Co wspólnego ma Górnik Łęczna z Groclinem Grodzisk, krakowską Wisłą oraz narodowymi reprezentacjami do lat 19 i 21? Odpowiedź: każda z tych ekip może zostać uznana przez dziennikarzy tygodnika \"Piłka Nożna” za drużynę roku!
(ag)
09.12.2003 23:31
To nie pierwsze tegoroczne wyróżnienie \"PN” spadające na łęczyński klub. Poprzednio w gronie nominowanych do miana trenera roku znalazł się Jacek Zieliński, szkoleniowiec beniaminka ekstraklasy. Patrząc realnie \"górnicy” wielkich szans na główne trofeum raczej nie mają, ale docenienie postawy na pierwszoligowych boiskach ma sporą wymowę. Zwłaszcza że przed startem rozgrywek większość trenerów, piłkarzy i działaczy w bardzo ścisłym gronie kandydatów do degradacji sytuowała właśnie Górnika.
Tymczasem większość piłkarzy Górnika na dobre rozpoczęła odpoczynek po wyczerpującym sezonie, zaś działacze z całego kraju dyskutują nad... powiększeniem ekstraklasy do 16 zespołów, w trybie niemal natychmiastowym! Z inicjatywą wystąpiły kluby drugoligowe. Niepodważalne jest, że tegoroczna II liga jest o wiele atrakcyjniejsza niż w minionych latach, kilka czołowych zespołów spełnia licencyjne wymogi ekstraklasy. Na trybunach Pogoni Szczecin, Cracovii, Jagiellonii Białystok, Zagłębia Lubin, zasiadają tysiące kibiców. Z kolei większość szkoleniowców ekstraklasy narzeka na zbyt małą liczbę spotkań w rundzie, więc można wnioskować, że kluby I ligi przychyliłyby się do drugoligowej propozycji. Podobnego zdania jest Zbigniew Koźmiński, prezes Piłkarskiej Ligi Polskiej. Prezes PZPN Michał Listkiewicz też nie mówi: nie.
Problem w tym, że zmiana regulaminu rozgrywek w ich trakcie splendoru nie przynosi, a tworzy niebezpieczny precedens. Druga strona medalu to... finansowa kondycja kilku klubów pierwszoligowych. O ile czołowi drugoligowcy chętnie weszliby do gry na wyższym szczeblu i spełnili wymogi licencyjne, o tyle dół pierwszej ligi ma z tym duże problemy.
W obecnej propozycji drugoligowców I ligę opuściłby tylko najsłabszy z 14 obecnie grających w niej klubów, bezpośrednio, awansowałyby do I ligi drużyny z miejsc 1-3 w II lidze, a czwarty drugoligowiec rozegrałby baraż z trzynastym pierwszoligowcem.
\"PN” rozszerzyła swe tegoroczne prestiżowe wybory o dwie kolejne kategorie. O tytuł obcokrajowca roku walczą trener Groclinu Duszan Radolsky, jego klubowy podopieczny Ivica Kriżanac, legioniści Stanko Svitlica i Dickson Choto oraz drugoligowiec szczecińskiej Pogoni Sergio Batata. Na pozycję działacza roku mają szansę wysforować się Krzysztof Dmoszyński (Wisła Płock), Bogusław Cupiał (Wisła Kraków), Zbigniew Drzymała (Groclin), Janusz Filipiak (Cracovia) oraz rodzinny duet Koźmińskich - Zbigniew (ojciec) i Marek (syn).
Komentarze