Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Niezidentyfikowany obiekt latający znaleziony na Podkarpaciu. Na Lubelszczyźnie wciąż trwają poszukiwania

Na prywatnej posesji w Lubaczowie na Podkarpaciu znaleziono niewielki, niezidentyfikowany obiekt latający. Okoliczności jego upadku wyjaśniają Żandarmeria Wojskowa i inne służby. Tymczasem na Lubelszczyźnie czwarty dzień trwają poszukiwania obiektu, którego odgłos słyszeli w nocy mieszkańcy okolic Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Do tej pory nie przyniosły rezultatu.
Źródło: PAP
Niezidentyfikowany obiekt latający znaleziony na Podkarpaciu. Na Lubelszczyźnie wciąż trwają poszukiwania

Autor: MŻ

Zgłoszenie o przedmiocie przypominającym bezzałogowy statek powietrzny lubaczowscy policjanci otrzymali w środę, 21 października, po godz. 13. Obiekt znajdował się na terenie niezamieszkałej, prywatnej posesji.

Informację potwierdził rzecznik Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz. Jak przekazał, sprawą zajmują się Żandarmeria Wojskowa oraz inne służby. Powiadomiono również Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Prokuraturę Rejonową w Lubaczowie.

– W wyniku upadku obiektu nikt nie został poszkodowany, jak i nie ma szkód w mieniu. Trwają czynności służb zmierzające do wyeliminowania zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego – poinformował ppłk Dariusz Rozkosz.

Służby wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Na razie nie podano, czym dokładnie jest znaleziony obiekt.

Czwartego dnia poszukiwań wciąż nic nie znaleziono

W tym samym czasie na Lubelszczyźnie wojsko kontynuuje poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu latającego, którego odgłosy mieszkańcy okolic Zalewu Zemborzyckiego słyszeli w nocy z soboty na niedzielę.

W środę w akcji uczestniczyło ponad 30 żołnierzy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, w tym członkowie Naziemnego Zespołu Poszukiwawczo-Ratowniczego oraz pododdziału wspierającego. Przeszukiwali tereny na południe od Lublina, na obszarze gminy Niedrzwica Duża.

– W przeszukiwanych sektorach nie odnaleziono obiektów mogących mieć związek ze zgłoszonym zdarzeniem – poinformowała PAP kpt. Marta Gaborek, oficer prasowy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

To już czwarty dzień działań. W poprzednich dniach żołnierze sprawdzali również okolice Zalewu Zemborzyckiego oraz tereny w pobliżu drogi ekspresowej S19. Początkowo w poszukiwaniach wykorzystywano także wojskowy śmigłowiec.

Wojsko nie potwierdza naruszenia przestrzeni powietrznej

Pierwsze zgłoszenia od mieszkańców dotyczące głośnego obiektu latającego lubelską policję otrzymała w niedzielę około godz. 2 w nocy. Do przedpołudnia wpłynęło jeszcze kilkanaście podobnych sygnałów. Z relacji wynikało, że słychać było odgłos przelatującego obiektu, ale nie było słychać wybuchu. Nie zgłoszono też uszkodzeń budynków ani innych zniszczeń.

Jak informowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, prowadzone działania mają pomóc w zweryfikowaniu zarejestrowanego sygnału radiolokacyjnego oraz zgłoszeń mieszkańców. Rozpatrywane są różne scenariusze, w tym zjawiska lub anomalie meteorologiczne, a także możliwe działania przemytnicze lub prowokacyjne. Żaden z tych wariantów nie został dotychczas potwierdzony.

Wojsko podkreślało również, że nie ma dotychczas potwierdzenia naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Poszukiwania potrwają do piątku

Jak przekazała kpt Marta Gaborek, poszukiwania na Lubelszczyźnie będą kontynuowane w kolejnych dniach, do piątku włącznie. Dopiero potem zapadnie decyzja, czy akcja będzie prowadzona dłużej.

Wojsko apeluje, by w przypadku znalezienia przedmiotu, który może być szczątkiem poszukiwanego obiektu, nie zbliżać się do niego, nie dotykać go ani nie próbować go przenosić. O znalezisku należy niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama