W minioną niedzielę, w meczu na szczycie, Górnik rywalizował na wyjeździe z GKS Tychy. Spotkanie nie potoczyło się po myśli gości, którzy przegrali aż 0:3 i wrócili do Łęcznej bez punktów.
– W pierwszej połowie mieliśmy rzut karny i sytuację, której nie wykorzystaliśmy. Jeśli nie wykorzystuje się takich okazji, trudno wygrać mecz. Trzeba jednak podkreślić, że Tychy to bardzo dobry zespół. Próbowaliśmy grać swoją piłkę i w pierwszej połowie mniej więcej nam to wychodziło – mówił po tamtym spotkaniu Jurij Szatałow, trener Górnika. – W drugiej połowie nie mieliśmy już sytuacji pod bramką przeciwnika. Uważam, że Tychy zasłużyły na zwycięstwo. Przed nami na pewno trudna rozmowa w zespole – dodał charyzmatyczny szkoleniowiec.
"Gorący stołek" w Stali
Po ostatniej porażce Łęcznianie nieznacznie osunęli się w tabeli i zajmują obecnie trzecie miejsce. W najbliższej kolejce Górnik zagra u siebie ze Stalą Stalowa Wola. Mecz będzie mieć duże znaczenie dla kibiców obu zespołów, którzy nie darzą się wzajemną sympatią. Dlatego fani zielono-czarnych liczą na to, że ich ulubieńcy w sobotę zaczną budowę nowej serii od zwycięstwa.
Najbliższy rywal Górnika to klub, w którym w tym sezonie sporo się już wydarzyło. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu trenerem „Stalówki” został Przemysław Cecherz, ale już 14 lipca, czyli po 27 dniach od zatrudnienia rozwiązał umowę z klubem za porozumieniem stron. W jego miejsce zatrudniono Jarosława Skrobacza. Stal pod dowództwem 59-latka spisywała się niezadowalająco więc 15 września doszło do pożegnania. Wraz z odejściem Skrobacza z klubem ze Stalowej Woli pożegnał się Leandro Messias Dos Santos czyli nie kto inny jak były obrońca i działacz Górnika. 16 września do Stali trafił Mariusz Arczewski, który jest obecnie trenerem i pełniącym obowiązki dyrektora sportowego. Brak stabilizacji w Stali sprawił, że drużyna zajmuje aktualnie dopiero 14. miejsce w tabeli oznaczające baraże o utrzymanie.
Poważne osłabienie Górnika
W sobotnim meczu zdecydowanym faworytem do wygranej będą Łęcznianie. Górnik w tym sezonie u siebie wygrał cztery spotkania i przegrał ledwie raz. Z kolei Stal w gościach zaliczyła tylko jedno zwycięstwo i dołożyła do tego pięć porażek. Zielono-czarni podejdą do najbliższego spotkania z jednym poważnym osłabieniem. W meczu w Tychach żółtą kartkę obejrzał Paweł Jaroszyński i w meczu ze „Stalówką” Górnicy będą musieli poradzić sobie bez swojego lidera defensywy.
Początek sobotniego spotkania zaplanowano na godzinę 14.15. Mecz będzie można obejrzeć na antenie TVP Sport oraz w internecie pod adresem sport.tvp.pl

Komentarze