Obwodnica Puław, nowe zdjęcia
Zdjęcia wykonane w piątek, 27 kwietnia na budowie drugiego etapu obwodnicy Puław, czyli odcinka drogi krajowej S12
2/26
O tym, że budowa drugiej części obwodnicy od nowego mostu do węzła Kurów-Zachód nie zakończy się w zapowiadanym czasie, czyli do 30 kwietnia, było wiadomo już od dawna. To, czego nie wiedzieliśmy, to czas, jaki wykonawca kontraktu potrzebuje na dokończenie całego zadania. Zgodnie z zapowiedziami, informacja została przekazana mediom w piątek, 27 kwietnia.
Na zdjęciu węzeł "Końskowola"
3/26
– Prace powinny się kończyć, jednak za sprawą tego, że rozszerzono zakres prac archeologicznych, ten czas na ukończenie tej inwestycji zostanie wydłużony. Dzisiaj wysłaliśmy wykonawcy aneks do podpisania, gdzie mowa jest o 99 dniach, ale chcemy doprowadzić do tego, żeby trasą główną dało się przejechać wcześniej. Będzie to okres wakacyjny - mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Na zdjęciu węzeł "Końskowola"
4/26
Chcieli 113, dostali 99
Warto dodać, że wykonawca odpowiadający za budowę S12, czyli Energopol Szczecin złożył roszczenie czasowe mówiące o 113 dniach. Powołał się przy tym oficjalnie jedynie na problemy związane z szerszym zakresem prac "archeo" (te ostatnie pozwoliły na wydobycie tysięcy zabytków, m.in. fragmentów ceramiki, czy elementów pochodzących z I lub II wojny światowej).
Nie był to jednak jedyny powód niedotrzymania pierwotnego terminu. – Mieliśmy do czynienia z nienormalnym pogodowo rokiem. Ilość opadów była wielokrotnie wyższa od tej, jaką byliśmy w stanie przewidzieć. Gdyby było inaczej, naszym potencjałem i zaangażowniem nadrobilibyśmy ten czas (zabrany przez prace archeologiczne przyp.) – tłumaczy Krzysztof Waśko, przedstawiciel szczecińskiego Energopolu. Jego zdaniem 99 dni, na jakie zgodziła się GDDKiA to czas wystarczający na dokończenie robót.
5/26
Za miesiąc wrócimy na al. 1000-lecia
Jak zapewnia Łukasz Świerkowski, kierownik budowy, kierowcy poruszający się m.in. w stronę Zakładów Azotowych, z każdym kolejnym miesiącem powinni odczuwać poprawę komfortu podróży. – Te utrudnienia będą się zmniejszały. Za cztery tygodnie przywrócimy ruch na al. 1000-lecia, co pozwoli na dojazd do ZA od strony ronda (turbinowego) – informuje. To oznacza, że do tego gotowy będzie także nowy most na Kurówce.
Na całej budowie obecnie pracuje ok. 200 osób i wiele pojazdów. Trwają intensywne prace m.in. przy drogach zjazdowych do węzłów, humusowaniu poboczy, montażu ekranów akustycznych, odwodnieniu itp. Niestety, znaczna część trasy ciągle nie jest przykryta ostatnią, ścieralną warstwą asfaltu.
Na zdjęciu wiadukt łączący Sielce i Końskowolę
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze