Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jacek Zieliński podglądał Odrę

W sobotę o godz. 19, Górnik Łęczna zagra w szóstej kolejce ekstraklasy w Wodzisławiu. Wczoraj Odra walczyła z Kolporterem w Kielcach w Pucharze Polski, a trener lidera Jacek Zieliński podglądał najbliższego rywala.
Przewodzący IV grupie trzeciej ligi piłkarze Kolportera sprawili kolejną niespodziankę i z rozgrywek pucharowych wyeliminowali Odrę, wygrywając 1:0. W 83 min jedynego gola zdobył uderzeniem z dystansu Arkadiusz Bilski. Kielczanie mają już na swoim rozkładzie... Górnika Łęczna (3:1), Ruch Chorzów (2:0) i teraz Odrę. Dzięki temu znaleźli się już w ćwierćfinale, ale Dariusz Wdowczyk i jego zespół mają ponoć jeszcze większe apetyty... W Pucharze Polski Odra wystąpiła w następującym składzie: Pawełek, Myszor, Cios, Madej, Górski, Grzyb, Radzewicz, Sokołowski, Nowacki, Pałkus, Nosal. Jakie spostrzeżenia po wczorajszym meczu nasunęły się Jackowi Zielińskiemu? – Swoje uwagi z tego co zobaczyłem w Kielcach przekażę chłopakom, a nie prasie. Takie rzeczy, jak zagrać z Odrą, żeby wygrać, nie muszą przedostawać się do mediów. Każdy zespół ma jakieś słabe punkty i my musimy je wykorzystać. Z Kolporterem wodzisławianie nie wystąpili w najmocniejszym składzie. Zabrakło np. Marcina Bębna i Aleksandra Kwieka. Poza tym puchary to co innego niż liga. Na pewno Odra zostawiła na boisku sporo zdrowia. Stworzyła sobie sytuacje bramkowe, miała przewagę. Jednak gola zdobyli gospodarze i to oni awansowali dalej. To spotkanie było trochę podobne do naszego z Groclinem – stwierdził trener Górnika. Dziś łęczyńscy piłkarze będą mieli trening po południu. W piątek wyjadą w podróż do Wodzisławia (Odra z pięcioma punktami zajmuje ósme miejsce). Ze składu Górnika na pewno wypadł kontuzjowany Artur Bożyk. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji szkoleniowców.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama