Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Chełm

„Wsparcie Ukrainy nie oznacza rezygnacji z pamięci”. Banaszek ostro po decyzji o roku UPA

Uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej, ustanawiająca rok 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza, miała być kolejną lokalną inicjatywą historyczną. Zamiast tego wywołała dyplomatyczny wstrząs na linii Warszawa–Kijów. Podczas gdy MSZ próbuje gasić pożar obietnicami ze strony Kancelarii Prezydenta Zełenskiego, głosny głos sprzeciwu płynie z przygranicznego Chełma.
Jakub Banaszek
Sprawa uchwały Lwowskiej Rady Obwodowej pokazała fundamentalną słabość dotychczasowego modelu relacji polsko-ukraińskich

Źródło: Jakub Banaszek/fb

Gdy we wtorkowy wieczór z serwerów Urzędu Obwodu Lwowskiego nagle zniknął tekst świeżo przegłosowanej uchwały, w kuluarach polskiej dyplomacji odetchnięto z ulgą. Lwowska Rada Obwodowa, głosami 52 radnych, ustanowiła rok 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii, jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz Ołeha Olżycza z OUN. Reakcja Warszawy była natychmiastowa i wysoce krytyczna – od Ministerstwa Obrony Narodowej, przez IPN i BBN, aż po Ambasadę RP w Kijowie.

Wiceszef MSZ Marcin Bosacki zapewnił w mediach, że strona polska otrzymała obietnicę od najbliższych współpracowników Wołodymyra Zełenskiego, iż prowokacyjna uchwała nie wejdzie w życie.

Jednak dla wielu polityków w Polsce obietnice skryte za dyplomatycznym parawanem to za mało. Najostrzejsza i uderzająca w same fundamenty bieżącej polityki krytyka nie nadeszła z ministerialnych gabinetów przy Alei Szucha, lecz z wschodniej granicy – z Chełma.

Prawda przeciw wygodnej narracji

Prezydent Chełma Jakub Banaszek w serii bezkompromisowych wpisów w mediach społecznościowych rozbił oficjalną narrację o „incydencie” czy „rosyjskiej prowokacji hybrydowej”. Wskazał na konkretne nazwiska, partyjne szyldy i powiązania, które łączą lwowską uchwałę bezpośrednio z elitami rządzącymi w Kijowie oraz... polityczną rodziną w Brukseli i Warszawie.

– Za tą decyzją stoją ukraińscy politycy ugrupowań odwołujących się do europejskich wartości. Europejskie wartości nie mogą kończyć się tam, gdzie zaczyna się pamięć o polskich ofiarach – podkreśla prezydent Chełma.

Banaszek zwraca uwagę na fakt, który w Warszawie próbowano przemilczeć: na czele Lwowskiej Rady Obwodowej stoi Jurij Chołod – polityk ugrupowania Sługa Ludu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Z kolei bezpośrednim inicjatorem uchwały był Światosław Szeremeta z partyjnej frakcji Europejska Solidarność byłego prezydenta Petro Poroszenki.

To właśnie postać Szeremety budzi największe kontrowersje. Jak ujawnia prezydent Chełma, Szeremeta – człowiek, który w przeszłości posiadał zakaz wjazdu do Polski – kieruje lwowskim przedsiębiorstwem komunalnym „Dola”. To właśnie tej firmie polski rząd wydał zgodę na prowadzenie prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych na terenie Polski, m.in. w Łaskowie w powiecie hrubieszowskim.

„Nie sprowadzajmy wszystkiego do rosyjskiej dezinformacji”

W polskiej przestrzeni publicznej szybko pojawiły się głosy ze strony koalicji rządowej sugerujące, że sprawa czczenia Szuchewycza – architekta rzezi wołyńskiej, odpowiedzialnego za śmierć ponad 60 tysięcy Polaków – jest elementem wojny psychologicznej Kremla.

Jakub Banaszek stanowczo odrzuca próbę zamknięcia ust krytykom za pomocą „straszaka dezinformacji”.

– Obudźmy się i zacznijmy rozmawiać o faktach. Polityczne fikołki nie rozwiążą problemu. Kwestia upamiętnienia UPA to konkretne okoliczności wymagające wyjaśnienia, a nie sprowadzania całej dyskusji do rosyjskiej dezinformacji – punktuje samorządowiec.

Prezydent Chełma precyzyjnie przy tym rozdziela dwie kluczowe kwestie: rację stanu i geostrategię od polityki historycznej oraz godności narodowej.

– Ukraina musi wygrać wojnę z Rosją. Polska powinna ją wspierać, ponieważ leży to w naszym interesie bezpieczeństwa. Ale wsparcie Ukrainy nie oznacza rezygnacji z własnej pamięci historycznej, godności i prawa do stanowczego sprzeciwu wobec gloryfikowania organizacji odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach – zaznacza Banaszek.

Gospodarz Chełma ostrzega przed wiecznym odkładaniem spraw trudnych na potem: „Najpierw wojna, później odbudowa, następnie problemy wewnętrzne i integracja europejska. Zawsze znajdzie się argument, że to nieodpowiedni moment”. Tymczasem po stronie ukraińskiej od lat znajdują się środki i wola polityczna na budowanie narracji opartej na postaciach OUN-UPA, podczas gdy polskie rodziny od ponad 80 lat bezskutecznie czekają na chrześcijański pochówek swoich bliskich.

Apel do Donalda Tuska: Czas użyć instrumentów

W swoich słowach Jakub Banaszek skierował też apostrofę bezpośrednio do szefa polskiego rządu. Wskazał na polityczny kontekst międzynarodowy, który daje Warszawie potężne narzędzia nacisku.

– Inicjator wniosku jest członkiem Europejskiej Solidarności, która należy do Europejskiej Partii Ludowej – tej samej, do której należy partia Donalda Tuska. Panie Premierze, proszę nie bagatelizować tej sprawy poprzez sprowadzanie tej inicjatywy do „jakichś tam radnych” – apeluje prezydent Chełma.

Banaszek podkreśla, że szef polskiego rządu ma wszelkie dyspozycje polityczne i dyplomatyczne, by wymóc na partnerach z Kijowa i Brukseli definitywne zarzucenie polityki gloryfikowania postaci odpowiedzialnych za ludobójstwo.

– Jako Premier Rzeczypospolitej Polskiej ma Pan taki obowiązek i prawo. No chyba, że Europejska Partia Ludowa akceptuje fakt, że jej członkowie czczą bandytów, morderców i ludobójców – kończy gorzko Banaszek.

Egzamin z partnerstwa

Sprawa uchwały Lwowskiej Rady Obwodowej pokazała fundamentalną słabość dotychczasowego modelu relacji polsko-ukraińskich. Chociaż dyplomatyczny nacisk doprowadził do obietnicy wycofania uchwały, w całej sprawie pozostaje, delikatnie mówiąc niesmak.

Dopóki w Kijowie i Lwowie nie nastąpi głęboka refleksja, a decyzje historyczne będą uzależniane od bieżących interwencji warszawskich dyplomatów, relacje obu narodów będą budowane na piaszczystym fundamencie. Wokół prawdy historycznej nie da się bowiem bez końca prowadzić uników – co trafnie, dobitnie i bez owijania w bawełnę przypomniał głos z Chełma.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama