Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

36 km/h w centrum. Tak się jeździ w Lublinie

Utworzony przez jasio, 9 stycznia 2013 r. o 15:14 Powrót do artykułu
bzdura, jeżdżę bardzo dynamicznie i tylko w mieście Lublin średnia na komputerze w aucie 28km/h! proszę spojrzeć na raporty porządnych firm tam są podobne wyniki osiągnięcie powyżej 30 jest mało realne, chyba że jazda zawsze poza szczytem i bez wjeżdżania do centrum
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
U mnie to samo w porywach 28km/h , ciekawe ile ta komisja kasy skasowała......
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Bez podania tras którymi jeżdziły badające pojazdy oraz godzin przejazdu to zwykłe dane które nic nie mówią. Chyba każdy mieszkający w Lublinie wie które miejsca się zatykają w czasie szczytu a którędy (nakładając drogi) można trochę "przyspieszyć". Poza tym np pierwszy okrąg obejmuje Solidarności i Smorawińskiego (o ile się nie pomyliłem) a na tych trasach nawet w szczycie są odcinki gdzie można pojechać szybciej. Bez podania choćby długości tras pomiarowych te dane nic nie mówią (wg. moich testów na Solidarności w szczycie można jechać średnio 70km/h (badania na odcinku 500m))
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ja poruszam się przeważnie drugą, żółtą strefą. Według komputera w samochodzie średnia prędkość oscyluje ok 26 km\h z tym że jeżdżę głównie w szczycie. Jak pomiary robili o 5 rano albo o 22 mogło im tak wyjść....
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Tak, czy siak w Lublinie da się w miarę jeździć. Ale o ile łatwiej i szybciej jeździlibyśmy, gdyby kierowcy ruszali spod świateł tak jak np. w Warszawie. Jak skręcam z Krańcowej w lewo w DMM, to następny samochód widzę w lusterku, jak mijam postój takówek. Poza tym, kierowcy ciągle zmieniają pasy bez sensu. To wprowadza tylko chaos. Uważam, że winę za korki w wielu wypadkach ponoszą sami kieorwcy.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
badania pewnie ominely ulice Fileretow, Gleboka, Sowinskiego i Poniatowskiego, niech sie tworcy raportu przejada tam ok g7-8 i 15-16, milego stania w korku
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
jasio napisał:
bzdura, jeżdżę bardzo dynamicznie i tylko w mieście Lublin średnia na komputerze w aucie 28km/h! proszę spojrzeć na raporty porządnych firm tam są podobne wyniki osiągnięcie powyżej 30 jest mało realne, chyba że jazda zawsze poza szczytem i bez wjeżdżania do centrum [/quote] [quote name='jasio' timestamp='1357740842' post='718078'] bzdura, jeżdżę bardzo dynamicznie i tylko w mieście Lublin średnia na komputerze w aucie 28km/h!
Od dawna wiadomo, że "dynamiczna" jazda nie daje wcale wysokiej średniej. Tylko płynna jazda daje wyniki.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
adg napisał:
badania pewnie ominely ulice Fileretow, Gleboka, Sowinskiego i Poniatowskiego, niech sie tworcy raportu przejada tam ok g7-8 i 15-16, milego stania w korku
Przejechanie tych ulic w godzinach szczytu to 15-20 minut stania. Nie jest to naprawdę dużo w porównaniu z korkami w innych miastach. Jeżdżę bardzo dużo po polskich dużych miastach i Lublin nawet w najgorszym szczycie nie ma prawdziwych korków. Spróbuj wydostać się z Warszawy o 16. Natomiast te badania wydają się trochę naciągane, bo średnia prędkość w godzinach szczytu w Lublinie wychodzi mi zwykle 20-30 km/h.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
