Przed tygodniem Łęcznianie w meczu na szczycie przegrali w Tychach z tamtejszym GKS 0:3 i wracając na swój stadion chcieli rozpocząć budowę nowej serii meczów bez porażki. Motywacji piłkarzom Górnika nie brakowało, bo do Łęcznej przyjechała Stal Stalowa Wola, a kibice obu zespołów nie darzą się sympatią.
Gospodarze przystąpili do sobotniego spotkania bez swojego lidera defensywy Pawła Jaroszyńskiego dlatego od pierwszych minut postawili na ofensywę. Na pierwszego gola kibicom przyszło jednak trochę poczekać. W 39 minucie po składnej akcji piłka trafiła przed pole karne do Michała Walskiego. Pomocnik Górnika mimo asysty kilku rywali zdołał oddać precyzyjny strzał i trafił na 1:0.
Druga połowa dla gości
W drugiej połowie padły kolejne dwie bramki, ale do siatki trafiali jedynie goście. W 52 minucie Maksymilian Hebel otrzymał piłkę około 25 metrów od bramki i zdecydował się na strzał który wylądował w bramce obok interweniującego Adama Matyska. Remis utrzymał się do 88 minuty. Wówczas po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Mateusz Radecki i precyzyjnym strzałem głową zapewnił Stali trzy punkty.
W następnej kolejce Górnik zagra na wyjeździe z Lechią Zielona Góra. Spotkanie zaplanowano na 24 października o godzinie 12.45.
Górnik Łęczna – Stal Stalowa Wola 1:2 (1:0)
Bramki: Walski (39) – Hebel (52), Radecki (88).
Górnik: Matysek – Quainoo, Kobryń, Kruk, Rogala, Myszor – Ahmedov (66 Niewiarowski), Deja, Walski (86 Tkacz), Korbecki – Janaszek (86 Novotny).
Stal: Smyłek – Zaucha, Furtak, Żemło, Chrzanowski, Grabowski (62 Kamiński) – Śliwa (76 Radecki), Nawrocki (76 Kwapisz), Hebel, Rogalski (46 Czerwik) – Jeleń (42 Wolny).
żółte kartki: Walski, Quainoo – Chrzanowski, Wolny, Kwapisz.
sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).

Komentarze