Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik jak Liverpool!

Górnik jak Liverpool!
• Były problemy z namówieniem Krzysztofa Cugowskiego do nagrania piosenki? - Żadnych. Krzysiek jest dla mnie jak \"mleczny brat”. Swoje razem w życiu przeszliśmy i wycierpieliśmy. Czasami się też pokłócimy, napadniemy na siebie, ale dziś to już kwestia... \"starości i dziadostwa”. • To pański pomysł z nagraniem piosenki? - Też. Jestem wielkim kibicem piłki nożnej i czasami z tego powodu mam kłopoty z... własną żoną. Program niebieski na Canal Plus rozpalony jest do czerwoności. W poniedziałek wieczorek oglądałem mecz Leicester z Leeds i, niestety, Leeds, któremu kibicuję, przegrał 0:4. Zresztą nie tylko jestem zorientowany w mocnych ligach zachodnich czy polskiej, ale wiem nawet co się dzieje w tureckiej. • A skąd pomysł stworzenia takiej piosenki? - Po prostu jestem za tym, aby powstawały piłkarskie piosenki i były grane podczas spotkań piłkarskich. A nie jakieś tam \"tirli, tirli”... Wiele stadionów ma swoje utwory. Może mieć Liverpool \"You will never walk alone”, to czemu Górnik Łęczna nie może mieć swojej. Ostatnio oglądałem mecz Górnika z Dospelem i usłyszałem \"Yellow submarine” The Beatles i gdy zobaczyłem katowiczan w żółtych koszulkach, to na stadionie w Łęcznej brakowało mi tylko łodzi podwodnej, która zawiezie ich do domu. The Beatles jest moim ukochanym zespołem, z którym razem rosłem. • To pierwsze i ostatnie wspólne nagranie Krzysztofa Cugowskiego z zespołem Górnika Łęczna? A jeśli to będzie hit? - Zobaczymy. Niewykluczone, że jeszcze kiedyś coś nagramy. (ogor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama