Problem nie dotyczy wyłącznie jednego ośrodka. W pierwszej trzydziestce zestawienia przygotowanego przez Business Insider Polska znalazło się aż siedem miast z województwa lubelskiego. Opublikowane dane wywołały natychmiastową i stanowczą reakcję burmistrz Hrubieszowa, Marty Majewskiej. W opublikowanym oświadczeniu włodarz nie tylko przyznała, że miasto zmaga się z falą depopulacji, ale wezwała władze państwowe do pilnej interwencji.
Dwa ciosy w strukturę miasta: brak perspektyw i oddech wojny
Ucieczka młodych ludzi z mniejszych miejscowości w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy, wykształcenia oraz perspektyw rozwoju to mechanizm znany od lat. Starzejące się społeczeństwo i malejąca liczba urodzeń tylko potęgują ten proces. Odpływ osób w wieku produkcyjnym, które zakładają rodziny w innych rejonach kraju, tworzy trudną do przełamania spiralę spadkową.
Jednak zdaniem lokalnego samorządu, na wschodnich rubieżach Polski pojawił się dodatkowy, destrukcyjny czynnik. Lokalizacja tuż przy granicy z Ukrainą, gdzie od ponad czterech lat trwa pełnoskalowa wojna, drastycznie przekłada się na codzienne decyzje życiowe mieszkańców oraz osłabia potencjał inwestycyjny całego regionu. Podczas gdy dla mieszkańców centralnej czy zachodniej Polski konflikt pozostaje tematem serwisów informacyjnych, na pograniczu staje się on elementem codzienności. Niepokój i bliskość strefy działań wojennych sprawiają, że młode rodziny wolą układać sobie życie w bezpieczniejszych rejonach, a przedsiębiorcy rezygnują z lokowania tu kapitału.
Apel o „Pakt dla Wschodniego Pogranicza”
Burmistrz Marta Majewska zaznacza, że samorządy nie są w stanie samodzielnie zniwelować skutków kryzysu geopolitycznego i ogólnokrajowych trendów demograficznych. Narzędzia, którymi dysponują miasta – nawet przy wsparciu ze środków Polsko-Szwajcarskiego Programu Rozwoju Miast – okazują się niewystarczające.
W odpowiedzi na kryzys powstała inicjatywa pod nazwą Pakt dla Wschodniego Pogranicza – Bezpieczeństwo, Demografia, Rozwój. Samorządy przygraniczne nie oczekują jednorazowych zapomóg, lecz długofalowej, systemowej polityki państwa. Zgodnie z założeniami paktu, kluczowe jest wprowadzenie preferencji inwestycyjnych i podatkowych dla firm tworzących nowe miejsca pracy, a także mocniejsze wsparcie dla budownictwa mieszkaniowego i infrastruktury transportowej. Równie istotnym elementem jest gwarancja stabilnego finansowania szkół, ochrony zdrowia i usług publicznych oraz stworzenie mechanizmów rekompensujących samorządom wydatki ponoszone na bezpieczeństwo i ochronę ludności w sytuacjach kryzysowych.
Samorządowy front puka do drzwi Premiera
Sprawa nie kończy się na apelach w mediach społecznościowych. Burmistrz Hrubieszowa skierowała oficjalny wniosek do premiera Donalda Tuska o zorganizowanie pilnego spotkania z przedstawicielami przygranicznych miast i gmin oraz uruchomienie koordynacji międzyresortowej.
Pismo trafiło także do parlamentarzystów reprezentujących przygraniczne okręgi wyborcze z prośbą o ponadpartyjne wsparcie. Ponadto Marta Majewska jako członkini zarządu Związku Miast Polskich wnioskuje o przyjęcie oficjalnego stanowiska organizacji, podejmując analogiczne działania na łamach Związku Gmin Lubelszczyzny. Lokalni liderzy podkreślają, że bezpieczeństwo państwa to nie tylko posterunki graniczne i obecność wojska, ale przede wszystkim tętniące życiem miasta. Jeśli na wschodnich krańcach Unii Europejskiej zabraknie mieszkańców, osłabieniu ulegnie cały system stabilności państwa.

Komentarze