Reklama
10 miejsc na dania z grilla
Opis galerii
1/10
Anuszik bar, Lublin: ormiański kebab
To już legendarne miejsce na Czechowie. W malutkim barze połowę miejsce zajmuje bar, murowany grill, zapas drewna do grilla. Latem jest zaciszny ogródek.Emma Mell i Gagik Melkonian wkładają w to co robią całe serce. Ormiańska gościnność jest niebywała. Wchodzisz, siadasz, jesz i jesteś jak w ich domu.
Z grilla zjecie tu kurczaki, karczek i golonki. Ale specjalnością Anuszika są ormiańskie kebaby, pieczone na długich szpadach oraz grillowane warzywa. Ukoronowaniem uczty są niebywale smakowite kiszonki, pikantny ormiański ser i lawasz, cienki placek zastępujący chleb.
2/10
Alan Hugs, Lublin: grill z metra
W tej stosunkowo nowej restauracji przy pl. Wolności spotykają się miłośnicy dań z grilla i szaszłyków z metra. Porcje są tak duże, że ciężko przejeść. Zjecie tu także steki i grillowane świńskie uszy, kresowy przysmak zza Buga. Jak się poprosi, to obrotni kucharze rzucą na grilla owoce morza.
3/10
Czarcia Łapa, Lublin: ryby z grilla
Świetna dorada z grilla. Maciej Borucki, szef kuchni ma nadzwyczajną zdolność do wykorzystywania ziół przy grillowaniu. Całe gałązki rozmarynu odbijają się na rybie złocistym wzorem.
Ale to jeszcze nie koniec. Grillowana ośmiornica z pieczonymi warzywami nie ma sobie równych. Szproty w rozmarynie są bardzo dobre. Borucki potrafi zgrillować wszystko. Od bagietki, przez krewetkę, po kawałek pizzy. Ciekawe miejsce, pełne inspirujących smaków.
4/10
Gospoda Sto Pociech Chełm: Surf and Turf
To miejsce ze świetną włoską kuchnią w bardzo dobrej cenie. Soczyste krewetki z grillowej patelni z czosnkiem, pietruszką i masłem... coś pięknego.
Mięsożercy polują na słynną kaczkę i stek z antrykotu z grilla. Ostatnio w karcie jest ośmiornica. W postaci carpaccio - smakowita, jak ktoś zamarzy - z grilla.Ponieważ właścicielka Edyta Wojtowicz w gotowanie wkłada serce, pasje i talent, można wynegocjować odważne połączenia. I zamówić na przykład stek z antrykotu z ośmiornicą z grilla. Surf and Turf - tak nazywa się ekstrawaganckie połączenie owoców morza i mięsa, które robi furorę w Warszawie i Krakowie. Dobrze, że jest też w Chełmie.
5/10
Grill Bar, Lublin: szaszłyki dla kierowców
W 1991 roku powstał nieopodal Ogrodu Botanicznego bar z szaszłykami. Przy zbiegu Al. Solidarności i Warszawskiej zaczęły parkować samochody. Szybko poszła legenda o dobrych szaszłyków. Kierowcy z całej Polski polecali sobie miejsce. Było co polecać, bo szaszłyki robione były z najlepszego mięsa i cebuli. I piekły się na węglu drzewnym.
Po zmianach komunikacyjnych do baru jeździ się od strony ulicy Willowej, bar się rozbudowuje, ludzi coraz więcej. A szaszłyki? Oceńcie sami.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze