• Jak oceniasz mecz ze Śląskiem Wrocław? Drugi raz z rzędu rzutem na taśmę jednak strzeliliście gola na 3:2 i zgarnęliście trzy punkty...
– Cieszymy się bardzo , drugie zwycięstwo z rzędu, mam nadzieję, że na tym się nie zatrzymamy, tylko będziemy ciągnęli tą serię, jak najdłużej.
• Po pierwszej połowie bohaterem spotkania był Karol Niemczycki. Bramkarz Śląska świetnie spisywał się w bramce...
– Nie ma co ukrywać, że bramkarz mocno pomógł rywalom. Z boiska wydawało mi się, że przeważamy i to dość mocno. Brakowało nam tylko tej kropki nad i, czyli bramki. Na szczęście w końcu zaczęliśmy strzelać, wygraliśmy 3:2 i teraz możemy się cieszyć.
• W przeciągu sześciu dni wygraliście po raz drugi mimo że po 45 minutach przegrywaliście 0:1. To chyba nie jest łatwe, żeby się podnieść?
– Nigdy nie jest łatwo, jak się przegrywa. Pokazaliśmy jednak ponownie, że nawet w trudnej sytuacji potrafimy przechylić szalę na naszą stronę. Pewnie mogłoby być trochę łatwiej, ale taka właśnie jest piłka – błędy czasami się zdarzają. Najważniejsze, jak się kończy mecz, a my na końcu zdobyliśmy trzy punkty.
• W szatni po pierwszej części meczu było nerwowo czy spokojnie?
– Mówiliśmy sobie, że najważniejsze jest, żeby być jeszcze bardziej konkretnym, żeby w końcu wbić tego gola. Uważam, że cały czas byliśmy przede wszystkim cierpliwi. Bardzo dobrze to wyglądało w pierwszej połowie, ale zabrakło bramek, a w drugiej nadal było dobrze i przyszły w końcu gole.
• Nie było żadnych czarnych myśli nawet po zmarnowanym rzucie karnym?
– Powiem szczerze, że cały czas czułem, że przeważamy, że jesteśmy lepsi i że ostatecznie i tak wygramy.
• Przed wami szansa na trzecie kolejne zwycięstwo. Znowu zagracie u siebie, tym razem z Zagłębiem Lubin...
– Musimy się skupić na tym, żeby kontynuować dobrą passę. Wiemy, że Zagłębie nie będzie łatwym rywalem, ale tak naprawdę skupiamy się tylko i wyłącznie na sobie. Wydaje mi się, że będzie dobrze.
• Jak w ogóle czujesz się w Lublinie i nowej drużynie?
– Muszę przyznać, że bardzo dobrze. Wydaje mi się, że to widać też na boisku, bo uważam, że radzę sobie całkiem nieźle. Szatnia bardzo fajnie mnie przyjęła, mamy mega jakościową drużynę, a do tego sztab na wysokim poziomie. Mogę powiedzieć, że wszystko mi się podoba i że jestem szczęśliwy z tego, że trafiłem do Motoru. Na pewno nie żałuję tego transferu.
• Na razie jesteś tylko wypożyczony, ale w umowie transferowej z Górnikiem Zabrze znalazła się chyba opcja wykupu?
– Jest taka opcja, ale szczerze mówiąc na razie o tym zupełnie nie myślę. Będziemy się takimi sprawami zajmowali po zakończeniu sezonu. Na razie skupiamy się na grze i na tym, żeby wygrać w piątek kolejne spotkanie.
• Po tym, jak szybko wywalczyłeś sobie miejsce w składzie i jak ważną stałeś się postacią w zespole, można się tylko zastanawiać, czemu Górnik Zabrze tak łatwo oddał cię do Motoru?
– To już nie do mnie pytanie. Taka jednak jest piłka. Nie ma sensu patrzeć wstecz. Trzeba się skupiać na tym, co przed nami. Ja mocno trenuję i wierzę, że ta praca przyniesie same pozytywne efekty.
• W dwóch ostatnich meczach podwoiliście swój dorobek punktowy i sytuacja w tabeli wygląda teraz zdecydowanie lepiej. Czy można już powiedzieć, że najgorsze macie za sobą?
– Tabela jest bardzo wąska i nadal musimy dobrze punktować. Moim zdaniem do tej pory graliśmy dobrze. W wielu meczach brakowało nam jednak po trochu: skuteczności i szczęścia. W ostatnich meczach to się jednak odwróciło. Poprawiliśmy się w ataku, a trzeba przyznać, że fortuna też była po naszej stronie.

Komentarze