Reklama
Kulinarny przewodnik po woj. lubelskim. Gdzie dobrze zjeść?
Opis galerii
6/10
Poniatowa: Zupa rybna z karpia ze świeżym imbirem
To najbardziej zielone miasto w regionie. Ongiś słynęło z sokowirówek Eda, dziś słynie z piw Browaru Zakładowego i zupy z karpia. Według Roberta Makłowicza tak dobrej zupy rybnej w Polsce nie zjecie.
Nic dziwnego: w pobliżu jest Gospdarstwo Rybackie Pstrąg Pustelnia skąd pochodzi karp i gdzie kupicie wędzoną szyneczkę z karpia, a nawet świeżego jesiotra. Za zupę restauracja Hotelu Montis zdobyła tytuł „Najlepszy Smak Lubelszczyzny 2016” na Europejskim Festiwalu Smaku. Po zupie warto wybrać się na długi spacer i powrócić na rewelacyjny schab z kostką na karmelizowanych borowikach podany z plackami gryczanymi.
7/10
Pułankowice: Sarna w sosie hiszpańskim
Pułankowice to przystanek przed zwiedzaniem Kraśnika. Restauracja słynie z dziczyzny i ogromnego warzywnika. Na jagnięcinę i dziczyznę przyjeżdżają tu smakosze z całej Polski. Najwyżej cenią sarnę w sosie hiszpańskim. Wielkim przysmakiem są pierogi z gąsek, chrupiąca golonka i kołduny w rosole.
A w Kraśniku należy zwiedzić odrestaurowaną farę z tajemniczym nagrobkiem. Do sarkofagu Jana i Cecylii licznie pielgrzymują turyści z Polski i Europy. Pomnik niespełnionej miłości Jana Tęczyńskiego i jego narzeczonej Cecylii Wazówny, siostry króla Szwecji Eryka XIV ma przynosić szczęście w miłości.
8/10
Wąwolnica: Pierogi z karpia
Kto lubi podróżować w poszukiwaniu wartości duchowych, koniecznie powinien wyskoczyć do Wąwolnicy. Zachowała się tu zabytkowa zabudowa, tajemniczy dom cadyka, a przede wszystkim kaplica Matki Boskiej Kębelskiej dawnego kościoła św. Wojciecha z przepiękną gotycką figurą Madonny, słynącą cudami.
Nazwa miejscowości pochodzi od słowa Wawel (wzgórze z bazyliką i kaplicą). Jest przepięknie położone. Dookoła malownicze szlaki i wąwozy, miedze i laski. A co zjeść? Rewelacyjne pierogi z karpia w restauracji Rozanna. W maju w ogrodzie restauracyjnym rusza wędzarka z rybami palce lizać.
9/10
Wojciechów: Golonka z pieca
Do Wojciechowa warto pojechać na golonkę. Karczma Biesiada, położona na malowniczej górce słynie z pysznej golonki przyrządzanej przez Włodzimierza Czernieca. W karcie znajdziecie także smakowity żurek, kawał dobrego żeberka i solidny karczek. Taras sprzyja jedzeniu, kontaktom towarzyskim z miejscowymi smakoszami i pouczającym rozmowom.
Po zaspokojeniu głodu warto zobaczyć tajemniczą ariańską wieżę, wybudowaną w latach 1520-1530. Gotycko-renesansowa budowla była domem mieszkalnym. W barokowym kościele zobaczycie bezcenne kurdybany, skóry o bogatym ornamencie tłoczonym, malowane i złocone, które zdobią ołtarze. To zabytek na europejską skalę. A w miejscowym zoo: przesympatyczne alpaki i bardzo poważne lwy.
10/10
Zamość: flaczki wołowe po zamojsku
Na zamojskim rynku można w którymś z ogródków siedzieć godzinami. Zamość zbudowany jako harmonijne miasto dziś oddaje swoją harmonię turystom.
Na dobre jedzenie polecamy restaurację „Skarbiec wina” gdzie warto spróbować wzorcowych flaczków po zamojsku. Ale wcześniej obowiązkowo zamówić na przystawkę „Cebularzyki podawane na ciepło z masłem czosnkowym lub ziołowym”. Rozczulają smakiem.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze