Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Biada mi, gdybym nie głosi Ewangelii (1 Kor 9,16)

Utworzony przez Gość, 15 stycznia 2020 r. o 17:10
Paweł Apostoł
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Przykład bezinteresownej miłości Apostoła - Czyż nie jestem wolny? Czy nie jestem apostołem? Czyż nie widziałem Jezusa, Pana naszego? Czyż nie jesteście moim dziełem w Chrystusie?  Jeżeli nawet nie jestem apostołem dla innych, dla was na pewno nim jestem. Albowiem wy jesteście pieczęcią mego apostołowania w Panu.  Oto moja obrona wobec tych, którzy mnie potępiają. Czyż nie mamy prawa skorzystać z jedzenia i picia? Czyż nie wolno nam brać z sobą niewiasty - siostry, podobnie jak to czynią pozostali apostołowie oraz bracia Pańscy i Kefas?  Czy tylko mnie samemu i Barnabie nie wolno nie zarobkować?  Czy ktoś pełni kiedykolwiek służbę żołnierską na własnym żołdzie? Albo czy ktoś uprawia winnicę i nie spożywa z jej owoców? Lub czy pasie ktoś trzodę, a nie posila się jej mlekiem?  Czyż mówię to tylko na zwykły ludzki sposób? Czy nie wspomina o tym także Prawo?  Napisane jest właśnie w Prawie Mojżesza. Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu. Czyż o woły troszczy się Bóg,  czy też powiedział to przede wszystkim ze względu na nas? Bo przecież ze względu na nas zostało napisane, iż oracz ma orać w nadziei, a młocarz - [młócić] w nadziei, że będzie miał coś z tego.  Jeżeli więc my zasialiśmy wam dobra duchowe, to cóż wielkiego, że uczestniczymy w żniwie waszych dóbr doczesnych?  Jeżeli inni mają udział w waszej majętności, to czemuż raczej nie my? Nie korzystaliśmy jednak z tej możności, lecz znosimy wszystko byle nie stawiać żadnych przeszkód Ewangelii Chrystusowej.  Czyż nie wiecie, że ci, którzy trudzą się około ofiar, żywią się ze świątyni, a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mają udział w [ofiarach] ołtarza? Tak też i Pan postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię. Lecz ja z żadnego z tych praw nie skorzystałem. Piszę zaś to, nie żeby coś osiągnąć w ten sposób. Wolałbym raczej umrzeć niż... Nikt mię nie pozbawi mojej chluby.  Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!  Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza.  Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia.  Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem.  Dla nie podlegających Prawu byłem jak nie podlegający Prawu - nie będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu - by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem.  Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych.  Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział. Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię,  lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego. ( 1 Kor 9, 1-27)
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Biada mi, gdybym nie głosi Ewangelii (1 Kor 9,16) - Odnosząc się do zarzutów jego korynckich przeciwników, Paweł mocno podkreśla swoją samowystarczalność w zakresie utrzymania i prowadzenia pracy apostolskiej (9,15-27). Rezygnując z praw, które mu przysługiwały, pragnie tym skuteczniej dotrzeć do wszystkich ludzi. Te pouczenia stanowią rozwinięcie jego dewizy życiowej: "Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadomy jestem ciążącej na mnie powinności. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!" (w. 16). W tym kontekście Paweł ukazuje istotę chrześcijańskiej wolności, której kryterium stanowi wierność Chrystusowi. Wśród tych, którzy wywodzili się z judaizmu, żył i postępował jak Żyd; wśród tych, którzy wywodzili się z pogan, odstępował od przestrzegania Prawa na sposób żydowski, by nie utrudniać im dostępu do Chrystusa. Dlatego może powiedzieć: "Stałem się wszystkim dla wszystkich, by ocalić przynajmniej niektórych" (w. 22). Po tym stwierdzeniu przechodzi do metafory sportowej, zrozumiałej dla adresatów jego pisma, gdyż Korynt co dwa lata był miejscem ważnych igrzysk dla całej Grecji, drugich co do znaczenia po odbywanych co cztery lata Igrzyskach Olimpijskich. Apostoł nawiązuje do biegu (w. 24-26) oraz walki na pięści (w. 26-27), ilustrując w ten sposób potrzebę ofiarności, karności i dyscypliny.  Po tych nawiązaniach, Paweł przechodzi do przykładów z dziejów Izraela (10,1-13), dając wyraz gruntownej znajomości przyjętych w środowisku żydowskim sposobów rozumienia i objaśniania Pisma. "Dopowiadały" one i ubogacały to, czego w księgach świętych nie było, a co na przełomie ery przedchrześcijańskiej i chrześcijańskiej też należało do skarbca świętej Tradycji Izraela. Wiele z tych wątków weszło w skład piśmiennictwa targumicznego, czyli aramejskich wersji Biblii. W ostatnim półwieczu badania targumów bardzo się rozwinęły, potwierdzając, że Paweł chrześcijanin obficie korzystał z przyswojonej w młodości egzegezy judaistycznej. Przykładowo, wzmianka, że Izraelici podczas wędrówki przez pustynię "pili z towarzyszącej im duchowej skały, a skałą był Chrystus" (w. 4), podejmuje wątek znany z targumów, według którego skała, z której Mojżesz wyprowadził Izraelitom wodę, towarzyszyła im w wędrówce do Ziemi Obiecanej.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
c.d. Sens Pawłowej retrospekcji dziejów jest oczywisty: dawne wydarzenia stanowią ostrzeżenie przed nadmierną pewnością siebie. Do tego można sprowadzić zagrożenia wynikające z nadużyć w dziedzinie cielesności i płciowości oraz spożywania mięsa ofiarowanego bożkom. Ostrzeżenie jest kierowane do wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy sądzą, że są mocni: "Niech przeto ten, kto uważa, że stoi, baczy, aby nie upadł" (w. 12).  Na takich zasadach opierają się wnioski praktyczne dotyczące zachowań o charakterze publicznym (10,14-33). Punkt wyjścia to ostrzeżenie przed bałwochwalstwem. Musiało to być poważne niebezpieczeństwo, skoro apostoł poświęca mu tak wiele miejsca. Wzywa Koryntian do refleksji opartej na respektowaniu tego, czym jest Eucharystia (w. 16-17). "Zasiadanie przy stole Pana", wyklucza wszelkie kontakty z bałwochwalstwem i zasiadaniem "przy stole demonów" (w. 20-21). Chrześcijanom nie może być obojętne to, jak ich zachowanie zostanie odebrane przez innych, szczególnie w obrębie tej samej wspólnoty wiary. "«Wszystko wolno», ale nie wszystko przynosi pożytek. «Wszystko wolno», ale nie wszystko buduje" (w. 23). Istnieje zasadnicza różnica między wolnością a swobodą i swawolą. Kolejny fragment listu (IKor 11-14) ma na względzie sprawy związane ze zgromadzeniem liturgicznym. Najpierw są to zalecenia dotyczące odpowiedniego stroju (11,1-16). Nie o strój jednak wyłącznie chodzi, ale o zachowania, które strój wyraża. Sposób układania włosów przez niektórych mężczyzn oraz rozpuszczone włosy niektórych kobiet były odbierane jako objawy ich skłonności homoseksualnych lub sugerowały niemoralne prowadzenie się. Paweł nie mówi o tym wprost, podkreśla jednak, że nie można tego tolerować ani dopuszczać do zamazywania różnic między osobami dwojga płci. Opierając się na przemian na dosłownym i metaforycznym znaczeniu terminu "głowa", przeciwstawia się tendencjom do imitowania zachowania pogan. Kobiety powinny modlić się z nakrytą głową, natomiast mężczyźni - z odsłoniętą, czyli podczas zgromadzeń liturgicznych kobiety powinny się zachowywać jak kobiety, a mężczyźni jak mężczyźni. Wygląda na to, że w czasach Pawła powszechną praktyką było to, że Izraelici modlili się bez nakrywania głowy. Zmieniło się to później w judaizmie rabinicznym, który nakazał mężczyznom żydowskim noszenie nakrycia znanego jako kipa lub jarmułka. Bardzo prawdopodobne, że ten wymóg to jeszcze jeden przejaw separowania się wyznawców judaizmu od chrześcijan. ks. Waldemar Chrostowski (adonai.pl)
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
"Bałwochwalstwo, idolatria (gr. eidolon – obraz lub posąg, latreia – kult) – grzech w religiach Abrahamowych polegający na oddawaniu czci fałszywym bóstwom (bożkom). W szerszym sensie: przywiązywanie nadmiernej wagi do spraw doczesnych kosztem Boga."
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Módlmy się: Za wstawiennictwem św. Pawła Apostoła, z prośbą o uwolnienie zniewolonych bałwochwalstwem. Amen.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czy dotknęło mnie przywiązywanie nadmiernej wagi do spraw doczesnych kosztem Boga? Jeśli tak, wymagam nawrócenia i przemiany serca. Nie ma chwli do stracenia! Droga jest prosta - solidny rachunek sumienia, sakrament pokuty i pojednania, Eucharystia, komunia święta, uczynki miłosierdzia. Pan Jezus mówi - Odwagi, Jam zwyciężył świat.  (J 16,33)
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
 "Odwagi, Jam zwyciężył świat.” (J 16,33). "Nie można zabić Miłości. Można Ją ukrzyżować, można przebić Jej Serce lecz Ona zmartwychwstanie, bo jest Nieśmiertelnym Bogiem. Krzyż staje się znakiem ocalenia, a otwarte Serce Zbawcy bramą nieba dla niespokojnych człowieczych serc. Zmartwychwstały Pan ofiaruje nam – każdemu dziecku dar odrodzonej nadziei. Pragnie, aby w każdym ludzkim sercu mógł na nowo zmartwychwstawać i wypełniać ogromem miłości nasze nieraz pozbawione duchowej radości serca. Prawdziwa i głęboka Wielkanocna radość jest darem Ducha Świętego i owocem przyjaźni z Jezusem Zmartwychwstałym. Radość ta przenika całego człowieka, daje siłę i moc w trudnych sytuacjach.Chciejmy pozostawić kamień i grób i wznieść się ponad siebie, pond to co widzialne, zewnętrzne i skupiające na nas samych – pragnijmy spotkać Zmartwychwstałego Pana."
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
W OSTATNIEJ DRODZE DO JEROZOLIMY - Wskrzeszenie Łazarza -  Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». ( J 11, 25-27)
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czy równie mocno jak Marta siostra ewangelicznego Łazarza, wierzę w to, że Jezus Chrystus jest Mesjaszem, Synem Bożym, który miał przyjść na świat?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Módlmy się: Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat. Z Bożą pomocą. Amen.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Módlmy się: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię miłuję. Ty wiesz, że wierzę, proszę przymnóż mi wiary. Amen.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Św. Pawle Apostole, módl się za nami.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Nie ustawaj w drodze i nie wybieraj miłości mniejszej od tej, za którą tęskni twoje serce. ks. Marek Dziewiecki
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Módlmy się: Za wstawiennictwem św. Pawła Apostoła, z prośbą o potrzebne łaski, abyśmy nie ustawali w drodze i nie wybierali miłości mniejszej od tej, za którą tęskni nasze serce. Amen.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Módlmy się: Z prośbą o potrzebną pomoc, w intencji wszystkich tych, ktorzy ustali w drodze, którzy się pogubili na krętych drogach tego świata i  nie wiedzą co dalej - Jezu, Ty się tym zajmij! Amen.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Piotr Apostoł choć w chwili próby, ze strachu zaparł się Pana Jezusa, umiał przyznać się do błędu, okazać skruchę i wrócić. Judasz Go zdradził, podwójnie, najpierw sprzedał a potem odebrał sobie życie, nie umiał wrócić - KU PRZESTRODZE! A jak jest ze mną? Po której jestem stronie!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ja również, jako ochrzczony jestem wezwany do głoszenia Ewangelii. Czy świadomy jestem ciążącej na mnie powinności?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Przerwa techniczna ... ...