23 minuty i po sprawie
Beniaminek z Końskowoli przed spotkaniem mógł się pochwalić najlepszą ofensywą w Macron IV lidze. W dziesięciu kolejkach drużyna Roberta Makarewicza zaliczyła 37 trafień. Łatwo policzyć, że tatki dorobek dawał im średnią 3,7 gola na mecz.
Tak się jednak złożyło, że Orlęta razem z Avią II Świdnik miały najlepszą defensywę w lidze. Obie ekipy straciły tylko po siedem bramek. Gospodarze, do uważnej gry w obronie dołożyli w sobotę coś extra – jeszcze lepszy atak. Na efekty nie trzeba było czekać zbyt długo, bo zawody były rozstrzygnięte tak naprawdę po... 23 minutach. W tym momencie było już 3:0.
Wszystko zaczęło się od dwójkowej akcji Dominika Rycaja z Krzysztofem Cudowskim z prawej strony. Ten pierwszy dośrodkował na dalszy słupek, gdzie stopę dostawił jedynie jego brat Karol. Minęło 200 sekund, a Danylo Dudolad dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, gdzie głową futbolówkę do siatki strącił Karol Pendel. Błyskawicznego dzieła zniszczenia gości dopełnił Karol Rycaj, który zebrał piłkę w szesnastce i z narożnika podwyższył na 3:0.
W końcówce miejscowi poszli za ciosem. Najpierw Dominik Rycaj „zewniakiem” dośrodkował idealnie na głowę Cudowskiego, któremu nie pozostało nic innego, jak zdobyć czwartego gola. Napastnik ekipy z Radzynia błysnął jeszcze w końcówce, kiedy po zgraniu z „pierwszej” Marcela Obroślaka świetnie strzelił pod poprzeczkę.
Litość po przerwie
To Cudowski był też autorem jedynego trafienia po przerwie. Wystarczyło jakieś 90 sekund od wznowienia gry, a już Karol Rycaj „urwał” się lewą flanką, po czym wyłożył piłkę koledze, jak na tacy.
To była prawdziwa demolka, a przecież Powiślak przyjechał do Radzynia z serią sześciu kolejnych zwycięstw w lidze, a do tego dziewięciu meczów bez porażki z rzędu. Dobra passa beniaminka została jednak bardzo brutalnie przerwana. Dla drużyny z Końskowoli, to była też pierwsza przegrana pod wodzą trenera Makarewicza.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej skuteczności. Ten poziom trzymamy już od kilku tygodni. Czasami było jednak tak, że nie wygrywaliśmy wysoko. Tym razem mieliśmy więcej spokoju pod bramką, a nasze akcje przeprowadzaliśmy na dużo większej szybkości. Decyzyjność chłopaków też była wysoka – cieszy się Artur Bożyk.
I dodaje, że spodziewał się całkiem innego spotkania.
– Wiedzieliśmy, że mają wielu zawodników o wysokiej jakości, można powiedzieć, że nawet na trzecią ligę. Imponowała też liczba goli, które strzelili we wcześniejszych meczach. Przyjechali do nas także po siedmiu zwycięstwach z rzędu. To powodowało, że nasza koncentracja musiała być wysoka. Dzięki temu można było zobaczyć więcej dokładności z naszej strony. Dobrze realizowaliśmy nasz plan, chcieliśmy mijać pierwszą linię pressingu. Do tego mieliśmy wysoki timing, jeżeli chodzi o pozycjonowanie się, a gra bez piłki też była na wysokim poziomie. Wiadomo też, że kolejne bramki powodowały, że czuliśmy się na boisku znacznie swobodniej i mogliśmy pokazać nasze atuty – wyjaśnia szkoleniowiec ekipy z Radzynia Podlaskiego.
Debiut 15-latka
Trzeba jeszcze dodać, że w sobotnim spotkaniu w Macron IV lidze zadebiutował zaledwie 15-letni Paweł Wiśniewski (rocznik 2011). W „podstawie” wyszedł przecież także Dawid Kłos, który dopiero w grudniu będzie obchodził 17 urodziny.
– Właśnie taką drogą chcemy iść, dawać szansę zdolnej młodzieży, a także chłopakom, którzy trafili do nas z okręgówek. Bardzo szybko się adaptują, co również cieszy. Naszym celem jest przede wszystkim poprawa pozycji z poprzedniego sezonu i taka stabilizacja. A to wszystko właśnie w świetle debiutu 15-letniego Pawła – zapewnia trener Bożyk.
Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski – Powiślak Końskowola 6:0 (5:0)
Bramki: K. Rycaj (5, 23), Pendel (8), Cudowski (33, 43, 47).
Orlęta: Kłos – Dudolad (72 Grochowski), Miszta, Pendel, Kaczyński, Siudaj (72 Sawczuk), Warda (65 Wiśniewski), Obroślak (77 Korolczuk), D. Rycaj, K. Rycaj (60 Morenkov), Cudowski.
Powiślak: Adamczyk – Piasek (70 Próchniak), Czapla (70 Bielawski), Kozak, Baran (46 Przychodzień), Sułek (63 Szczepański), Eminowicz (46 Wójcik), Kiełczewski (63 Michalski), Konc, Pryliński, Semeniuk (76 Osiak).


Komentarze