Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Nauczyciele pracują w czasie przerwy świątecznej

Utworzony przez Mąż nauczycielki, 1 stycznia 2011 r. o 11:31
w jednej ze szkół w powiecie bialskim nauczyciele w czasie przerwy świątecznej chodzą do pracy,a dyrektor wymyśla na siłę zadania ,które muszą w tym czasie wykonać.Oprócz tego dyrektor zmusza do pracy w czasie niedziel(zebrania z rodzicami,prezentacja szkoły),w soboty organizuje bale(andrzejkowy,karnawałowy)nawet 11listopada(Święto Niepodległości)każe przyjść do pracy bo jest apel.Tych nauczycieli ,którzy chcą sobotę i niedzielę poświęcić rodzinie uważa się za nienormalnych, uważa za swoich wrogów i na pewna się zemści. (nie dostaną motywacyjnego,nagrody)Monitoring w szkole służy kontroli nauczycieli.Przecież nauczyciel to też człowiek,który ma rodzinę.W tej szkole nauczyciel dla rodziny nie ma czasu,bo nawet rady pedagogiczne trwają po 5 godzin,Czy gdzieś jest jeszcze taka szkoła,w której tak traktuje się pracownika i jego rodzinę???
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
no i bardzo dobrze niech chodzą do pracy i pracują bo gdzie kto widział żeby pracować 18,5 godz tygodniowo a nie ja inni 40 godz. mam nadzieje ze ten relikt zniknie i ktoś tym nauczycielom skończy to eldorado a jak im nie pasuje to niech się zwolnią.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
czy chciałbyś aby twoje dzieci uczył zestresowany nauczyciel?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
a co w tym dziwnego, że chodzą do pracy? mają urlop w wymiarze 56 dni rocznie (niecałe wakacje) więc z czym masz problem?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
megi napisał:
czy chciałbyś aby twoje dzieci uczył zestresowany nauczyciel?
zestresowany? biedny nauczyciel, naprawdę ma taki stresujący zawód, cała reszta w ilości kilkudziesięciu milionów Polaków nigdy w życiu ze stresem w pracy się nie zetknęła - normalnie idą do pracy poodpoczywac, żenada, żenada, żenada
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
W tym temacie powinni zabierać głos nauczyciele, a nie Ci co nie mają bladego pojęcia o zawodzie nauczyciela.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jeżeli nie jesteś nauczycielem to się nie wypowiadaj. Godziny pracy, które wymieniłeś to mały pikuś.Praca z dziećmi, cz z młodzieżą to przyjemność.Nauczyciel oprócz pracy dydaktycznej określonej w pensum wykonuje zadania przynajmniej ze 100 rozporządzeń i to jest bolączka wszystkich nauczycieli. Prawdą jest, że urlop dłuższy: 45 dni w placówkach feryjnych, a 35 w placówkach niefertjnych - czy to tak dużo więcej? Nauczyciel nie może brać urlopu kiedy chce jak w innych firmach, więc nie zazdrość.Dyrektorzy nakładają obowiązki, minister wydaje wsteczne rozporządzenia, ciągłe zmiany i brak stabilizacji - to wszystko prowadzi do stresów zarówno nauczycieli i rodziców dzieci.Ja jako nauczycielka po ukończeniu studiów - dwa kierunki, zarządzania i innych form doskonalenia zawodowego po 30 latach pracy na rękę dostaję 2200zł - kto po studiach chce tyle zarabiać nie mieć czasu dla rodziny. Papierkową robotę wykonywać w domu, na prywatnym komputerze, prądzie, papierze, tuszu bo szkoły i przedszkola nie mają pieniędzy. Dodatki funkcjonują tylko w KN, rzeczywistość jest całkiem inna.Nie bez przyczyny funkcjonuje przekleństwo "Bodaj byś czyje dzieci uczył". Ciągłe kontrole, monitoringi, obserwacje, hospitacje - dzieci, młodzież, dyrektor, rodzic, Kuratorium, organ prowadzący - czy ty masz tyle kontroli każdego dnia? i jeszcze nie masz nic do powiedzenia, bo dyrektor szkołę traktuje jak prywatny folwark.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jeżeli nie jesteś nauczycielem to się nie wypowiadaj. Godziny pracy, które wymieniłeś to mały pikuś.Praca z dziećmi, cz z młodzieżą to przyjemność.Nauczyciel oprócz pracy dydaktycznej określonej w pensum wykonuje zadania przynajmniej ze 100 rozporządzeń i to jest bolączka wszystkich nauczycieli. Prawdą jest, że urlop dłuższy: 45 dni w placówkach feryjnych, a 35 w placówkach niefertjnych - czy to tak dużo więcej? Nauczyciel nie może brać urlopu kiedy chce jak w innych firmach, więc nie zazdrość.Dyrektorzy nakładają obowiązki, minister wydaje wsteczne rozporządzenia, ciągłe zmiany i brak stabilizacji - to wszystko prowadzi do stresów zarówno nauczycieli i rodziców dzieci.Ja jako nauczycielka po ukończeniu studiów - dwa kierunki, zarządzania i innych form doskonalenia zawodowego po 30 latach pracy na rękę dostaję 2200zł - kto po studiach chce tyle zarabiać nie mieć czasu dla rodziny. Papierkową robotę wykonywać w domu, na prywatnym komputerze, prądzie, papierze, tuszu bo szkoły i przedszkola nie mają pieniędzy. Dodatki funkcjonują tylko w KN, rzeczywistość jest całkiem inna.Nie bez przyczyny funkcjonuje przekleństwo "Bodaj byś czyje dzieci uczył". Ciągłe kontrole, monitoringi, obserwacje, hospitacje - dzieci, młodzież, dyrektor, rodzic, Kuratorium, organ prowadzący - czy ty masz tyle kontroli każdego dnia? i jeszcze nie masz nic do powiedzenia, bo dyrektor szkołę traktuje jak prywatny folwark.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
oj biedni nauczyciele, biedni! 2 miesiace wakacji, wszystkie weekendy, 2 tygodnie ferii, przerwa świąteczna od 23 do po sylwestrze, biedni i zestresowani.. przychodza na kilka godzin do szkoly, zeby sie powyzywac na dzieciakach za swoj "stres", a zarabiaja wiecej niz robotnik zapieprz*jacy ciezko po 8 h dziennie.. chyba wiedzieli na co sie decyduja idac na studia nauczycielskie?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
lolo napisał:
oj biedni nauczyciele, biedni! 2 miesiace wakacji, wszystkie weekendy, 2 tygodnie ferii, przerwa świąteczna od 23 do po sylwestrze, biedni i zestresowani.. przychodza na kilka godzin do szkoly, zeby sie powyzywac na dzieciakach za swoj "stres", a zarabiaja wiecej niz robotnik zapieprz*jacy ciezko po 8 h dziennie.. chyba wiedzieli na co sie decyduja idac na studia nauczycielskie?
Jestem rodzicem i mam często sporo uwag do pracy nauczycieli, ale tym "powyzywac na dzieciakach za swoj 'stres'" to wyraźnie przesadziłeś.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Mąż nauczycielki napisał:
w jednej ze szkół w powiecie bialskim nauczyciele w czasie przerwy świątecznej chodzą do pracy,a dyrektor wymyśla na siłę zadania ,które muszą w tym czasie wykonać.Oprócz tego dyrektor zmusza do pracy w czasie niedziel(zebrania z rodzicami,prezentacja szkoły),w soboty organizuje bale(andrzejkowy,karnawałowy)nawet 11listopada(Święto Niepodległości)każe przyjść do pracy bo jest apel.Tych nauczycieli ,którzy chcą sobotę i niedzielę poświęcić rodzinie uważa się za nienormalnych, uważa za swoich wrogów i na pewna się zemści. (nie dostaną motywacyjnego,nagrody)Monitoring w szkole służy kontroli nauczycieli.Przecież nauczyciel to też człowiek,który ma rodzinę.W tej szkole nauczyciel dla rodziny nie ma czasu,bo nawet rady pedagogiczne trwają po 5 godzin,Czy gdzieś jest jeszcze taka szkoła,w której tak traktuje się pracownika i jego rodzinę???
znalezione w necie, może się przyda... "Nauczyciel pracuje 5 dni w tygodniu Nauczycielowi pracującemu w dni wolne od pracy lub święto przysługuje inny dzień wolny od pracy lub odrębne wynagrodzenie. Pełnozatrudniony nauczyciel zobowiązany jest do pracy do 40 godziny w pięciodniowym tygodniu pracy. W ramach wykonywanych zadań oprócz obowiązkowego pensum, zadań związanych z samokształceniem, doskonaleniem zawodowym i przygotowaniem do pracy, nauczyciel powinien realizować również czynności wynikające z zadań statutowych szkoły. Do zadań takich zaliczyć można również opiekę nad szkolnym kołem wolontariatu. Jednak zadania te powinny być realizowane w pięciodniowym tygodniu pracy nauczyciela - w ramach czasu pracy do 40 godzin tygodniowo. Praca w dni wolne - za odrębnym wynagrodzeniem lub dniem wolnym Za zajęcia dydaktyczne, wychowawcze lub opiekuńcze realizowane w dniu wolnym od pracy bądź w święto przypadające poza dwoma dniami w tygodniu wolnym od pracy, nauczycielowi przysługuje inny dzień wolny od pracy. W szczególnie uzasadnionych przypadkach zamiast dnia wolnego nauczyciel otrzymuje odrębne wynagrodzenie. Dyrektor szkoły może zatem zlecić nauczycielowi pracę w dni wolne od pracy, wynikające z tygodniowego rozkładu czasu pracy nauczyciela, ale za pracę w taki dzień nauczycielowi przysługuje dzień wolny lub odrębne wynagrodzenie. Podstawa prawna: * Ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz.U. 2006 nr 97, poz.674 ze zm.) - art. 42 ust. 1, ust. 2, art. 42c ust. 1, ust. 3-4."
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czy nauczyciel może odmówić pracę w sobotę(organizowany bal uczniom),w niedziele (zebrania z rodzicami)?Zebrania mogą odbywać się w ciągu 5 dni w tygodni nie koniecznie w niedzielę,tak samo i bale.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
team napisał:
Czy nauczyciel może odmówić pracę w sobotę(organizowany bal uczniom),w niedziele (zebrania z rodzicami)?Zebrania mogą odbywać się w ciągu 5 dni w tygodni nie koniecznie w niedzielę,tak samo i bale.
"Dyrektor szkoły może zatem zlecić nauczycielowi pracę w dni wolne od pracy, wynikające z tygodniowego rozkładu czasu pracy nauczyciela, ale za pracę w taki dzień nauczycielowi przysługuje dzień wolny lub odrębne wynagrodzenie. " Nauczyciele mogą odmówić, ale radzę się poradzić prawnika. W ZNP mają prawnika. Pozdrawiam i zdrowia życzę
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
gość napisał:
no i bardzo dobrze niech chodzą do pracy i pracują bo gdzie kto widział żeby pracować 18,5 godz tygodniowo a nie ja inni 40 godz. mam nadzieje ze ten relikt zniknie i ktoś tym nauczycielom skończy to eldorado a jak im nie pasuje to niech się zwolnią.Jak tak dobrze mają nauczyciele to się zatrudnij w szkole.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
gość napisał:
no i bardzo dobrze niech chodzą do pracy i pracują bo gdzie kto widział żeby pracować 18,5 godz tygodniowo a nie ja inni 40 godz. mam nadzieje ze ten relikt zniknie i ktoś tym nauczycielom skończy to eldorado a jak im nie pasuje to niech się zwolnią.
