Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Wymagający rywal po długiej przerwie. Pszczółka Polski Cukier zagra z drużyną z Gorzowa

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 10 stycznia 2020 r. o 21:29 Powrót do artykułu
Czy Pszczółki są w stanie sprawić niespodziankę i wygrać w Gorzowie? Wydaje się, że jest na to jakaś szansa, ale trzeba oczywiście zagrać znacznie lepiej niż w ostatnim meczu w Bydgoszczy. Obejrzałem transmisję spotkania z Krasnojarska i należy stwierdzić po tym meczu, że widać było sporo niedokładności i braku zrozumienia pomiędzy Thomas a pozostałymi zawodniczkami gorzowskiej drużyny (co oczywiście nie dziwi biorąc pod uwagę, że był to pierwszy mecz tej koszykarki w barwach Gorzowa). Rosyjska ekipa wykorzystała znakomicie swoje 2 największe atuty - wysokie zawodniczki plus zgranie i zespołowość. To też mogą być mocne strony Pszczółek, bo nasza trójka wysokich - Day, Labuckiene i Degbeon nie jest na pewno słabsza od tercetu podkoszowych z Gorzowa - Green, Maiga i Juskaite. Atutem powinno być również lepsze zgranie Pszczółek - jeśli do tego dojdzie solidna defensywa i niezła skuteczność z dystansu, to jest dość realna szansa na wyrównaną walkę w niedzielnym pojedynku.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Istotne będą na pewno także punkty zdobywane przez zawodniczki wchodzące z ławki. Jeśli nasza trójka: Szott-Hejmej, Sklepowicz, Degbeon, zdobędzie więcej punktów niż rezerwowe Gorzowa - Prezelj, Dźwigalska i Kaczmarczyk, to może to mieć spory wpływ na końcowy wynik meczu. Oczywiście możliwy jest także taki wariant, gdy to Szott-Hejmej wyjdzie w pierwszej piątce zamiast Adamowicz - wtedy duże znaczenie będzie mieć to, jaką skuteczność pokaże w meczu Adamowicz.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jak dla mnie sytuacja jest oczywista i klarowna - trzeba wygrać co najmniej jedno z dwóch styczniowych spotkań ligowych, żeby liczyć się w walce o 4 miejsce na zakończenie rundy zasadniczej. Porażki w Gorzowie i u siebie z Polkowicami będą oznaczać, że Pszczółki nie zajmą wówczas wyższego miejsca w tabeli niż 5, co będzie - jak wiadomo - równoznaczne z brakiem przewagi parkietu w ewentualnym piątym meczu w 1/4 play-off.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Oglądając pojedynek podopiecznych trenera Maciejewskiego z Rosjankami rzucała się w oczy jedna istotna sprawa - gorzowski zespół grał dużo indywidualnych akcji (wbrew pozorom nie były to jedynie akcje Copper, ale także innych zawodniczek), które dość często kończyły się niepowodzeniem. Równie słabo wyglądała także skuteczność z obwodu - Gorzów trafił jedynie 4 trójki na 16 oddanych rzutów. Miejmy nadzieję, że przynajmniej część tych słabości uda się wykorzystać Pszczółkom w niedzielę.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Z króciutkiej wypowiedzi trenera Szewczyka dla Radia Lublin (można ją odsłuchać na stronie internetowej Radia Lublin przy zapowiedzi meczu w Gorzowie) wynika, iż niemal wszystkie zawodniczki lubelskiego zespołu są zdrowe, a jedynie Agnieszka Szott-Hejmej ma pewne problemy zdrowotne. Prawdopodobnie jutro zagra, ale ostateczna decyzja w tej kwestii zapadnie przed meczem.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
W porównaniu z pierwszym meczem w październiku w teamie z Gorzowa zagra Thomas, a u nas - Day. Zobaczymy, jak to przełoży się na grę obu zespołów w jutrzejszym meczu.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Wypowiedź gorzowskiego szkoleniowca zamieszczona na stronie ich klubu przed dzisiejszym meczem: "Ostatnio z Lublinem zawsze gramy po europejskich pucharach, więc przeciwnik ma przewagę, bo jest bardziej wypoczęty i miał więcej czasu na przygotowanie taktyczne. Na pewno ten zespół będzie bardzo dobrze przygotowany do tego spotkania. Musimy zagrać bardzo mądrze, bo przewaga pod względem przygotowania taktycznego będzie po stronie przeciwnika. To bardzo rzutowy zespół, więc musimy ograniczyć otwarte pozycje na obwodzie. W ataku trzeba będzie zagrać bardzo zespołowo i wybrać odpowiedzenie gry w ataku pod daną defensywę. Musimy ograniczyć nasze proste straty, które napędzają grę rywala. W Krasnojarsku z tych naszych prostych strat przeciwnik zdobył ponad 20 punktów. Z tego biorą się nasze porażki, bo nie można dawać rywalowi zbyt dużo szans, by bez żadnego wysiłku zdobył punkty". No cóż, wypadałoby teraz, żeby Pszczółki potwierdziły słowa trenera Maciejewskiego co do tego, iż rzuty zza łuku są ich mocną stroną. To może być dziś klucz do wygranej naszej drużyny...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Na marginesie - niecałe 5 godzin do meczu z Gorzowem, a zarówno na stronie klubowej, jak i na klubowym facebooku brak zapowiedzi dzisiejszego pojedynku. Jak tu mieć jakieś uwagi do niektórych mediów, skoro sam klub nie napisał do tej pory choćby słowa o meczu, który jest istotny dla układu tabeli, jeśli chodzi o czołówkę EBLK.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.