Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z Dospelem dzień później

Górnik Łęczna otrzymał ustną zgodę od Polskiego Związku Piłki Nożnej na rozegranie meczu w piątej kolejce z Dospelem Katowice na własnym stadionie. Jednak do spotkania nie dojdzie zgodnie z terminarzem w sobotę 13 września, tylko następnego dnia, w niedzielę o godz. 15.
O sprawie informowaliśmy wczoraj. Zgodnie z wymogami licencyjnymi mecze ekstraklasy powinny być rozgrywane od września wyłącznie przy sztucznym oświetleniu. Jednak już wcześniej wiadomo było, że Górnik nie wyrobi się z zainstalowaniem jupiterów do piątej serii. Czynione są starania, aby prace zostały ukończone przed następnym spotkaniem na własnym stadionie ze Świtem, które zaplanowano na 27 września. Łęcznianie wysłali odwołanie do PZPN, który jednak tego typu decyzje musi podejmować w porozumieniu z Canal Plus, sponsorem ligi. Ten na początku nie był skłonny iść na ustępstwa, więc w rachubę wchodziły inne rozwiązania - mecz zostanie rozegrany w Katowicach, ale z Górnikiem w roli gospodarza, na Stadionie Śląskim w Chorzowie lub w innym terminie. I właśnie ta ostatnia opcja zwyciężyła. - Spotkanie z Dospelem odbędzie się na naszym stadionie 14 września w niedzielę, o godz. 15. Decyzję podjęto na podstawie regulaminu rozgrywek PZPN, w porozumieniu i za zgodą Departamentu Rozgrywek oraz Canal Plus. Z tego meczu Canal Plus ma zresztą przeprowadzić bezpośrednią transmisję - poinformował rzecznik klubu Andrzej Szwabe. - Na razie otrzymaliśmy tylko ustną zgodę. Oczekujemy jeszcze na potwierdzenie decyzji na piśmie - dodał menedżer Waldemar Kwiatkowski. Podobnego problemu nie ma inny beniaminek Górnik Polkowice. Prace na dolnośląskim obiekcie dobiegają końca i już w najbliższej kolejce z Legią Warszawa dojdzie do inauguracji sztucznego oświetlenia o mocy 1400 luksów. O północy z poniedziałku na wtorek zamknięto okno transferowe. Górnik już wcześniej rozglądał się za trzecim młodym bramkarzem, który mógłby ogrywać się przy doświadczonych Arturze Sejudzie, Robercie Mioduszewskim i Bartoszu Rachowskim. Testowano Łukasza Gieresza, Tomasza Kycia, ale wybór ostatecznie padł na 18-letniego Dariusza Dadasiewicza, wychowanka Unii Krzywda, bratanka Artura. - Darek jest synem mojego najstarszego brata Andrzeja. To będzie dla niego rok wielkiej próby, bo oprócz gry w Górniku będzie również zdawał maturę. Czasami razem trenowaliśmy. Ma bardzo dobre warunki fizyczne i ważne, że teraz będzie miał od kogo się uczyć - powiedział starszy z Dadasiewiczów, który przed laty strzegł łęczyńskiej bramki. Darka wypożyczono na rok. W poniedziałek został potwierdzony do gry.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama