Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Co grozi za niepłacenie alimentów? Komornik to dopiero początek

Za niepłacenie alimentów grozi najpierw egzekucja komornicza z pensji i konta, a gdy ona nic nie da, działania gminy, łącznie z zatrzymaniem prawa jazdy. Jeśli dłużnik uchyla się od płacenia, a zaległość wynosi co najmniej trzy raty, grozi mu też kara: grzywna, ograniczenie wolności albo do roku więzienia, a w poważniejszych przypadkach do dwóch lat.
Co grozi za niepłacenie alimentów? Komornik to dopiero początek

Jakub Kapałka to adwokat rodzinny i rozwodowy z Krakowa zajmujący się również sprawami o alimenty w Krakowie - na stronie swojej kancelarii przypomina, że rodzic, któremu drugi rodzic nie płaci, nie jest bezbronny: może skierować sprawę do komornika, a gdy egzekucja nic nie da, starać się o świadczenia z funduszu alimentacyjnego.

Komornik, gmina, a na końcu sąd karny

Konsekwencje narastają etapami i żadna z nich nie kasuje długu. Rodzic, który przestaje płacić, musi się liczyć z tym, że:

  • komornik zajmie mu część pensji i pieniądze na koncie, a do długu doliczy odsetki i koszty egzekucji;
  • przy zaległości ponad trzy miesiące trafi do jawnego rejestru dłużników, który każdy może sprawdzić w internecie;
  • gmina przeprowadzi z nim wywiad, a jeśli odmówi współpracy, może wystąpić o zatrzymanie jego prawa jazdy;
  • będzie musiał oddać państwu pieniądze, które fundusz alimentacyjny wypłacił dziecku za niego, razem z odsetkami;
  • może odpowiadać karnie, jeśli uchyla się od płacenia, a zaległość wynosi co najmniej trzy raty;
  • może stracić prawo do spadku po dziecku, jeśli sąd uzna go za niegodnego dziedziczenia.

Dług nie znika też dlatego, że komornik przez lata nic nie ściąga. Bezskuteczność egzekucji alimentów nie jest powodem jej umorzenia (art. 1086 Kodeksu postępowania cywilnego).

Komornik może zająć 60% pensji i prawie całe saldo konta

Przy alimentach komornik może zabrać więcej niż przy innych długach i sam szuka majątku dłużnika.

Egzekucja zaczyna się szybko

Sąd nadaje wyrokowi zasądzającemu alimenty klauzulę wykonalności z urzędu, więc rodzic, któremu nie płacą, od razu może iść do komornika. Wniosek może złożyć u komornika przy sądzie właściwym dla swojego miejsca zamieszkania.

Komornik sam ustala, gdzie dłużnik pracuje, ile zarabia, co posiada i gdzie mieszka. Sprawdza to co najmniej raz na pół roku, a gdy nie może znaleźć dłużnika, prosi o pomoc policję.

Pensja i konto bez kwoty wolnej

Z pensji komornik może zająć do 60% wynagrodzenia netto. Przy innych długach pracownikowi zostaje kwota równa płacy minimalnej netto, ale przy alimentach ta ochrona nie działa (art. 87¹ Kodeksu pracy).

Pieniądze na koncie komornik może zająć w całości (art. 1083 Kodeksu postępowania cywilnego). Chronione są jedynie środki z niektórych świadczeń, m.in. z 800+ i świadczeń rodzinnych.

Alimenty mają też pierwszeństwo. Z pieniędzy ściągniętych przez komornika najpierw pokrywa się koszty egzekucji, potem zaległe alimenty, a dopiero później inne długi, na przykład kredyt.

Odsetki, koszty i wpis do rejestru

Do zaległych rat dochodzą zwykle odsetki ustawowe za opóźnienie oraz koszty egzekucji, które ponosi dłużnik.

Gdy zaległość przekracza trzy miesiące, komornik wpisuje dłużnika do Krajowego Rejestru Zadłużonych (art. 2 ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych). Rejestr jest jawny, więc może go sprawdzić także pracodawca czy kontrahent.

Gdy komornik nic nie ściągnie, gmina może zatrzymać prawo jazdy

Bezskuteczna egzekucja nie kończy sprawy, bo wtedy do działania wkracza gmina.

Wywiad i oświadczenie majątkowe

Rodzic, któremu nie płacą, może złożyć w gminie wniosek o działania wobec dłużnika. Gmina dłużnika przeprowadza wtedy wywiad alimentacyjny, podobnie jak wtedy, gdy dziecko dostanie świadczenia z funduszu alimentacyjnego. Sprawdza sytuację rodzinną, dochodową, zawodową i zdrowotną dłużnika oraz pyta, dlaczego nie płaci.

Dłużnik musi też złożyć oświadczenie majątkowe pod groźbą odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania. Jeśli nie pracuje, gmina zobowiązuje go do zarejestrowania się w urzędzie pracy w terminie nie dłuższym niż 30 dni.

Uznanie za uchylającego się i zatrzymanie prawa jazdy

Dłużnik, który uniemożliwia przeprowadzenie wywiadu, nie składa oświadczenia majątkowego, nie rejestruje się w urzędzie pracy albo bez uzasadnionej przyczyny odmawia prac społecznie użytecznych, ryzykuje decyzję o uznaniu go za uchylającego się od alimentów.

Gdy taka decyzja staje się ostateczna, gmina składa wniosek o ściganie dłużnika za przestępstwo niealimentacji i wniosek do starosty o zatrzymanie jego prawa jazdy (art. 5 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów).

Decyzji nie wydaje się wobec kogoś, kto przez ostatnie sześć miesięcy płacił co miesiąc co najmniej połowę alimentów. Zatrzymane prawo jazdy wraca, gdy dłużnik zacznie współpracować z gminą i przez sześć miesięcy płaci co najmniej połowę alimentów albo gdy przestanie być dłużnikiem alimentacyjnym.

Zwrot pieniędzy z funduszu i wpis do BIG

Świadczenia z funduszu alimentacyjnego nie zmniejszają długu. Fundusz płaci za dłużnika, a potem dłużnik musi oddać państwu każdą wypłaconą złotówkę razem z odsetkami ustawowymi. Te należności także ściąga komornik.

Gdy zaległość wobec funduszu przekracza sześć miesięcy, gmina przekazuje informację o niej do biura informacji gospodarczej. Taki wpis może utrudnić wzięcie kredytu czy zakupy na raty.

Za niepłacenie alimentów grozi do roku więzienia, a w poważniejszych przypadkach do 2 lat

Niealimentacja jest przestępstwem, gdy dłużnik uchyla się od płacenia alimentów ustalonych wyrokiem, ugodą lub umową, a zaległość wynosi co najmniej trzy raty.

Kiedy niepłacenie alimentów jest przestępstwem

Za niealimentację grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienie wolności do roku. Jeśli niepłacenie naraża dziecko lub inną osobę uprawnioną na brak środków na podstawowe potrzeby, takie jak jedzenie, ubranie czy leczenie, kara rośnie do dwóch lat (art. 209 Kodeksu karnego).

Samo niepłacenie to jeszcze nie przestępstwo. Sąd Najwyższy od lat przyjmuje, że uchyla się ten, kto ma realną możliwość płacenia, ale nie płaci ze złej woli. Ktoś, kto nie płaci z powodów od siebie niezależnych, na przykład przez ciężką chorobę, może się na to powołać, ale sąd ocenia każdą sprawę osobno, biorąc pod uwagę m.in. dochody, możliwości zarobkowe i inne zobowiązania dłużnika.

Kto może złożyć wniosek o ściganie

Postępowanie toczy się zwykle na wniosek rodzica, któremu nie płacą, ośrodka pomocy społecznej albo gminy. Jeśli dziecko dostaje świadczenia z funduszu alimentacyjnego lub odpowiednie świadczenia rodzinne, prokuratura ściga dłużnika z urzędu.

Spłata w 30 dni chroni przed karą

Jeśli dłużnik w ciągu 30 dni od pierwszego przesłuchania jako podejrzany spłaci całą zaległość, nie zostanie ukarany. W poważniejszym przypadku, gdy niepłacenie naraziło dziecko na brak środków na podstawowe potrzeby, sąd co do zasady odstąpi wtedy od wymierzenia kary.

Długi alimentacyjne mają też skutki spadkowe i rodzinne

Rodzic, który uporczywie nie płaci alimentów, może po latach stracić prawo do spadku po dziecku albo nie dostać od niego alimentów.

Od 15 listopada 2023 r. sąd może uznać za niegodnego dziedziczenia kogoś, kto uporczywie uchylał się od płacenia alimentów na rzecz zmarłego (art. 928 Kodeksu cywilnego). Taki spadkobierca nic nie dziedziczy. Przepis obejmuje zachowania po tej dacie, a o niegodności rozstrzyga sąd na żądanie osoby, która ma w tym interes.

Rodzic w trudnej sytuacji może też kiedyś żądać alimentów od dorosłego dziecka. Dziecko może jednak odmówić, jeśli takie żądanie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, na przykład gdy rodzic przez lata go nie utrzymywał.

Kto nie jest w stanie płacić, powinien działać, zanim urośnie zaległość

Utrata pracy czy choroba nie zmniejszają alimentów same z siebie, dlatego rodzic, któremu spadły dochody, powinien od razu złożyć pozew o obniżenie alimentów i płacić tyle, ile może.

Kwota z wyroku obowiązuje, dopóki sąd jej nie zmieni (art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Sądy często obniżają alimenty od dnia złożenia pozwu, więc każdy miesiąc zwłoki to kolejna rata należna w dotychczasowej wysokości. Utrata pracy, problemy zdrowotne czy założenie nowej rodziny mogą znacząco wpłynąć na możliwości finansowe rodzica i uzasadniać dostosowanie alimentów do jego aktualnej sytuacji.

Nawet niepełne wpłaty mają znaczenie. Dłużnik, który przez sześć miesięcy płaci co miesiąc co najmniej połowę alimentów, chroni się przed decyzją gminy i zatrzymaniem prawa jazdy. Pomóc może też porozumienie z drugim rodzicem, na przykład plan spłaty zaległości albo ugoda przed sądem lub mediatorem.

Rodzic, któremu nie płacą, ma z kolei do dyspozycji komornika, wniosek do gminy, fundusz alimentacyjny i wniosek o ściganie. Wybór drogi zależy od tego, czy dłużnik pracuje, ma majątek i jak długo zalega.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Opisuje stan prawny w momencie publikacji. Rozstrzygnięcie konkretnej sprawy zależy od jej okoliczności, dlatego przed podjęciem decyzji warto skonsultować się z adwokatem lub radcą prawnym.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama