Speed Car Motor Lublin w I lidze. 12 żużlowców dołożyło swoją cegiełkę
Opis galerii
6/12
Stanisław Burza
Doświadczony zawodnik przed sezonem zapowiadał, że skupi się na pracy w parku maszyn i pomocy kolegom, a na tor wyjedzie tylko w razie potrzeby. Wobec kontuzji Kuciapy i częstych kolizji terminów Lamberta dostał więcej szans, niż można się było spodziewać. Swoją ambicją i wolą walki szybko zdobył serca lubelskich kibiców. Niewykluczone, że zostanie w lubelskim klubie, choć w pierwszej lidze może już nie mieć tylu okazji do jazdy.
7/12
Martin Smolinski
Do Motoru trafił tuż przed meczami fazy play-off, gdy trzeba było zastąpić Lamberta. Wystąpił w pierwszym meczu półfinałowym w Ostrowie, gdzie zdobył 7 punktów. Lublinianie liczyli, że będzie mógł wystąpić w barażach ze Stalą. Główna Komisja Sportu Żużlowego pozostała nieugięta w kwestii interpretacji regulaminu i musieliśmy radzić sobie z dwoma obcokrajowcami, przy czym rywale mogli skorzystać z trzech cudzoziemców. Trener Dariusz Śledź postanowił postawić na sprawdzonych Lamberta i Pedersena.
8/12
Oskar Bober
W rundzie zasadniczej związany kontraktem z Betard Spartą Wrocław zawodnik startował w Motorze jako gość. Na fazę play-off udało się go wypożyczyć, dzięki czemu zasilił formację juniorską i znacząco przyczynił się do awansu. Wielu kibiców widziałoby go w lubelskiej drużynie w przyszłym sezonie, ale Bober wciąż ma ważny kontrakt z wrocławskim klubie. Jednak działacze z Lublina już wypożyczając go w trakcie tego sezonu pokazali, ze potrafią dokonać rzeczy prawie niemożliwej…
9/12
Wiktor Trofimow
Zawodnik Fogo Unii Leszno został wypożyczony do Motoru na mecze barażowe. W barwach lubelskiego klubu pochodzący z Ukrainy, a startujący z polską licencją zawodnik zaliczył debiut w polskich rozgrywkach ligowych. Wypadł na tyle dobrze, że wielu kibiców widziałoby go w składzie zespołu z Lublina także w przyszłym sezonie. 18-latek nie ukrywa, że podoba mu się atmosfera w Lublinie, ale nie składa żadnych deklaracji na temat swojej przyszłości.
10/12
Emil Peroń
Wychowanek lubelskiej szkółki sezon zaczął nieźle, ale w meczu w Krośnie doznał kontuzji ręki, która wykluczyła go z jazdy na kilka tygodni. Wrócił do składu, ale w barażach musiał oddać miejsce Trofimowowi. Przed nim jeszcze sporo nauki, ale w lubelskim klubie wiążą z nim nadzieje na przyszłość.
- Emil w tym roku zrobił duży postęp. Uraz na dłuższy czas zatrzymał go w parku maszyn, ale jeszcze będziemy mieli z niego pożytek – mówił nam niedawno trener Dariusz Śledź.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze