Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Sprawa wykładowcy UMCS oskarżonego o korupcję umorzona

Utworzony przez kulwa-studentka, 28 lutego 2011 r. o 23:01 Powrót do artykułu
zamiast czepiać się umcsu może kulem się w koncu redakcja DW zajmie? Bo tam aby zaliczyc niektóre przedmioty trzeba zamówić mszę u księdza egzaminatora .
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Typowa sprawiedliwość po polsku. Czyli już łapówki na uczelniach można teraz dawać na legalu? Ale gdyby zwykły szarak buchnął ze sklepu konserwę, to pewnie dostałby wyrok bez zawiasów. A profesorek łykał co studenci dawali i udawał, że nie wiedział od kogo. Ciekawe kto pokryje koszty tego postępowania, pewnie Skarb Państwa - czyli wszyscy. Żenada...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
"nie widział, komu oddac" a to dobre:) moze by raz powiedzial na seminarium, ze nie przyjmuje prezentow? Niektorzy promotorzy tak robią, a niektórzy.. no cóż, obowiązkowo - zrzutka na prezent warty kilkaset zł, nie tylko kwiaty. Juz nie mowiac o egzaminatorach, ktorzy dają wpisy albo oceny za autograf na wlasnej ksiazce.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Haha tylko na KULu rzadko trafia się wykładowca Ksiądz przeważnie są to osoby świeckie:) Lepiej na KULu niż na UMCSie kupować na zaliczenie książkę swojego wykładowcy ) i przynieść podpisaną.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Typowa lubelska elita akademicka poprostu wstyd słoma z cholew wystaje u tych produktów PRL-u
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ogólnie należy stwierdzić, że ostatnio UMCS-owi w lubelskich sądach "dobrze idzie". Wiem co mówię.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
>Sąd doszedł do wniosku, że pracownik uczelni rzeczywiście przyjmował od studentów dowody wdzięczności, ale uznał, że było to przestępstwo o nieznacznej szkodliwości społecznej. A jak lekarzowi pacjnt da koniak czy 20 zł w kopercie,to na takiego mówi się konowal-łapowkarz.A jeśli profesor łapówkarz domaga się prezentów kopert o większej wartości,to mówi się,że to mała szkodliwość.Cóż za dziwne stwierdzenia sądó.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.