Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Z sądu > Nauczycielka ukarana za zeszyt

Utworzony przez Gość, 27 lutego 2008 r. o 07:06
oglądałam w UWADZE o tym, ten ojciec to zwykły piniacz
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jeżeli sądy będą wydawać takie wyroki,to dojdzie do tego, że n-l będzie musiał uzyskać zgodę ucznia na odpytanie. do czego to doszło!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Niezły synek wyrośnie od takiego ojca. Kiedyś mu za to na pewno podziękuje na starość jak go wygoni spać pod płot. A za tę Panią nauczycielkę trzymam kciuki. Trzeba tępić chamstwo.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Kompletna paranoja , co wyprawiają rodzice uczniów. Synek tego tatusia to w przyszłości pensjonariusz poprawczaka albo zakładu karnego!!!!!!!!!!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Kiedyś nauczyciel znalazł w zeszycie ucznia słowa powszechnie uważane za obelżywe. Wezwał więc ojca i pokazał mu te napisy. Ojciec odczytał je i stwierdził: Ja tu k***** błędu nie widzę !
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ciekaw jestem czy „ wysoki sąd” nie załatwił nauczycielce bezrobocia? Według obowiązujących przepisów nauczyciel nie może być karany za czyn umyślny!!!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Rzeczywiście absurdalna sytuacja. Gdzie bezstronność sądu? Gdzie dobro dziecka? To jest conajmniej dziwna sytuacja, najbardziej w tym wszystkim niepokojące jest, że nauczyciel nie ma swoich praw. Czy to nie dziwne?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
moni napisał:
... że nauczyciel nie ma swoich praw. ...
Zachowanie ojca nie było właściwe, ale czy nauczyciel za taki czyn ma prawo zabierać zeszyt? Są chyba inne sposoby rozwiązywania tego problemu. Nie może być tak, że nauczyciel w dowolny sposób wymierza karę, nawet wtedy, gdy nie ma wątpliwości, że jest poszkodowany. Zabierając zeszyt ukarał ucznia a nie ojca, bo w zeszycie są (powinny być) prace domowe oraz różne notatki, których nie można znaleźć w podręczniku; poza tym zeszyt wskazuje, że uczeń uczęszcza na lekcje i robi coś więcej niż bezmyślne siedzenie na lekcji. Jestem za ukaraniem ojca, ale nie w ten sposób.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.