1. Dojedź do linii przerywanej przed światłami, nie zatrzymuj sie 3 metry przed (każdy metr jest ważny, na zielonym pojedzie 1,2 auta więcej) 2. W korku dojedź maksymalnie do auta poprzedzającego (oczywiscie w granicach rozsadku, a nie 3 metry przerwy) 3. Włacz kierunek dużo wcześniej przed dojazdem do skrzyzowania a nie w momencie kiedy zapali sie zielone (oszczedzisz sobie k.ur.wi.ania. kierowcy który przez Ciebie stoi bo musi zmienic pas na prawy którym pojedzie prosto bo wcześniej myslał że nie będziesz skrecał) 4. Włacz jedynke kiedy widzisz ze pieszym juz zapalilo sie czerwone, liczy sie kazda sekunda. 5. Ruszajmy wszyscy razem, jak pociąg z wagonami a nie kiedy zobaczysz ze kierowca przed toba zaczał jechac, nie potrzebnie tworzy sie 5 metrów przerwy. To moich kilka sugestii których brakuje niektórym kierowcom.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
matilu napisał:
1. Dojedź do linii przerywanej przed światłami, nie zatrzymuj sie 3 metry przed (każdy metr jest ważny, na zielonym pojedzie 1,2 auta więcej) 2. W korku dojedź maksymalnie do auta poprzedzającego (oczywiscie w granicach rozsadku, a nie 3 metry przerwy) 3. Włacz kierunek dużo wcześniej przed dojazdem do skrzyzowania a nie w momencie kiedy zapali sie zielone (oszczedzisz sobie k.ur.wi.ania. kierowcy który przez Ciebie stoi bo musi zmienic pas na prawy którym pojedzie prosto bo wcześniej myslał że nie będziesz skrecał) 4. Włacz jedynke kiedy widzisz ze pieszym juz zapalilo sie czerwone, liczy sie kazda sekunda. 5. Ruszajmy wszyscy razem, jak pociąg z wagonami a nie kiedy zobaczysz ze kierowca przed toba zaczał jechac, nie potrzebnie tworzy sie 5 metrów przerwy. 6. Jeśli jedziesz prosto, nie blokuj kierowcy z tyłu skretu w prawo na zielonej strzałce, popatrz w lusterko i wykaz się odrobiną myślenia, zmień pas na lewy. Takich kilka sugestii dla niektórych, bo dużo kierowców wie o co chodzi.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
ja jeszcze dorzuce jedno - jeździjcie wszyscy około 70 wszędzie poza scisłym centrum a ulice szybciej się rozładują. Myślę że to jest prędkość optymalna na drogi typu Nadbystrzycka (dwupasmówka) Jana pawła krasnicka ITD. 50 to idiotyzm!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Zobaczcie jak się rusza na światłach. Jeden , potem drugi, potem trzeci i już czerwone. Jak widzę z daleka zielone to zanim przyjdzie moja kolej by ruszyć już jest czerwone. Tak jeździecie i przez to są korki. Głęboka. Celebrują wszyscy tak, ze krew zalewa, a przy prędkości 10/h przy skręcie w lewo w sowińskiego tak powoli jadą, jakby się bali że ich przy tej prędkości siła odśrodkowa wyrzuci na trawnik obok. Ruszajmy razem i zamiast trzech przejedzie dwunastu. I nie czekać aż ten przed tobą odjedzie na 20 metrów tylko jeź tuż za nim. To przez was tworzą się korki. Dziś na poniatowskiego facet zostawiał przerwę przed sobą ze 40 metrów a kolejka aż do zjazdu w północną. 10 takich i jest pół kilometra korka. Czy wt tego nie czujecie?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
czujemy, ale mamy to w du.pie
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
jasio napisał:
bzdura, jeżdżę bardzo dynamicznie i tylko w mieście Lublin średnia na komputerze w aucie 28km/h!
na rowerze szybciej jeżdżę...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
koras napisał:
Zobaczcie jak się rusza na światłach. Jeden , potem drugi, potem trzeci i już czerwone. Jak widzę z daleka zielone to zanim przyjdzie moja kolej by ruszyć już jest czerwone. Tak jeździecie i przez to są korki. Głęboka. Celebrują wszyscy tak, ze krew zalewa, a przy prędkości 10/h przy skręcie w lewo w sowińskiego tak powoli jadą, jakby się bali że ich przy tej prędkości siła odśrodkowa wyrzuci na trawnik obok. Ruszajmy razem i zamiast trzech przejedzie dwunastu. I nie czekać aż ten przed tobą odjedzie na 20 metrów tylko jeź tuż za nim. To przez was tworzą się korki. Dziś na poniatowskiego facet zostawiał przerwę przed sobą ze 40 metrów a kolejka aż do zjazdu w północną. 10 takich i jest pół kilometra korka. Czy wt tego nie czujecie?
Polać temu Panu!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.