TOP 10 tatarów w Lublinie
Opis galerii
2/11
Czarcia Łapa: Tatar z anchovies
Jeden z najlepszych tatarów w Lublinie serwuje Maciej Borucki, szef kuchni w restauracji Czarcia Łapa. Podstawa to najlepsza wołowina i w kontrze: bardzo intrygujące dodatki. Jak na przykład masło anchovies. Filety anchois należy rozetrzeć na miazgę, masło utrzeć na śmietanę, dodawać po trochu anchois, przetrzeć przez sito. Kawałeczek takiego masła w zderzeniu w polędwicą czyni cuda.
W zestawie z Czarciej jest polędwica wołowa, żółtko confitowane, relish śliwkowy, korniszony, szalotka, kapary, masło anchovies.
3/11
Eco Hotel Agit: Tatar, który sieka Jean Bos
Jean Bos żongluje smakami, tradycyjną i nowoczesną techniką, z lekkością i wdziękiem tworzy na talerzu gastronomiczne dzieła sztuki.
- Mam gości, którzy przyjeżdżają na tatara kilka razy w tygodniu. Lub zamawiają jednego po drugim - mówi Jean Bos, który w swojej ojczyźnie (w Belgii) je tatara z frytkami i majonezem. W Agicie po swojemu sieka mięso i dyskretnie je doprawia. Zadziwia dodatkami, do których przygotowania używa technik molekularnych. Z chęcią tłumaczy co siedzi w dodatkach.
4/11
Hades Szeroka: Tatar po argentyńsku
Tatary w Lublinie rozsławiła restauracja Hades, mieszcząca się w podziemiach dzisiejszego Centrum Kultury.
- Dostaliśmy od Danuty Damięckiej, śpiewaczki, uczennicy Ady Sari i żony Adama Natanka francuskie pismo poświęcone tatarom. Temat tak nas zaintrygował, że na początek wprowadziliśmy do karty dwanaście tatarów - opowiada Lech Cwalina.
Dziś w restauracji Hades Szeroka podaje się tatara po argentyńsku ze smażonym boczkiem, orzeszkami, żółtkiem i keczupem - z pierwszej karty właśnie. My przepadamy za tatarem po ukraińsku: żółtko, cebula, nasiona kopru, pomidor kiszony, czosnek niedźwiedzi, papryka.
5/11
Kardamon: Tatar na żywo
W restauracji Kardamon jest osobny szef do robienia tatara. Jest także specjalny wózek do siekania tatara. Na oczach klienta, któremu najpierw kucharz prezentuje kawałek polędwicy do akceptacji, następnie go oczyszcza, sieka, wyrabia i doprawia.
W zestawie z posiekanym mięsem jest ogórek kiszony, grzybki marynowane, cebulka, musztarda francuska, jaja przepiórcze. Do tego świetne pieczywo.
6/11
Magia: Po francusku i z jesiotra
Dla koneserów prawdziwy tatar jest jeden. To tatar z koniny. Ten podawany w restauracji Magia jest bardziej delikatny od zwykłego tatara.
Ale my namawiamy na skosztowanie tatara po francusku. W wersji klasycznej używa się sosów Worcestershire, Tabasco oraz musztardy dijon i ketchupu. A także szalotki, kaparów, korniszonów, soli i pieprzu. Francuzi jedzą swojego tatara z frytkami.
Prawdziwym rarytasem jest tatar z jesiotra podany z jabłkiem, jalapeno, kaparami, marynowanym imbirem i kawiorem z łososia.
7/11
Old Pub: Tatar Doroty
Dorota Otachel, szefowa kuchni i właścicielka restauracji Old Pub ma konika na punkcie najlepszej wołowiny, steków, carpaccio i tatara właśnie.
Polędwicę na tatara wybiera osobiście. Po swojemu oczyszcza mięso. Sieka, miesza, doprawia szukając idealnego smaku. Tatar z polędwicy wołowej podawany jest z cebulą, pomidorem, suszonym borowikami, pieczarkami, kaparami, i ogórkiem konserwowym. Naszym zdaniem, najbardziej przypomina w smaku mistrzowskie tatary podawane przez mistrzów lubelskiej kuchni w latach 1960-1981.
8/11
Przystań: Befsztyk tatarski
To chyba jedyne miejsce w Lublinie, gdzie koneserzy zamawiają dwie przystawki pod rząd. Najpierw befsztyk tatarski, następnie nerkę cielęcą z rusztu lub w śmietanie. Po takim wprowadzeniu zamawia się w Przystani obligatoryjnie Zraz cielęcy po węgiersku podany z kluseczkami półfrancuskimi.
W Przystani potrafią polędwicę na tatara dobrze posiekać. Do mięsa idzie świeżo mielony pieprz i sól. Z resztą dodatków trzeba ostrożnie. Cebulka, korniszony, marynowane grzybki, żółtko - i starczy. Co najwyżej dyskretnie kropla Maggi i mniej dyskretnie: sardynka z oleju.
9/11
Trzy Romanse Hotel Wieniawski: Z wędzoną szalotką
Piotr Skwarek, szef kuchni w Trzech Romansach ma talent do utrafienia ze smakiem w samo sedno. Tak jest z jego carpaccio, do którego serwuje puree ze smardzów, czosnek niedźwiedzi, ser pleśniowy i rzodkiewkę. Albo z sałatką: solona wołowina, ser Bursztyn, jajko, buraki, rzodkiewka, musztardowy vinaigrette. Dania są wyważone, harmonia między mięsem i dodatkami zachowana, a doskonały smak mięsa jest na pierwszym planie. Tak jest także w tatarze z polędwicy wołowej, do którego Piotr serwuje wędzone szalotki, keczup z cebuli, marynowaną gorczycę i sepię.
10/11
Stół i Wół: Tatar z sezonowanej wołowiny
Restauracja ma specjalistyczną szafę, gdzie tygodniami dojrzewa wołowina. Dojrzewając nabiera smaku, aromatu, ostrości. Tatar z takiego mięsa ma inny, bogatszy, bardziej zdecydowany smak. Zjecie tu „klasykę”, czyli tatar siekany z sezonowanej polędwicy wołowej, żółtko, jaja, cebula, ogórek kiszony, marynowane kurki, musztarda dijon.
Ale nam najbardziej smakuje tatar siekany z sezonowanego rostbefu, z dressingiem musztardowym, emulsją z żółtka, grzankami, sosem Worcestershire i frytkami.
11/11
Trybunalska City Pub: Tatar z wędzonym żółtkiem
Mięso, wędzone żółtko i pikle. To według Jarka Saka, szefa kuchni w Trybunalskiej, istota polskiego tatara.
Ważną rolę gra tu wędzone żółtko - w zestawieniu ze świeżą polędwicą czyni cuda. Szef ma słabość do pikli: kisi je po swojemu, a wpływy Aleksandra Barona są tu na porządku dziennym.
Napisz komentarz
Komentarze