Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Szukam adwokata, prawo rodzinne, Lublin!

Utworzony przez marcinpiec, 15 marca 2018 r. o 10:26
Witam, szukam dobrego adwokata z Lublina, sprawdzonego. Zależy mi na specjaliście w prawie rodzinnym, chodzi dokładnie o ustalenie władzy rodzicielskiej, jesteśmy po rozwodzie, dzieci mieszkają z mamą, z decyzji sądu została rodzicem wiodącym, nie miałem nic przeciwko, dzieci powinny byc z mamą. Ustaliliśmy, że nie będzie utrudniała kontaktu i nie zostały ustalone dokładne terminy moich spotkań z dziećmi. I to był błąd. Była żona cały czas przesuwa i odwołuje spotkania, czasem w ostatniej chwili. Dzieci mają często wyłączone telefony, albo połączenia są odrzucane, jak juz uda misię z nimi spotkac widzę, że są na mnie złe, raz syn zapytał, czemu nie chcę się z nimi spotykać i się okazało, że mama im tak powiedziała. Po  prostu odwraca kota ogonem, szkoda słów... Nie wiem co robić, nie chcę awanturować się, zresztą co to da... Dlatego czy może ktoś polecić dobrego adwokata z Lublina? Potrzebuję porady i z tego co czytałam będzie trzeba znów walczyć w sądzie... Chciałabym, żeby ktoś pomógł mi rozwiązac sprawę jak najbardziej da się bezboleśnie dla dzieci i też tak, żebym mógł uczestniczyć w ich życiu i żeby nikt mi tego nie zabraniał, bo w końcu mam do tego prawo. Czekam na nazwiska.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
a może sie alimentów nie płaci, co?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Płace alimenty i to niemałe, kupuje dzieciom prezenty jak mam okazje i uda mi się żeby do nich prezenty dotarły, nie jestem jakimś wyrodbym ojcem. Nie ułożyło się nam, ale dzieci powinny mieć ojca i matkę.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
współczuję Ci :/ jeśli jest tak rzeczywiście jak mówisz, że dbasz o dzieci i płacisz alimenty i po prostu chcesz mieć z nimi kontakt, to ich matka nie powinna Ci zabraniać. nie ma żadnej możliwości, żebyście się jeszcze dogadali między sobą?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Napisz na Rr_rty@o2.pl, polecę Mecenasa żeby nie było że reklama na forum 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
lidka72 raczej nie ma możliwości, jak mam się z nią dogadać? Nastawia dzieci przeciwko mnie, na mnie tylo warczy, już dawno się między nami popsuło, mogę próbować, ale wątpię, że coś zdziałam... Ryszard, dzięki, zaraz piszę maila.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ja też współczuję... Rozwód i dzieci to dwa bardzo trudne tematy, wiem coś o tym :/ Uważaj, żebys dobrze dobrał mecenasa czy radcę, bo musisz mieć się na kim "oprzeć"...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Niestety jeżeli tylko jedna strona jest nastawiona pozytywnie co do sytuacji to nie da rady nic zdziałać w tym temacie innego niż sąd. W prawdzie nie miałem takiej sytuacji, ale też jestem po rozwodzie.  Sprawdzony adwokat z mojej strony: adwokat Magdalena Jencz-Piotrowska ulica bodajże mc skłodowskiej w Lublinie
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
