Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Pszczółki po porażce w Siedlcach: nie byłyśmy drużyną

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 8 stycznia 2019 r. o 09:56 Powrót do artykułu
No i w kluczowym spotkaniu z Siedlcami potwierdziło się to, o czym wcześniej wielokrotnie pisali kibice - brak wystarczającej rotacji na pozycjach 1-2, spowodowany nietrafionym transferem koszykarki z Bośni. Tę lukę musiał trener zapełnić Julią Adamowicz, przez co z kolei powstał problem na pozycji niskiej skrzydłowej. Oby Kiesel jak najszybciej wyzdrowiała, bo w przypadku absencji tej zawodniczki przez kilka tygodni, po wygranym meczu ze słabiutkim Ostrowem, prędko następnego zwycięstwa Pszczółek raczej się nie doczekamy.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Vrancić chyba ma tak skonstruowany kontrakt, że klub poszedłby z manatkami gdyby go rozwiązał. Rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron czy na wniosek zawodniczki też chyba nie wchodzi w grę bo kto by ją zatrudnił po tym co prezentuje u nas od początku sezonu (pewnie gra za przyzwoite pieniądze w Lublinie i nie śpieszy się jej). Sezon już jest stracony - proponuję natychmiast przedłużać kontrakty z Szajtnauer i Adamowicz, a jak się da to z Greene i Kiesel (ta widać lubi pograć 2-3 sezony w jednym miejscu i dopiero wtedy decyduje się na wyjazd) żeby nie mieć problemów z Amerykankami jak w tym sezonie. Rymarenko to też nie Kati Dogoboruzova, zamiast niej lepsza byłaby Mołłova z Siedlec. Owczarzak powoli gra coraz więcej w Polkowicach - można by spróbować nakłonić ją do powrotu do nas, Cebulska i Mistygacz na rotację OK, Poleszak też, ale Datsko, Grygiel i zwłaszcza Vrancić to niczego nie wnoszą do tego zespołu. Oczywiście budżet zweryfikuje wszystko, ale czy nie lepiej zaoszczędzić teraz zeby zwiększyć go na przyszły sezon?. Poza tym brakuje następnej wysokiej Europejki (miała być Marta Jujka, ale zakończyła karierę i klub w jej miejsce nie pozyskał nikogo). Butulija zostanie czy zostanie gdy jej chłopak zagra w Starcie (facet ma dobrze ułożoną rękę, ale też nie przepracował okresu przygotowawczego i gra symbolicznie choć przy najwyższej skuteczności w Starcie)
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Zgoda co do Kiesel, Greene, Adamowicz, Szajtauer, Cebulskiej, Mistygacz i Poleszak, jeśli chodzi o przedłużenie kontraktów na kolejny sezon. W przypadku Rymarenko jest pewien dylemat - z jednej strony statystyki sugerują jej pozostanie w klubie, ale z drugiej trudno wskazać jakieś spotkanie w lidze w tym sezonie, w którym zagrała dobrze przez cały mecz, a nie tylko przez jego część. Jeśli chodzi o ewentualny transfer Mołłovej, to raczej zapomnijmy o takiej możliwości. Z dobrze poinformowanego źródła wiem, że 2 czy nawet 3 silniejsze finansowo kluby próbowały ją namówić w ciągu ostatnich lat do zmiany barw klubowych i nic im z tego nie wyszło. Nie jestem też specjalnym zwolennikiem przedłużenia umowy z Butuliją - nawet uwzględniając fakt, że miała wcześniej kontuzję, to ostatni jej występ w Siedlcach daje sporo do myślenia - w końcu od aktualnej reprezentantki Serbii mamy prawo wymagać gry na przyzwoitym poziomie. Chyba że w pozostałych meczach udowodni swoją grą, że to był wypadek przy pracy. W przeciwnym razie jej dalsze zatrudnianie byłoby chyba niezbyt dobrym posunięciem. Przyjmując jednak wariant, że Rymarenko i Butulija również pozostaną w Lublinie, konieczne byłyby jeszcze co najmniej 2 transfery Europejek - na pozycję nr 4 i nr 2. Żeby znaleźć w Europie zawodniczki na dobrym poziomie trzeba albo mieć spore środki na ich kontrakty albo klub powinien poważnie rozważyć grę w którychś z rozgrywek europejskich (na EuroCup klubu nie stać, więc pozostaje np. liga EWBL). Występ nawet w takich rozgrywkach pozwala zachęcić i skusić do gry w klubie zawodniczki z europejskim paszportem z odpowiednio wysokimi umiejętnościami.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Sezon już stracony :( wygląda na to że będzie walka o utrzymanie.  Od początku wybór tego trenera na to zapowiadał tylko początkowo miał w miarę zgrany i sensowny skład więc trochę mu się udawało. Do tego mówi się o organizacyjnych problemachh klubu, zespół stracił kierownika drużyny 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Nie przesadzajmy z tą walką o utrzymanie - może play-off ów nie będzie, ale w najgorszym razie będzie 9-10 miejsce. Co nie zmienia oczywiście faktu, że wówczas nawet plan minimum nie zostanie wykonany. Nowym kierownikiem drużyny został natomiast Rafał Fedorowicz. W okresie przygotowawczym razem z Dariuszem Szymczukiem zajmował się przygotowaniem fizycznym lubelskich koszykarek. Na stanowisku zastąpił Pawła Szadę, który został asystentem trenera Mariusza Niedbalskiego w ekstraklasowej drużynie mężczyzn Miasto Szkła Krosno (info ze strony Radia Lublin).
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.