Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Ks. Isakowicz-Zaleski uważa, że "Filozof" wspiera "Krzysztofa"

Utworzony przez dd, 19 stycznia 2009 o 21:47
Wykradziono kwity TW "Filozofa" Z lubelskiego IPN wyniesiono akta płk. Tadeusza Hawrota, byłego szefa Wydziału IV WUSW w Lublinie Hawrot odpowiadał za całą agenturę SB w Kościele na Lubelszczyźnie, w tym w KUL i kurii lubelskiej. Wśród tych dokumentów, według naszych informatorów, były m.in. dotyczące TW "Filozofa". – Sprawę pod naciskiem hierarchii kościelnej wyciszono, a śledztwo zostało szybko umorzone – mówi "GP" jeden z historyków warszawskiego IPN. Według tego historyka abp Józef Życiński, który jak wynika z ustaleń dr. Sławomira Cenckiewicza, był zarejestrowany jako TW "Filozof", w 2005 r. kontaktował się z płk. Hawrotem. – Odbył z nim dwie rozmowy. Chodziło mu o wysondowanie sytuacji w archidiecezji lubelskiej pod kątem uwikłania księży w działalność agenturalną. Sam fakt, że arcybiskup spotykał się z człowiekiem, który kierował działaniami przeciwko Kościołowi, jest zastanawiający – mówi. Spacery z agentem Fakt tych spotkań ma tym istotniejsze znaczenie, że dwa lata później, po publikacji "Gazety Polskiej" o uwikłaniu we współpracę z SB innego biskupa, wykładowcy KUL Stanisława Wielgusa, w 2007 r. w lubelskim oddziale IPN zaginęły akta spraw nadzorowanych i prowadzonych przez Hawrota. To jedyny przypadek zaginięcia akt w IPN. Nie jest to błahostka, biorąc pod uwagę, jacy studenci w sutannach kończyli KUL i jakie pełnią dziś funkcje (biskupi, profesorowie itp.). Klucz do ich przeszłości dzierży jeden człowiek, płk Hawrot. W aktach tych były wyszczególnione sprawy, którymi się zajmował, nazwiska agentów, akcje, za które dostawał pochwały i premie uznaniowe. To wszystko zniknęło. Sprawę wyniesienia akt Hawrota wyciszono. Nagłośnienie jej nie leżało ani w interesie niektórych ludzi Kościoła, którzy zabiegali, by nie było wokół tego rozgłosu, ani w interesie IPN (wstydliwa sprawa), a także prokuratury, która po krótkim śledztwie umorzyła sprawę z powodu niewykrycia sprawców. – A wykrycie ich wydawało się dość proste, ponieważ każde udostępnienie takich dokumentów jest w IPN rejestrowane. W tym przypadku dostęp do akt miały cztery osoby, wiadomo więc, która z nich oglądała je ostatnia. Według mojej wiedzy, znajdowały się tam m.in. dokumenty dotyczące TW "Filozof" – mówi jeden z lubelskich śledczych, były pracownik specsłużb. – Prokuratura nawet nie przesłuchała płk. Hawrota. Zaginięcie akt może uniemożliwić dokończenie kilku ważnych śledztw prowadzonych przez pion śledczy IPN w Lublinie – dodaje. – Prokuraturę zawiadomili szefowie Oddziału IPN w Lublinie. Poruszaliśmy też tę sprawę na kolegium IPN. Konsekwencją było przeniesienie szefa pionu archiwalnego lubelskiego IPN na inne stanowisko i kilka innych decyzji kadrowych. Wiadomo, że zaginęły akta personalne Hawrota. Czy także jakieś inne? Nie wiadomo. Ale na pewno nie wyprowadzono wszystkich spraw, którymi się zajmował. O zaginięciu akt Hawrota mówił w telewizji lubelskiej dziennikarz Wojciech Sumliński – mówi "GP" dr Mieczysław Ryba, członek Kolegium IPN w Warszawie. – Śledztwo wszczęto w Prokuraturze Rejonowej Lublin-Północ w marcu 2007 r., a umorzono we wrześniu z powodu "braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa", czyli braku dowodów, że akta te zostały celowo usunięte – wyjaśnia Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Czyli te dokumenty są w IPN? – pytamy. – Nie ma, ale to nie znaczy, że zostały wyniesione, mogły zaginąć – mówi prokurator Kępka. Na pytanie, czy przesłuchano płk. Hawrota, odpowiada, że nie może ujawniać danych osobowych osób, które były objęte działaniami prokuratury. W tym kontekście innego znaczenia nabiera pewność siebie arcybiskupa Życińskiego, który powiedział KAI: – Poza szczupłymi notatkami nie ma tam [w aktach SB – przyp. red.] żadnych cytatów z naszych rozmów, nie ma niczego, co mógłbym skomentować, do czego mógłbym się odnieść, a tym bardziej niczego, za co mógłbym się wstydzić. Jak twierdzą nasi informatorzy, abp Życiński, a także abp Wielgus w wolnej Polsce spotykali się z Hawrotem także w innych okolicznościach. W miejscowości Rogóźno pod Lublinem ma dacze elita lubelska, m.in. wielu kościelnych dostojników i wykładowców KUL, a także płk Hawrot. Bywają tam abp Wielgus i abp Życiński. – Widywałam tam obu arcybiskupów przechadzających się z płk. Hawrotem po okolicy. Skąd ta zażyłość, można się tylko domyślać – mówi lublinianka, która też ma tam letniskowy dom. Agenci Trzech Króli Sprawa TW "Filozofa" stała się głośna w ubiegłym tygodniu, gdy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski na swoim blogu napisał, że dr Sławomir Cenckiewicz w najnowszej publikacji "Sprawa Lecha Wałęsy" jako pierwszy historyk ujawnił, że w latach 1977–1990 ks. Józef Życiński był zarejestrowany przez Wydział IV SB w Częstochowie jako tajny współpracownik o pseudonimie "Filozof". "Filozofa" miał pozyskać naczelnik Wydziału IV ppłk Alojzy Perliceusz, a jego kolejnymi oficerami prowadzącymi byli: kpt. Stanisław Boczek i por. Zbigniew Kalota. Z zachowanych akt lokalu kontaktowego SB o krypt. "Wanda" (w Krakowie) wynika, że odbywano w nim spotkania z "Filozofem". Co ciekawe, to właśnie ten esbek był w Piotrkowie Trybunalskim zwierzchnikiem innego esbeka, Wacława Głowackiego, który w latach 1975–1980 był oficerem prowadzącym o. Konrada Hejmy, zarejestrowanego jako TW "Dominik". Jak napisał ks. Isakowicz: "Kościelna komisja historyczna milczy w tej sprawie, choć wie o tym od dwóch lat. Sam o tym informowałem w styczniu 2007 r. przewodniczącego Episkopatu Polski, ale dostałem tylko jednozdaniową odpowiedź. O sprawie od dwóch lat wie także ode mnie ks. kard. Stanisław Dziwisz, który z tego między innymi powodu publicznie domaga się "zabetonowania akt IPN na 50 lat«". Abp Życiński zaprzecza, jakoby był "Filozofem". Jego zdaniem płaci cenę za to, że bronił Wałęsy. Spodziewał się, że "jakiś Cenckiewicz" go za to zaatakuje. Tymczasem już pod koniec 2006 r. wygłosił homilię bożonarodzeniową o agentach i lustracji, po której w Lublinie (w IPN, wśród dziennikarzy, pracowników KUL, niektórych duchownych) aż huczało, że arcybiskup był agentem SB. Podczas spotkania opłatkowego w jednej z lubelskich redakcji abp Życiński powiedział wówczas, że "gdyby dziś żyli Trzej Królowie, to posądzono by ich, że byli agentami służb specjalnych, bo poznali Jezusa, a jednocześnie utrzymywali kontakty z Herodem". – Mówił na ten temat około kwadransa. Nie powiedział ani słowa na temat wartości tych świąt dla katolików. Gdy wychodził, nawet nie złożywszy życzeń bożonarodzeniowych, ktoś przytrzymał g
0
Uff, ulżyło Ci? Zebrałeś informacje analityczne niczym esbek. Niczym nie różnisz się od nich. Też wykorzystujesz uzyskane informacje o Życimskim w określonym ściśle elu. Widać, z czytania yeczek czegoś się nauczyłeś. Teraz wiesz co znaczy mieć informacje. Informacja o człowieku to potężna bron. Posługujesz się tąbronią dla własnych korzyści. Ale nie wiesz człowieku najważnbiejszego... Twoja rybka mała.
