Po dość trudnym okresie z serią meczów bez wygranej beniaminek ze Świdnika znów daje swoim kibicom powody do radości. Po domowym przełamaniu i wygranej ze Świtem Szczecin piłkarze trenera Wojciecha Szaconia poszli za ciosem i wygrali na wyjeździe z rezerwami Śląska Wrocław 2:1 po bramkach dwóch obrońców – Rafała Kursy i Michała Kołodziejskiego. Dzięki zwycięstwu we Wrocławiu Avia poprawiła swoje miejsce w tabeli i obecnie zajmuje 10. miejsce.
– Zmienia się nam perspektywa na taką lepszą. Przed chwilą byliśmy drużyną, która nie wygrała od siedmiu meczów, a teraz jesteśmy zespołem, który od czterech kolejek nie przegrał i ma na koncie dwa remisy i dwa zwycięstwa. Bardzo mnie to cieszy, bo te punkty do nas napływają, a my ich bardzo potrzebujemy – powiedział po meczu we Wrocławiu Wojciech Szacoń, trener Avii. – W Betclic II Lidze każdy mecz jest na żyletki dlatego od poniedziałku zaczynamy pracę i przygotowania do domowego meczu ze Zniczem Pruszków.
Lider lubi wyjazdy
W najbliższej kolejce beniaminka Betclic II Ligi czeka jedno z trudniejszych wyzwań w sezonie. Do Świdnika przyjedzie lider tabeli mający na koncie 29. punktów z bilansem dziewięciu zwycięstw, dwóch remisów i ledwie jednej porażki.
Najlepszym strzelcem Znicza po 12. kolejkach jest Tymon Proczek i defensorzy Avii będą musieli się nim mocno zaopiekować. Znicz przyjedzie do Świdnika z jednym, ale bardzo poważnym osłabieniem. Przeciwko drużynie trenera Wojciecha Szaconia nie zagra Jarosław Jach, który w poprzedniej kolejce przeciwko Rekordowi Bielsko-Biała zdobył bramkę na wagę zwycięstwa, ale otrzymał też czwartą żółtą kartkę w sezonie i czeka go przymusowa pauza. Tym samym lider będzie musiał poradzić sobie bez swojego czołowego obrońcy i zarazem czołowego strzelca (Jach strzelił już w tym sezonie cztery bramki).
Avia musi mieć się na baczności, bo Znicz w czterech wyjazdowych starciach w tym sezonie odnosił komplet zwycięstw i do Świdnika przyjedzie z zamiarem umocnienia się w fotelu lidera. Początek meczu w Świdniku zaplanowano na godzinę 12. Spotkanie będzie można obejrzeć w internecie pod adresem sport.tvp.pl

Komentarze