ja tez uważam, że nie zmusisz drugiej strony, jeśli wszystko jest tak jak piszesz i niczego nie pominałeś! bo jeśli wpadasz z niezapowiedzianymi wizytami o każdej porze, zabierasz dziecko ze szkoły i nie uprzedasz żony, albo kupujesz np zwierzątka w prezencie bez konsultacji z żoną i dzieci nie rozumieją, że dwa pieski, które kiedyś będą dużymi psami w mieszkaniu to nie jest najlepszy pomysł i wtedy tatuś jest super do daje małe pieski, a ja wychodzę na tą złą, bo każde zwierzątka oddawać, a wystraczyło się zapytać, może na inne zwierzątko, albo jednego małego pieska byśmy się dogadali, jak już bardzo chciał kupować takie prezenty. Albo umawiamy się, że dzieci będą w domu o 15 a wracają następnego dnia i ojciec nie raczy odebrać telefonu i tylko powiedzieć, że chce je przenocować, to lepiej przemyśl sprawę. Mój były mąż mniej więcej tak się zachowywał ( i to podałam tutaj naprawdę naprawdę tylko "lekkie" przykłady) i ja wnosiłam do sądu o pozbawianie wladzy rodzicielskiej, on kompletnie nie rozumiał o co mi chodziło :/ i też nie mogliśmy się dogadać. A sprawę wygrał dla mnie radca Paweł Kutrzuba, bardzo rozsądny człowiek i przede wszystkim skuteczny i opanowany. Ja naprawdę byłam na skraju, nie wiedziałam co robić, najpierw rozwód, potem to i jakoś przez to przebrnęłam, ale od  razu Ci powiem, że nie będzie łatwo. To straszne rozgrzebywanie wszystkiego i naprawdę obrzucanie się błotem :/ dlatego polecam Ci wziąć specjalistę, żeby było maksymalnie bezboleśnie, jak tylko może być.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
MakowaKasia napisał:
ja tez uważam, że nie zmusisz drugiej strony, jeśli wszystko jest tak jak piszesz i niczego nie pominałeś! bo jeśli wpadasz z niezapowiedzianymi wizytami o każdej porze, zabierasz dziecko ze szkoły i nie uprzedasz żony, albo kupujesz np zwierzątka w prezencie bez konsultacji z żoną i dzieci nie rozumieją, że dwa pieski, które kiedyś będą dużymi psami w mieszkaniu to nie jest najlepszy pomysł i wtedy tatuś jest super do daje małe pieski, a ja wychodzę na tą złą, bo każde zwierzątka oddawać, a wystraczyło się zapytać, może na inne zwierzątko, albo jednego małego pieska byśmy się dogadali, jak już bardzo chciał kupować takie prezenty. Albo umawiamy się, że dzieci będą w domu o 15 a wracają następnego dnia i ojciec nie raczy odebrać telefonu i tylko powiedzieć, że chce je przenocować, to lepiej przemyśl sprawę. Mój były mąż mniej więcej tak się zachowywał ( i to podałam tutaj naprawdę naprawdę tylko "lekkie" przykłady) i ja wnosiłam do sądu o pozbawianie wladzy rodzicielskiej, on kompletnie nie rozumiał o co mi chodziło :/ i też nie mogliśmy się dogadać. A sprawę wygrał dla mnie radca Paweł Kutrzuba, bardzo rozsądny człowiek i przede wszystkim skuteczny i opanowany. Ja naprawdę byłam na skraju, nie wiedziałam co robić, najpierw rozwód, potem to i jakoś przez to przebrnęłam, ale od  razu Ci powiem, że nie będzie łatwo. To straszne rozgrzebywanie wszystkiego i naprawdę obrzucanie się błotem :/ dlatego polecam Ci wziąć specjalistę, żeby było maksymalnie bezboleśnie, jak tylko może być.
Dziękuję za Twoją odpowiedź. Wiem, że to brzmi jednostronnie, ale naprawdę się staram i niebie takich rzeczy. Nawet mi nie przyszło do głowy, żaby zabierać dzieci na przykład ze szkoły i nie mówić matce, albo nie odbierać telefonów kiedy są ze mną, albo grać super tate i robic z niej złą matkę, ale po prostu juz nie wiem co robić, naprawdę chciałem się dogadać. Współczuję Ci Twoich przejść, wiem jak ta druga osoba wytrąca z równowagi, a do tego masz cały czas dobro dzieci na uwadze. Dzięki za polecenie, jeśli w Twojej sytuacji ten Radca byl pomocny to chyba się do niego zgłoszę, dzięki, że podzieliłas się swoimidoświadczeniami. Dawno miałaś tą sytuację?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
jeśli faktycznie jest tak jak piszesz,to możesz iść jak w dym. Kutrzuba to specjalista, wygrywa rozwody i sprawy okołorozwodowe, w Twojej syuacji raczej masz jak w garści wygraną sprawę..
