Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Ciekawe z jaka jechal predkoscia? Cos mi sie wydaje, ze przekroczyl obowiazujace tam 50 km/h. Szkoda kobiety.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czy przy okazji modernizacji tego odcinka krajowej 17 nie należało postawić oprócz metalowych barierek, które ograniczają widoczność zarówno kierującym jak i pieszym, tablicy - CZRNY PUNKT - informującej o liczbie zabitych i rannych osób w tym miejscu ??? To nie pierwszy wypadek w tym miejscu i nie pierwsza śmiertelna ofiara !!! Cały odcinek drogi od kościoła do urzedu gminy to CZARNY PUNKT NA TEJ TRASIE !!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Moim zdaniem nie należy wyciągać takich pochopnych wniosków, nie znając faktów. W ten sposób można skrzywdzić wiele osób. Ja ze swojej strony wiem że kierowca był trzeźwy i jechał prawidłowo. Dlaczego nikt nawet nie pomyśli czy to nie jest wina np, w tym wypadku tej kobiety?? Oskarża się od razu kierowcę, może nie udało mu się nic w tej sytuacji zrobić, jeśli podana pani nie wiadomo skąd się pojawiła na tym przejściu. Oczywiście lepiej aby taka sytuacja w ogóle nie zaistniała, a kierowca i tak do końca życia będzie musiał z tym żyć.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Gość napisał:
Moim zdaniem nie należy wyciągać takich pochopnych wniosków, nie znając faktów. W ten sposób można skrzywdzić wiele osób. Ja ze swojej strony wiem że kierowca był trzeźwy i jechał prawidłowo. Dlaczego nikt nawet nie pomyśli czy to nie jest wina np, w tym wypadku tej kobiety?? Oskarża się od razu kierowcę, może nie udało mu się nic w tej sytuacji zrobić, jeśli podana pani nie wiadomo skąd się pojawiła na tym przejściu. Oczywiście lepiej aby taka sytuacja w ogóle nie zaistniała, a kierowca i tak do końca życia będzie musiał z tym żyć.
Nie bardzo rozumiem jak pieszy się może znaleźć na przejściu "nie wiadomo skąd". O to chodzi że na przejściach dla pieszych można przeważnie spotkać pieszego i dlatego trzeba uważac...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Gość napisał:
Moim zdaniem nie należy wyciągać takich pochopnych wniosków, nie znając faktów. W ten sposób można skrzywdzić wiele osób. Ja ze swojej strony wiem że kierowca był trzeźwy i jechał prawidłowo. Dlaczego nikt nawet nie pomyśli czy to nie jest wina np, w tym wypadku tej kobiety?? Oskarża się od razu kierowcę, może nie udało mu się nic w tej sytuacji zrobić, jeśli podana pani nie wiadomo skąd się pojawiła na tym przejściu. Oczywiście lepiej aby taka sytuacja w ogóle nie zaistniała, a kierowca i tak do końca życia będzie musiał z tym żyć.
Daleki jestem od wyciagania pochopnych wnioskow. Licza sie jednak fakty, ze kobieta zostala rozjechana na oznakowanym przejsciu dla pieszych na terenie zabudowanym. Jakby kierowca jechal prawidlowo, to zwracalby uwage na przejscie oraz czy ktos nie przechodzi przez jednie. Przy prawidlowej jezdzie (czyli 50 km/h, zwracanie uwagi na znaki, ustapienie pierwszenstwa pieszmu na pasach) moglby uniknac wypadku. Pozdrawiam.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
"Nie bardzo rozumiem jak pieszy się może znaleźć na przejściu "nie wiadomo skąd". O to chodzi że na przejściach dla pieszych można przeważnie spotkać pieszego i dlatego trzeba uważac..." Ogólnie zgadzam się z tą opinią ale w tym przypadku, prawdopodobnie ta kobieta weszła za samochodami tak że ni było ja zupełnie widać i nagle znalazła się przed maską tego samochodu... Kierowca odbił ale nie udało mu się nic więcej zrobić... Z pewnością niejeden kierowca może powiedzieć że pieszy czasem chodzą jak " święte krowy"...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Gość napisał:
"Nie bardzo rozumiem jak pieszy się może znaleźć na przejściu "nie wiadomo skąd". O to chodzi że na przejściach dla pieszych można przeważnie spotkać pieszego i dlatego trzeba uważac..." Ogólnie zgadzam się z tą opinią ale w tym przypadku, prawdopodobnie ta kobieta weszła za samochodami tak że ni było ja zupełnie widać i nagle znalazła się przed maską tego samochodu... Kierowca odbił ale nie udało mu się nic więcej zrobić... Z pewnością niejeden kierowca może powiedzieć że pieszy czasem chodzą jak " święte krowy"...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Gość napisał:
"Nie bardzo rozumiem jak pieszy się może znaleźć na przejściu "nie wiadomo skąd". O to chodzi że na przejściach dla pieszych można przeważnie spotkać pieszego i dlatego trzeba uważac..." Ogólnie zgadzam się z tą opinią ale w tym przypadku, prawdopodobnie ta kobieta weszła za samochodami tak że ni było ja zupełnie widać i nagle znalazła się przed maską tego samochodu... Kierowca odbił ale nie udało mu się nic więcej zrobić... Z pewnością niejeden kierowca może powiedzieć że pieszy czasem chodzą jak " święte krowy"...
ŚWIĘTĄ KROWĄ W TYM WYPADKU OKAZAŁ SIĘ KIEROWCA. BABCIA BYŁA NA ŚRODKU PRZEJŚCIA OSTATNIĄ OSOBĄ Z GRUPY PIESZYCH PRZECHODZĄCYCH, JEZDNIA BYŁA OŚWIETLONA ITD. A KIEROWCA NIE ,, ODBIJAŁ" NAWET NIE HAMOWAŁ. TWORZENIE TEORII ( NIE ZNAJĄC FAKTÓW) O SPOSOBIE PRZEJŚCIA BABCI, USPRAWIEDLIWIAJĄCYCH KIEROWCĘ UWAŻAM ZA CO NAJMNIEJ NIE SMACZNE. Dziękuję za postawę osoby wypowiadającej wcześniej
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Moim zdaniem nie należy wyciągać takich pochopnych wniosków, nie znając faktów. W ten sposób można skrzywdzić wiele osób. Ja ze swojej strony wiem że kierowca był trzeźwy i jechał prawidłowo. Dlaczego nikt nawet nie pomyśli czy to nie jest wina np, w tym wypadku tej kobiety?? Oskarża się od razu kierowcę, może nie udało mu się nic w tej sytuacji zrobić, jeśli podana pani nie wiadomo skąd się pojawiła na tym przejściu. Oczywiście lepiej aby taka sytuacja w ogóle nie zaistniała, a kierowca i tak do końca życia będzie musiał z tym żyć.
hamie to była moja ciocia.. i nie pojawiła się tam z nikąd bo byłam wtedy z ni w kościele.. to ten piroman i alkocholik pojawił się z nikąd... :(
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
hamie to była moja ciocia.. i nie pojawiła się tam z nikąd bo byłam wtedy z ni w kościele.. to ten piroman i alkocholik pojawił się z nikąd... :(
Nie piroman,nie alkoholik,tylko immunitet i możecie mu wszyscy SKOCZYĆ !!! siedzi w ciepłych kapciach i się teraz śmieje.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.