Skąd to 18,5godz. to świadczy o inteligencji nadawcy????. Jakbyś sobie popracował w szkole parę lat ciekawe jakbyś piszczał, jakbyś w ogóle wytrzymał to eldorado.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
gość napisał:
no i bardzo dobrze niech chodzą do pracy i pracują bo gdzie kto widział żeby pracować 18,5 godz tygodniowo a nie ja inni 40 godz. mam nadzieje ze ten relikt zniknie i ktoś tym nauczycielom skończy to eldorado a jak im nie pasuje to niech się zwolnią.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
lolo napisał:
oj biedni nauczyciele, biedni! 2 miesiace wakacji, wszystkie weekendy, 2 tygodnie ferii, przerwa świąteczna od 23 do po sylwestrze, biedni i zestresowani.. przychodza na kilka godzin do szkoly, zeby sie powyzywac na dzieciakach za swoj "stres", a zarabiaja wiecej niz robotnik zapieprz*jacy ciezko po 8 h dziennie.. chyba wiedzieli na co sie decyduja idac na studia nauczycielskie?
Matury zdaje za I-szym podejściem 60%,gimnazjaliści uzyskują 48pkt,na 100,podstawówki 52 na 100.Samorządy dopłacają do oświaty 50-60% kosztów nie realizując niezbędnych inwestycji.Zamknąć szkoły to przynajmniej będzie oszczędność na dowozach,opale i sprzątaniu,a co tam panie.Nauczycielom oczywiście płacić,płacić,płacić.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
16 lat pracuję jako nauczycielka i doszłam do wniosku, że ludzie generalnie nienawidzą tych , którzy mają lepiej od nich np lekarzy, księży, prawników, nauczycieli, górników, policji...itp są też zbyt leniwi, żeby samemu dążyć do osiągnięcia lepszego bytu, więc zamiast zjąć wolne etaty... w tej nienawiści najłatwiej opluć najsłabszych czytaj nauczycieli,od innych są albo zależni albo zbyt się ich boją!!! swoje dzieci kochają, nie mając jednak dla nich czasu ani chęci bycia z nimi najchętniej pozbywają się,już dwójka dzieci przez godzinę doprowadza ich do furii,szkalują więc nauczycieli spychając na nich odpowiedzialność za wychowanie i wyniki dydaktyczne, prawdą jest jednak, że dzieci zdolnych i inteligentnych w społeczeństwie jak na lekarstwo, prace domowe to iluzja, utrwalenie wyników zastąpiła gra na komputerze czy tv, skąd więc wyniki????? człowiek inteligentny wie także, że zgodnie z kartą nauczyciela etat pracy to 18 godzin plus dwie godziny tygodniowo bezpłatnie, wszystkie apele, rady pedagogiczne, szkolenia na najbardziej bzdurne tematy(najczęściej ściągnięte z internetu bądź przedruki starych książek), dyskoteki, spotkania z rodzicami, sprawdzanie testów i kartkówek, wypełnianie dokumentacji,przygotowywanie indywidualnych form pomocy dla uczniów z opinią lub orzeczeniem poradni psychologicznej, dni rzepaku, miasta, szkoły, integracyjne odbywają się po zajęciach dydaktycznych czy po realizacji 20 godzin(doliczyć należy jeszcze okienka czyli puste godziny kiedy to nauczyciel siedzi w szkole, nie ma jednak za nie płacone... jak masz szczęście to przynajmniej 1 godzina dziennie, ja mam 4 w tygodniu) wszystkie te obowiązki realizuje w domu za pomącą własnego komputera, drukarki, internetu, papieru, tuszu itp,nie liczę na to że ktoś tutaj to zrozumie bo gdyby był mądry to byłby lekarzem, prawnikiem, księdzem, sędzią itp, a oni zamiast wypisywać bzdury na forum płacą kolosalne pieniądze na edukację swoich pociech żeby byle nauczycielem nie zostali...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