0
Towarzysz "Filozof" broni towarzysza i zawsze będzie bronił tylko dla czego jeszcze pełni funkcję duszpasterskie ????
0
i wszystkio jasne... prominetni lpr-owcy i pisuary niszczą każdego kto ma inne zdanie niż oni. karly moralne typu lech jaroslaw i inne cenckiewicze co za komuny brali same profity i zlego slowa nie umieli powiedziec na komune teraz nagle szukaja agentów... panowie k.. ubeka w domu rodzinnym niech szukaja. a m ryba chyba do sejmu z lpr kandydowal ale widac jaki ma szacunek w narodzie skoro go tam nie ma
0
Szanowny Księże lustratorze! Miałem okazję przeczytać książkę wydaną przez księdza. Jako historyk stwierdzam jednoznacznie, że warsztat naukowy jakim ksiądz się posługuje jest lichy. Z lektury wynika jednoznacznie, iż przemawia przez księdza osoboista uraza a to dyskfalifikuje go jako badacza. Ksiądz tak naprawdę nie zna realiów w jakich funkcjonowały służby specjalne. Stało się więc bardzo źle, że niektórzy uważają księdza za autorytet w tej dziedzinie. Teczka i rejestracja nie oznaczają jeszcze ścisłej wpółpracy a dokumenty mogły i były w dużej części tworzone przez samych esbeków. Jako badacz powinien ksiądz o tym pamiętać. Pozatym tak ostre swierdzenia jak w powyższym artykule nie przystoją osobie duchownej.
0
CZARNA ROZPACZ: Czarno robi się w oczach od samych świeconych teczek SB-ckich. Ostatniej - czyli Nuncjusza Apostolskiego Józefa Kowalczyka - przestraszył się nawet sam ks. Isakowicz - Zaleski depczący poi piętach duchowieństwu, ale jak pokazuje prawda boża - nie wszystkim. Sam Prymas Polski Józef Glemp od początku Listy Wildsteina był na niej nawet 2 x! o czym informował KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z Katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO SMIEJA SIE POLACY. KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC zastanawiał się ile razy był na Liście Wildsteina sam Nuncjusz Kowalczyk? i wystarczyło spojrzeć, a okazało sie, iż JÓZEF KOWALCZYK widnieje aż 15x. Ktoś ze zdziwieniem syta niczym ksiądz na spowiedzi: ":co? Ile razy?" - PIĘTNAŚCIE ODPOWIADA KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC. W taim razie - ile razy na liście Wildsteina był KAROL WOJTYŁA? Kolejnym problemem to wybory obecnego prezydenta USA Baraka OBAMY i pieronki ciskane przez polskich (p)OSŁÓW:, że to koniec człowieka, że Jego Dziadek zjadł polskiego misjonarza... Wszyscy zapomnieli, że nie jest to koniec człowieczeństwa, a sam zjedzony misjonarz na oczach czarnych zjadał każdego dnia Jezusa... Skoro w Polsce zbliża się kolejna kampania prezydencka KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW zastanawia się: CO BĘDZIE JAK W POLSCE NA PREZYDENTA WYBIORĄ JAKIEGOŚ CZARNEGO? (PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.