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Dzięki, sprobóję sie w takim razie z Panem Kutrzubą umówić na rozmowę.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Powodzenia!! jestes dobrym tata i człowiekiem z tego co piszesz, wszystko się ułoży, daj czasem znac jak się sprawy mają :) trzymam kciuki :)
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
marcinpiec napisał:
Dzięki, sprobóję sie w takim razie z Panem Kutrzubą umówić na rozmowę.
 i co z tego wyszło? Ja mam podobną sytuację, tzn moja była żona utrudnia mi po złości kontakty z dziećmi. odkąd przeprowadziła się z dziećmi do swojej mamy za miasto nie zdążam z pracy na umówione godziny wizyt, po prostu jest to fizycznie niemozliwe, żebym znalazł się u niej na czas, a jesli są korki, to zostaje mi z dzieciaka'mi dosłowniie pare minut... Ale ona nie chce tego przekładać, bo tak ustailiśmy. W weekendy, kiedy widzimy się na dłużej,i często "chorują" a powtem okazuje się, że jednak były w szkole. widuje je, nie pwoeim że wcale, ale umawialiśmy się na częściej i nigdy nie wiem czy tego dnia spotkanie dojdzie do skutku czy nie. Juz mnie to męczy... Więc czekam na info jak się u Ciebie sprawa potoczyła z polecanymi prawnikami, czy może się dogadaliście?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Zdecydowałem się na usługi Radcy pawła Kutrzuby ( MakowaKasia  dzięki za polecenie). Będziemy walczyć, złożylismy do sądu wniosek o ustalenie kontaktów, bo nie ma mowy, żeby się dogadać i tak naprawdę czekamy na rozprawę, więc nie wiem jak to będzie wyglądać "w akcji", ale Radca na naprawdę ogromna wiedzę i dużo spraw na koncie jak moja i Twoja, ja na twoim miejscu bym się nie zastanawiał, przeczytaj sobie też posty wyżej, nie tylko ja jestem zadowolony z usług. 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
super, że zrobiłeś ierwszy krok do lepszych kontaktów z dziećmi, troche to jeszcze wszystko potrwa, prawda?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
lidka72 napisał:
super, że zrobiłeś ierwszy krok do lepszych kontaktów z dziećmi, troche to jeszcze wszystko potrwa, prawda?
 Czekamy na rozprawę, termin jest za 4 miesiące dopiero...  wygląda na to, że będzie sporo świadkow i obie strony nie chcą dac za wygraną, ja nie mogę odpuścić, była żona z jakiegoś powodu nie chce, nie wiem o co chodzi w każdym razie moje życie w tym momencie to takie małe piekło i niepewność....
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
oj to wszystko w końcu minie, jeśli nie ma wyjścia to nie ma wyjścia. Z drugej strony troche nie rozumiem tego utrudniania sobie i takiego braku zrozumienia :/ byliście małżeństwem, wyobrażam sobie że nawet po rozwodzie jednak obie strony powinny zachować się jako... godnie, a nie walka na noże :/
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
lidka72 napisał:
oj to wszystko w końcu minie, jeśli nie ma wyjścia to nie ma wyjścia. Z drugej strony troche nie rozumiem tego utrudniania sobie i takiego braku zrozumienia :/ byliście małżeństwem, wyobrażam sobie że nawet po rozwodzie jednak obie strony powinny zachować się jako... godnie, a nie walka na noże :/
Nikt tego nie planuje, czasem sie po prostu nie uklada i myślę że obie strony mają sporo żaludo siebie, że się nie ułożyło i to chyba naturalne, że uważamy tego drugiego człoweika za winnego... Jednak fajnie by było spojrzeć tak bardziej obiektywnie, a nie  tak jak mówisz, od razu walka na noże.  Dzięki wszystkim za polecenie Radcy, myslę że zdecyduję się na kontakt do niego. Czas najwyższy coś z tym zrobić...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Witam, adwokat dobry rodzinny to Małgorzata Wiegus. Rozwodziła mnie i nie tylko że mam małe alimenty ale i była nie ogranicza mi kontaktów choć wcześniej różnie bywało. Mecenas jest na prawdę dobra.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Strona 1 z 3

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.