Informacja o odnalezieniu obiektu dotarła do prokuratury w środę o godz. 14.30 za pośrednictwem Żandarmerii Wojskowej. Teren został zabezpieczony przez policję, a na miejsce skierowano prokuratorów z Lubaczowa, Przemyśla i Rzeszowa oraz żołnierzy Żandarmerii Wojskowej. Ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców okolicznych budynków przeprowadzono ewakuację. Specjaliści dokładnie sprawdzili obiekt i teren, na którym go odnaleziono. Badania pozwoliły wykluczyć zagrożenie radiacyjne, biologiczne i chemiczne, a także ryzyko eksplozji.
Dopiero po potwierdzeniu, że miejsce jest bezpieczne, przystąpiono do szczegółowych oględzin bezzałogowego statku powietrznego.
Do drona podpięty był pakunek
Szczególną uwagę służb zwrócił pakunek przymocowany do drona. Został on bezpiecznie zabezpieczony i przekazany do badań w Centralnym Ośrodku Analizy Skażeń w Warszawie. Sam bezzałogowy statek powietrzny ma zostać przekazany Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Eksperci przeprowadzą szczegółowe badania techniczne, które mają pomóc w ustaleniu jego właściwości i pochodzenia.
- Z dotychczasowych ustaleń wynika, że dron był napędzany elektrycznie. Jak wskazuje prokuratura, pozwala to wstępnie wykluczyć możliwość pokonania przez niego znacznej odległości od miejsca startu - mówi prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Postępowanie w sprawie trwa. Kolejne informacje mają być przekazywane po uzyskaniu wyników zaplanowanych ekspertyz.

Komentarze