru policji lub tymczasowego aresztowania.
Prokurator Okręgowy w Lublinie polecił prokuratorom z całego okręgu, by obowiązkowo wstępowali do postępowań przed sądami rodzinnymi dotyczących nieletnich sprawców czynów karalnych i przejawów demoralizacji związanych z niebezpiecznym trendem.
– Prokuratura nie traktuje publikowania gróźb czy fałszywych alarmów jako „niewinnego żartu”. Każde takie zachowanie będzie spotykało się z natychmiastową i stanowczą reakcją organów ścigania oraz wyciąganiem pełnych konsekwencji prawnych – zapowiada prok. Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Strażnicy miejscy wrócą do lubelskich szkół?
W obliczu ostatnich wydarzeń lubelski Ratusz rozważa ponowne uruchomienie programu „Strażnik miejski w każdej szkole”. Jak poinformował PAP zastępca prezydenta Lublina ds. oświaty i wychowania Mariusz Banach, w pierwszym etapie dyżury funkcjonariuszy mogłyby objąć 12 największych szkół w mieście.
Obecność strażników miałaby przede wszystkim charakter prewencyjny. Funkcjonariusze wspieraliby dyrekcje w dbaniu o bezpieczeństwo uczniów i pracowników oraz reagowaniu na potencjalne zagrożenia.
Miasto planuje również modernizację systemów monitoringu i alarmowych, wdrożenie rozwiązań umożliwiających szybsze reagowanie w sytuacjach zagrożenia oraz dodatkowe szkolenia dla nauczycieli i pozostałych pracowników szkół.
– Zależy nam na kompleksowym podejściu łączącym odpowiednie procedury, rozwiązania techniczne i współpracę ze służbami – przekazał Mariusz Banach.
Program działał przez dziewięć lat
Pilotaż „Strażnika miejskiego w każdej szkole” był realizowany w Lublinie w latach 2016–2025. Początkowo obejmował trzy podstawówki, a z czasem liczba placówek wzrosła do 11.
Strażnicy pełnili dyżury na miejscu w godzinach pracy szkół. Dbali o bezpieczeństwo uczniów i pracowników, utrzymywali kontakt z dyrekcjami oraz interweniowali w sprawach dotyczących porządku w otoczeniu placówek.
– Widać było, że nasza obecność miała też charakter prewencyjny – mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie.
Powrót programu zależy jednak od możliwości kadrowych formacji. Straż Miejska musiałaby zwiększyć liczbę funkcjonariuszy.
– Bardzo pozytywnie oceniamy pilotaż i współpracę ze szkołami. Być może po nowym roku strażnicy na stałe wrócą do szkół – zapowiada Robert Gogola.
Patrole już pilnują placówek
Mimo zakończenia programu strażnicy miejscy nadal pojawiają się w lubelskich szkołach. Przez cały rok specjalny patrol codziennie objeżdża placówki i reaguje na zgłaszane interwencje.
Po ostatnich atakach w polskich szkołach funkcjonariusze zostali skierowani także do dodatkowych zadań. W piątek byli obecni na stałe w 15 szkołach, w poniedziałek w 18, a we wtorek w 16.
– Nasza dalsza obecność będzie zależała od zgłaszanych potrzeb – zaznacza rzecznik Straży Miejskiej.
W ubiegłym tygodniu w Polsce doszło do kilku ataków w szkołach z użyciem ostrych narzędzi. W jednym z nich zmarła 37-letnia pracownica placówki. W środę policja poinformowała, że w związku z działaniami podejmowanymi po aktach przemocy funkcjonariusze skontrolowali blisko 138 tys. placówek i zatrzymali 183 osoby.

Komentarze