16 lat pracuję jako nauczycielka i doszłam do wniosku, że ludzie generalnie nienawidzą tych , którzy mają lepiej od nich np lekarzy, księży, prawników, nauczycieli, górników, policji...itp są też zbyt leniwi, żeby samemu dążyć do osiągnięcia lepszego bytu, więc zamiast zjąć wolne etaty... w tej nienawiści najłatwiej opluć najsłabszych czytaj nauczycieli,od innych są albo zależni albo zbyt się ich boją!!! swoje dzieci kochają, nie mając jednak dla nich czasu ani chęci bycia z nimi najchętniej pozbywają się,już dwójka dzieci przez godzinę doprowadza ich do furii,szkalują więc nauczycieli spychając na nich odpowiedzialność za wychowanie i wyniki dydaktyczne, prawdą jest jednak, że dzieci zdolnych i inteligentnych w społeczeństwie jak na lekarstwo, prace domowe to iluzja, utrwalenie wyników zastąpiła gra na komputerze czy tv, skąd więc wyniki????? człowiek inteligentny wie także, że zgodnie z kartą nauczyciela etat pracy to 18 godzin plus dwie godziny tygodniowo bezpłatnie, wszystkie apele, rady pedagogiczne, szkolenia na najbardziej bzdurne tematy(najczęściej ściągnięte z internetu bądź przedruki starych książek), dyskoteki, spotkania z rodzicami, sprawdzanie testów i kartkówek, wypełnianie dokumentacji,przygotowywanie indywidualnych form pomocy dla uczniów z opinią lub orzeczeniem poradni psychologicznej, dni rzepaku, miasta, szkoły, integracyjne odbywają się po zajęciach dydaktycznych czy po realizacji 20 godzin(doliczyć należy jeszcze okienka czyli puste godziny kiedy to nauczyciel siedzi w szkole, nie ma jednak za nie płacone... jak masz szczęście to przynajmniej 1 godzina dziennie, ja mam 4 w tygodniu) wszystkie te obowiązki realizuje w domu za pomącą własnego komputera, drukarki, internetu, papieru, tuszu itp,nie liczę na to że ktoś tutaj to zrozumie bo gdyby był mądry to byłby lekarzem, prawnikiem, księdzem, sędzią itp, a oni zamiast wypisywać bzdury na forum płacą kolosalne pieniądze na edukację swoich pociech żeby byle nauczycielem nie zostali...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
sos napisał:
Jeżeli nie jesteś nauczycielem to się nie wypowiadaj. Godziny pracy, które wymieniłeś to mały pikuś.Praca z dziećmi, cz z młodzieżą to przyjemność.Nauczyciel oprócz pracy dydaktycznej określonej w pensum wykonuje zadania przynajmniej ze 100 rozporządzeń i to jest bolączka wszystkich nauczycieli. Prawdą jest, że urlop dłuższy: 45 dni w placówkach feryjnych, a 35 w placówkach niefertjnych - czy to tak dużo więcej? Nauczyciel nie może brać urlopu kiedy chce jak w innych firmach, więc nie zazdrość.Dyrektorzy nakładają obowiązki, minister wydaje wsteczne rozporządzenia, ciągłe zmiany i brak stabilizacji - to wszystko prowadzi do stresów zarówno nauczycieli i rodziców dzieci.Ja jako nauczycielka po ukończeniu studiów - dwa kierunki, zarządzania i innych form doskonalenia zawodowego po 30 latach pracy na rękę dostaję 2200zł - kto po studiach chce tyle zarabiać nie mieć czasu dla rodziny. Papierkową robotę wykonywać w domu, na prywatnym komputerze, prądzie, papierze, tuszu bo szkoły i przedszkola nie mają pieniędzy. Dodatki funkcjonują tylko w KN, rzeczywistość jest całkiem inna.Nie bez przyczyny funkcjonuje przekleństwo "Bodaj byś czyje dzieci uczył". Ciągłe kontrole, monitoringi, obserwacje, hospitacje - dzieci, młodzież, dyrektor, rodzic, Kuratorium, organ prowadzący - czy ty masz tyle kontroli każdego dnia? i jeszcze nie masz nic do powiedzenia, bo dyrektor szkołę traktuje jak prywatny folwark.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.