Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Trwa impas w sprawie Ireny Vrancić

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 6 lutego 2019 r. o 12:01 Powrót do artykułu
Dokładnie to samo pisałem na początku stycznia - nikt w tym sezonie już jej nie weźmie patrząc na jej statystyki, co więcej niech klub z nią nie rozwiązuje na siłę kontraktu bo do końca sezonu mało czasu ( i tak za luty trzeba jej zapłacić). Przedłużać umowy z Greene, Kiesel, Adamowicz i Szajtauer...i rozglądać się już teraz za europejskimi zawodniczkami, żeby znowu nie obudzić się z ręką w nocniku
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
No to skoro w kadrze tak dobrze jej idzie to może w Klubie jest coś nie tak?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
A propos nowego sezonu - w ekstraklasie tureckiej kolejny klub prawdopodobnie ma kłopoty finansowe (Hatay) - ostatnio odeszła z niego belgijska rozgrywająca Abdelkader - znana także z występów w Wiśle. Może warto byłoby zainteresować się zawodniczkami z tego klubu? Na te z pierwszej piątki klubu pewnie nie będzie stać, ale już niektóre zawodniczki rezerwowe (choćby podkoszowa - 23-letnia Serbka Marica Gajić) mogłyby wzmocnić lubelski klub w przyszłym sezonie. Wspomniana Serbka zdobywała w tureckiej lidze średnio w meczu 9,9 punktu i notowała 8,6 zbiórki na mecz.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jej statystyki z poprzednich klubów też nie powalały na kolana. Na dodatek rumuńską ekstraklasę trudno zaliczyć do liczących się w Europie.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Tutaj widać że trener ewidentnie jej nie ufa a teraz to już próbują ja złamać aby odeszła nie dając jej wcale minut.Cebulska gra więcej a statystyki wcale nie lepsze.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Abdelkader obok Kiesel w składzie to byłaby niesamowita siła rażenia naszego zespołu...ale to sfera marzeń. Mnie smuci co innego. Otóż za Szewczyka i teraz za Szawarskiego jest kręgosłup drużyny, który stać na walkę praktycznie z każdym w lidze, ale brak solidnych zawodniczek w rotacji (mam tu na myśli całą ławkę). Boli to tym bardziej bo gdyby rzeczywiście zakontraktować Abdelkader czy inne zawodniczki jej pokroju (na inne pozycje), to realnie byłaby szansa na mistrza. Co bardziej smutne nie ma w mieście sponsora, który dostrzegłby potencjał żeńskiego basketu (przypomnę, że nasza EBLiga to 4 liga Europy i kluby bardziej niż mniej są stabilne finansowo) i zwiększył budżet klubu o ''melona'' żeby wzmocnić rotację Pszczółek. Wielka szkoda bo ja osobiście przekonałem się do tej dyscypliny przez ostatnie 4 lata...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Trener ma ją wpuszczać na parkiet po to, żeby były kolejne niecelne trójki? A co do statystyk - wystarczy porównać wskaźniki eval i +/- obu zawodniczek, żeby dostrzec, która z nich jest bardziej przydatna dla drużyny. Martyna w obu przypadkach ma je znacznie lepsze. Również skuteczność z gry oraz liczba asyst przemawiają wyraźnie na korzyść Martyny. Bośniaczka miała na początku sezonu sporo minut gry, bo Martyna po raz pierwszy wybiegła na parkiet dopiero w meczu z Artego pod koniec października, Tak więc zawodniczka z Bośni miała kilka spotkań ligowych na pokazanie swoich umiejętności. Skoro tego nie uczyniła, to sama jest sobie winna.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Na stronie agencji koszykarskiej, która reprezentuje Abdelkader (Regeneracomsports.com) jest ona aktualnie określona jako zawodniczka dostępna (available free player). Faktycznie szkoda, że nie znajdzie się w Lublinie jakiś dodatkowy sponsor, dzięki któremu można byłoby ją zatrudnić jeszcze nawet i w tym sezonie (okienko transferowe zamyka się 15 lutego). Obwód Kiesel - Abdelkader plus na zmianę Butulija i Cebulska byłby jednym z mocniejszych w lidze.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Małe sprostowanie - Gajić nie jest Serbką - ma podwójne obywatelstwo: bośniackie i słoweńskie. Ale rzeczywiście jest to bardzo solidna zawodniczka, które może występować na pozycjach 4 i 5. Na dodatek potrafi skarcić przeciwnika rzutem z dystansu - jej skuteczność zza łuku w tym sezonie ligi tureckiej wynosiła ponad 40%.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Szkoda, że Dominika Owczarzak odeszła z klubu. W Lublinie byłaby podstawą drużyny, a tak gra tyły i zamiast się rozwijać, to się cofa.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.