Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Do Wronek po niespodziankę

Amica jest wiceliderem. U siebie nie tarci punktów. Na własnym stadionie drużyna trenera Stefana Majewskiego odniosła sześć zwycięstw. To komplet. Grzegorz Szamotulski skapitulował tylko dwukrotnie we Wronkach. Czy piłkarzom Górnika uda się go pokonać i przywieźć z Wielkopolski chociaż jeden punkt? Byłby to niezwykle miły akcent na pożegnanie jesieni.
W rundzie wiosennej sezonu 2000/01 „Szamo” był bramkarzem Śląska Wrocław, a Ireneusz Kościelniak grał w Górniku Zabrze. Zabrzanie wygrali wówczas 2:0, a jedną z bramek zdobył właśnie Irek. To jak na razie jedyny gol strzelony przez „Kostka” w ekstraklasie. – To byłoby coś wspaniałego, gdyby udało mi się znowu pokonać Grześka. Miałbym znowu swoje pięć minut – przyznał Irek. Mówi się, że najlepszą obroną jest atak. Jednak chyba nie w polskiej pierwszej lidze. Z naszych zespołów mało który stara się grać odważnie, a założeniem numer jeden jest przede wszystkim nie stracić. Trudno spodziewać się, aby we Wronkach Górnik mógł zaprezentować się inaczej. Najprawdopodobniej trener Jacek Zieliński ustawi zespół tak, aby tylko nie przegrać. Amica dysponuje mocnym składem, z indywidualnościami. Łęczyński szkoleniowiec z pewnością położy duży nacisk na zneutralizowanie najsilniejszych punktów. Kto zagra? W bramce – Bartosz Rachowski, choć Robert Mioduszewski zaczął już trenować. Oby Bartkowi dopisało zdrowie i szczęście. W obronie wybór, jakiego od dawna nie było – Artur Kościuk, Marcin Boguś, Artur Bożyk, Ireneusz Kościelniak. Stawiamy na pierwszą trójkę. Co z Kościelniakiem, który przeciwko Górnikowi Zabrze – sam to zresztą przyznaje – nie wypadł najlepiej? Irek od kilku tygodni nic, tylko gada o meczu z Amicą. Bo to dla niego faktycznie prestiżowa rywalizacja – został wypożyczony właśnie z Wronek. Dlatego szkoda byłoby posadzić go na ławie, o czym zresztą doskonale wie trener. Może zatem na... boku prawej pomocy? W odwodzie są jeszcze Maciej Pastuszka i Jakub Smolak. Po przeciwnej stronie Grzegorz Bronowicki. W środku Mirosław Budka i Piotr Soczewka. A trzeci? Paweł Bugała lub Piotr Bronowicki. W ostatnim meczu „Buła” wyszedł w ataku, więc może i tym razem. Na swoją szansę czeka Andrij Griszczenko. Tylko czy się doczeka? Grzegorz Skwara jest pewniakiem. Sporo tych pytań, ale czy to ważne kto zagra? Najważniejsze jest, aby z „czymś wrócić...” • Gdy odchodziłeś z Górnika trener Jacek Zieliński powiedział, że byłeś najlepszym bramkarzem drugiej ligi. Chyba ciężko, mając taką opinię i wywalczając awans do ekstraklasy, pogodzić się z rolą rezerwowego. – Na pewno, ale trochę liczyłem się z tym. Przecież ja nie chciałem wracać do Wronek. Chciałem zostać w Górniku. Mam nadzieję, że Grzegorz Szamotulski wreszcie odejdzie i dla mnie znajdzie się miejsce w bramce. Może już zimą? • Wierzyłeś w ogóle, że możesz wygrać rywalizację z Szamotulskim? – Jasne, że tak. Były okresy, że na treningach prezentowałem się lepiej od niego. • Co będzie jeśli „Szamo” zostanie w Amice? – Latem rozejrzę się za nowym klubem. • Kto jest lepszym bramkarzem – Mielcarz, czy Szamotulski? – Nie odpowiem na to pytanie. • Jakie są mocne strony twojego rywala? – Dużo widzi na boisku. Bardzo dobrze spisuje się na linii. • A słabsze? – Może gra na przedpolu... • W tym sezonie zagrałeś tylko raz, w dodatku w przegranym meczu w Katowicach. – To było w Pucharze Polski. GKS wygrał 3:0. Nastawili się na kontry i chyba w sumie ze cztery udało im się wyprowadzić. W trzech przypadkach zdobyli gole. • Zawaliłeś przy którymś? – Nie. Trener nie miał do mnie żadnych pretensji. • Można z Wronek wywieźć jakiś punkt? Do tej pory nie udało się to nikomu. – Górnikowi też będzie bardzo ciężko. U siebie wygrywamy wszystko, mało też tracimy bramek. W najbliższym meczu mocno będziemy wyglądali również z przodu. Tomasz Dawidowski i Paweł Kryszałowicz wiedzą, jak się strzela gole. • To mocne punkty. A jakie są słabe strony Amiki? – Wolę się nie wypowiadać, bo jeszcze ktoś we Wronkach przeczyta moje słowa i mogą pojawić się jakieś pretensje. • Pewnie śledziłeś losy swojego byłego zespołu? – Oczywiście. W Canal Plus oglądałem nawet wszystkie mecze. Utrzymuję też kontakty z niektórymi chłopakami, na przykład Irkiem Kościelniakiem i „Skuterem” (Piotrem Bronowickim – red.). Jednak najczęściej przez telefon rozmawiam z Andrijem Griszczenko. Jesteśmy kolegami i nawet przed najbliższym meczem też trochę pogadaliśmy. • Będziesz kibicował Górnikowi? – W tym spotkaniu akurat nie. W innych owszem. • Kto wygra w niedzielę? – Postawiłbym na „jedynkę”, czyli zwycięstwo Amiki. • Podpowiadałeś swojemu trenerowi Stefanowi Majewskiemu? – Nie, ponieważ on ma swoje koncepcje i moich spostrzeżeń nie potrzebuje. Rozmawiał Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama