Dyrektorzy o kulturze lubelskiej w 2017 roku
Opis galerii
1/9
Krzysztof Rzączyński, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Andersena
2017 rok był niezwykle ważny dla Lublina. 700 lat to wiek, z którego możemy być dumni. W naszym mieście nie brakowało koncertów, spektakli i innych wydarzeń celebrujących ten jubileusz.
• „Koziołek Kręciołek” w Teatrze im. H. Ch. Andersena – niezwykły spektakl pokazujący historię niesfornego Koziołka, który doskonale zna Lublin i bardzo kocha to miasto. Bohater ma ogromny głód wiedzy, dlatego postanawia opuścić na chwilę rodzinne miasto i wyruszyć w niesamowitą podróż!
• Koncert „Zakochani w Lublinie” - myślę, że Lublin nie spodziewał się aż tak ogromnej frekwencji na tym wydarzeniu. Piękne piosenki, zdolni artyści… czego chcieć więcej?
• „Volta” w reżyserii Juliusza Machulskiego – intrygująca historia, znani aktorzy i Lublin, który wysuwa się w filmie na pierwszy plan. Oby więcej takich produkcji!
• „Sen o mieście” Janusza Opryńskiego – gigantyczne kolejki do wejścia na dziedziniec Zamku Lubelskiego przed każdym przedstawieniem świadczą o tym, że widowisko to porwało nie tylko mnie, ale i tysiące Lublinian!
2/9
Karolina Rozwód, dyrektorka Teatru Starego
Ubiegły rok dla Teatru Starego, podobnie jak dla wszystkich instytucji, był niezwykle intensywny. Gościliśmy 4 premiery, wydaliśmy 2 płyty. Mam nadzieję, że zapadnie w pamięć naszej publiczności. Ale tym razem, chciałabym zwrócić uwagę na inne wydarzenia (w kolejności alfabetycznej):
* Działalność Muzeum Lubelskiego - Picasso, Monet, Renoir, Mondrian, Dali, Lebenstein, Nowosielski... To wspaniałe, że prace tych i wielu innych wybitnych artystów można było oglądać w Lublinie. Ale najbardziej cieszę się z przekazania kolekcji Tadeusza Mysłowskiego do muzeum, bo dzięki temu regularnie będziemy mogli obcować z dziełami największych, a samo muzeum wzmocniło swoją pozycję na mapie Polski.
* Mistrzostwa Europy U-21 w piłce nożnej – Lublin udowodnił, że nie tylko potrafi zorganizować duże wydarzenia sportowe, ale również potrafi się nimi cieszyć. Atmosfera, jaka przez tych kilka dni panowała w mieście, w pełni zrekompensowała nieudany pod względem wyników występ polskiej reprezentacji.
* Grodzka 17 – oryginalne, a co najważniejsze trwałe wspomnienie niezwykłego lubelskiego artysty Andrzeja Kota zrealizowane przez Jarosława Koziarę.
* „Sen o mieście” – wzruszające, imponujące rozmachem i skalą widowisko Janusza Opryńskiego, które uwiodło tysiące lublinian.
* „Volta” Juliusza Machulskiego - pięknie sfilmowany Lublin, który zobaczyło pół miliona Polaków.
3/9
Grzegorz Rzepecki, dyrektor Warsztatów Kultury
Moje bardzo subiektywne wskazania to:
* Niewątpliwie absolutnie innowacyjny w Polsce „Rezerwat Dzikich Dzieci” uczący samodzielności i kreatywności. Aktywność dzieci polega na kreowaniu przestrzeni od podstaw, budowaniu obiektów i stawianiu instalacji.
* Cykl atrakcyjnych wystaw czasowych z „Pablo Picasso - wizerunek wielokrotny” na czele zrealizowanych przez Muzeum Lubelskie.
Z własnych, warsztatowych realizacji z okazji 700-lecia Lublina niewątpliwie:
* Jarmarkowy koncert „Re:tradycja” czyli spotkanie niezwykłych artystów i osobowości w repertuarze muzyki tradycyjnej: Kayah i Teresa Mirga wraz z zespołem Kałe Bała oraz Adamem Słupczyńskim, Michał Urbaniak i Kapela Romana Wojciechowskiego, Włodek Pawlik i Janina Chmiel z Kapelą Butrynów, Orkiestra Dęta ze Zdziłowic i Antoni Gralak.
* Zupełnie nietypowa kooperacja Katowic i Lublina, a zarazem produkcja muzyczna przygotowana specjalnie na Inne Brzmienia czyli nietuzinkowa KATOLUB Orchestra. Nasze miasto reprezentował skład folkowy – Čači Vorba, natomiast Katowice połączone siły muzyczne awangardowych zespołów Lód 9, Hengelo i Pigeon Break, ale też ostatni koncert kultowej formacji Tuxedomoon.
* Pełen symboliki, zapierający dech w piersiach podniebny spektakl teatru Deus Ex Machina pt. „Galileo” podczas Carnavalu Sztukmistrzów
* Wspólny projekt naszych przyjaciół z Vichy (Francja) Francois Monneta i Isabelle Barthelemy ze studentami Architektury Krajobrazu KUL pod kierunkiem Pawła Adamca czyli niezwykła instalacja świetlna na ul. Furmańskiej, a także „Historie z gliny” wykonane przez mieszkańców ulic Cyruliczej i Furmańskiej we współpracy z Pracownią Ceramiki i Rękodzieła Artystycznego Żywioły Ziemi i Fundacją Krajobrazy podczas Nocy Kultury.
4/9
Dorota Ignatjew, dyrektorka Teatru Osterwy
Teatr im .J. Osterwy czynnie włączył się w obchody 700-lecie miasta. Lublin był obecny w naszych spektaklach: „Klątwy”, „Diabeł i tabliczka czekolady”, „Sposób na Alcybiadesa”, „Hindełe siostra sztukmistrza” .
Dla mnie najważniejsze wydarzenia to zaproszenie „Diabła i tabliczki czekolady” P. P. Reszki na Festiwal „Rzeczywistość przedstawiona” i zdobycie nagród przez J. Łagodzińskiego, aktora naszego teatru i reżysera K. Kowalskiego oraz zaproszenie „Sposobu na Alcybiadesa” do Opola na 43. Ogólnopolskie konfrontacje teatralne „Klasyka żywa”.
Ogromnym zainteresowaniem widzów cieszyło się „Siedem dni na 700-lecie Lublina w Teatrze im. J. Osterwy”. Organizowane były warsztaty plastyczne, fotograficzne, kiermasz kostiumów, nocne zwiedzanie teatru i magazynów teatru, spotkanie z autorem reportaży P. P. Reszką i spotkanie z seniorami naszego teatru „Powróćmy jak za dawnych lat”.
Po konkursie na dyrektora Teatru im .J. Osterwy byłam w moim mieście - Wrocławiu i miałam okazję zobaczyć prezentacje Lublina w ramach Europejskiej Stolicy Kultury. Było to fascynujące jak Lublin świetnie się promował.
Miasto bardzo hucznie obchodziło 700-lecie. Mnie i moim bliskim, niestety nie wszystko udało się zobaczyć, ale super był koncert „Zakochani w Lublinie” w CSK, który 15 sierpnia został powtórzony na placu przed Zamkiem, spektakl Łukasza Witt-Michałowskiego „Pogrom w przyszły wtorek” oraz koncert w Teatrze Starym „Kocham Lublin” . Razem z dziećmi chętnie bywaliśmy na placu Litewskim podziwiać pokazy multimedialne, które w prosty sposób przybliżały nam historię miasta.Wcześniej tego typu pokazy widzieliśmy w Warszawie i za granicą.
5/9
Aleksander Szpecht, dyrektor Centrum Kultury w Lublinie
Największym sukcesem i zaskoczeniem w roku obchodów 700-lecia miasta była niesamowita frekwencja na wielu wydarzeniach kulturalnych.
Olbrzymią widownię miały zwłaszcza widowiska na zamkowym dziedzińcu: „Sen o mieście” Janusza Opryńskiego i „Pogrom w przyszły wtorek” Łukasza Witt Michałowskiego.
Wyróżnić też chciałbym koncert „Zakochani w Lublinie”, gdzie na scenie wystąpili wyłącznie lubelscy artyści. To wydarzenie również odniosło wielki frekwencyjny sukces.
Nie mogę nie wspomnieć o wystawie prac Pabla Picassa w Lublinie. Wielki artysta i wielka publiczność.
Na wyróżnienie zasługują też działania Lubelskiego Teatru Tańca. Spektakle zaproszonych do Lublina gości – Kibbutz Contemporary Dance Company i Batsheva Dance Company pokazały, że jest olbrzymia widownia na coś, co wydawać by się mogło niszowe.
Nie można pominąć też filmu „Volta”. Reżyser Juliusz Machulski pięknie pokazał tu Lublin.
Wydarzeń godnych uwagi było znacznie więcej, ale właśnie te zapamiętałem najbardziej.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze